Projekt budowlany trzeba dostosować do planu zagospodarowania przestrzennego całego terenu.
Publikacja: 24 lipca 2009, 09:00 Aktualizacja: 24 lipca 2009, 12:29
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Solo z IP: 217.153.246.* (2009-07-24 10:11)
Ciągle się pisze o planach zagospodarowania i co z nich wynika. Czy ktoś wreszcie dostrzeże, że w tym chorym kraju NIE MA PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO ?!?!
Większość terenów niezabudowanych pod przyszłe inwestycje jest bez takich planów. Szukam informacji co z tymi działkami, jak to ruszyć, czy sejm coś zamierza uchwalić/zmienić i co ? Nic!
2: belzebub z IP: 80.53.76.* (2009-07-24 11:18)
To co ? Jeszcze za mało biurokracji i poniewierania inwestorów?To zakupiony projekt jeszcze ma być weryfikowany przez jakiegoś kolejnego darmozjada,który przystawi pieczątkę i skasuje za to niemałą kwotę pieniędzy? Rany Boskie -co za kraj debili !!!Planów niema ! Warunków zabudowy łatwo nie można uzyskać!No nic tylko spierd..lać z tego kraju!K...rwa,kiedy to się skończy???
3: wkóżony z IP: 62.29.136.* (2009-07-24 11:43)
"otake polske" pomoże, zgłaszamy się do ILW
4: miś z IP: 195.150.100.* (2009-07-24 14:15)
mam prośbę do redakcji o poruszenie tematu konieczności posiadania map geodezyjnych przy nadbudowach, rozbudowach, zmianach konstrukcji, kiedy nie jest dokonywana zmiana obrysu budynku. Po przeanalizowaniu przepsiów nie znalazłem zapisu który nakazywałby sporzadzanieprojektu na takiej mapie. Wydaje się, że wystarczająca powinna być mapa zasadnicza ze starostwa - pomimo tego starostwa żadają sporządzania projektu na mapach soporządzanych przez geodetów, co polega w zasadzie na skserowaniu mapy zasadniczej i skasowaniu za to kilkuset złotych. Nigdzie też nie znalazłem omówienia rawnego tego tematu.
5: jadzia z IP: 83.3.166.* (2009-07-26 18:38)
Może jakoś postaram się Ci to wytłumaczyć nie suchymi przepisami, tylko tak bardzo prosto. Otóż, za to co jest na Twojej działce, co przez jakiś tam czas, ubywały czy przybywały nowe budynki, urządzenia podziemne czy nadziemne, za ich dokumentowanie na mapach ponosisz wyłącznie Ty odpowiedzialność. Nie wójt, burmistrz czy proboszcz. Żądają od Ciebie mapy geodezyjnej, aktualnej mapy. Mapa dc opiniodawczych jest o wiele tańsza, ale w bardzo często nie odzwierciedla tego, co jest aktualnie na działce.
Do zmiany dachu czy przebudowy nie sporządza się proj zagosp działki, co się wiąże z posiadaniem takiej mapy. Ale rozbudowa pozioma, bliska odległość przebudowywanego domu od granicy sąsiedniej działki niestety wymaga mapy. Nie będę dalej wchodzić w szczegóły.
Bywa też i tak, że przy przebudowie, nadbudowie powstaje mieszkanie, a to z kolei wymaga odprowadzania nieczystości do nowego zbiornika. I co, na czym ten projektant pokaże, gdzie ten zbiornik /szmbo/ umieścić, żeby zachować normowe odległości od sąsiada.
6: xdag z IP: 83.13.136.* (2009-07-31 07:58)
tak dla osób nie związanych z budownictwem - obowiązek sporządzania planu zagospodarowania działki to żadna nowość, podobnie jak zgodność z miejscowym planem zagospodarowania czy decyzją o warunkach zabudowy (miejscowe plany zagospodarowania to może jakieś kilka procent pokrycia terenu w skali kraju), przepisy te o ile mnie pamięć nie myli wprowadzono wraz z prawem budowlanym w 1994 roku, jaki jest ich sens, no cóż nie można wybudować budynku tak sobie gdziekolwiek, krótki przykład chcę wybudować sobie 10 piętrowy budynek na małej działce na małym osiedlu, grunt beznadziejny (jakieś bagno), mocno pochyły, mam gotowy projekt, spoko oczywiście budynek raczej nie wybuduję bo grunt kiepski i pewnie mi się zawali w czasie budowy, jeśli się uda wybudować to sąsiad i pół osiedla nie zobaczy nigdy słońca, żeby było ciekawiej w budynku tym będą utylizował na jednym piętrze będę spalał odpady organiczne, na kolejnym zrobię jakąś może hmmm kuźnię albo będę utylizował odpady radioaktywne (w końcu jak słusznie zauważa pan "belzebub" "za dużo papierków i nie ma sensu weryfikować projektu przez jakiegoś darmozjada". można tylko życzyć Panu takiego budynku w sąsiedztwie, co do wypowiedzi Pana (i) "Solo" jeśłi chodzi o plany to można długo dyskutować, skromnie uważam, że decyzja o warunkach zabudowy (o ile zostanie w miarę szybko wydana) reguluje znacznie więcej spraw (choćby zapewnienie dostaw wody, energii, odprowadzenia ścieków, daje wytyczne konserwatorskie, ochrony środowiska) w planach są zapisy ogólne co się sprowadza do tego, ze wszystko należy załatwić osobno i często się zdarza że inwestor kupił działkę przeznaczoną w planie pod zabudowę, na której się budować nie można bo przykładowo jest zapis że woda tylko z sieci a wodociągi nie mogą tego zapewnić, no i tu rola tych "darmozjadów" ;)) pozdrawiam

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników