Działki rodzinne nadal pozostaną tylko w użytkowaniu – wynika z oświadczeń klubów poselskich w sprawie dzisiejszego głosowania na Wiejskiej.
Publikacja: 16 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 16 lipca 2009, 09:27
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Działkowiec z IP: 89.230.211.* (2009-07-16 06:58)
Wybrana głosami Polaków "elita" z PO, SLD, PSL ma w nosie swoich niewolników. Mają oni oczywiście prawo głosować na nich, robić na cudzej ziemi ale do własności to im wara. To zastrzeżone jest dla "wybrańców" ludu. Własność skapnie z "prywatyzacji" PZU, "reformach" TVP, z zapomogi z sejmu itp. ... dróg jest wiele - wszystkie zgodne z Konstytucją i uchwalonym przez nich i dla nich prawem.
Pytanie tylko brzmi, po co Polakom taka elita?
2: działkowiec z IP: 79.185.141.* (2009-07-16 07:20)
działkowiec
" Najwyższa pora aby uwłaszczyć działki i zlikwidować PZD. Niech działkowcy wezmą sprawy w swoje ręce i nie bedą uzależnieni od zasiedziałych Zarządów, którym nic nie chce się robić".
3: działkowiec z IP: 85.221.183.* (2009-07-16 08:16)
Polski Związek Działkowców powinien być zlikwidowany,bo tylko bierze pieniądze za nic inie broni dzaiłkowca jak ma kłopoty,a zarządy robią co chcą.Walne zgromadzenia są prowadzone niezgodnie z ustawą pod dyktando zarządów ogrodu i Związku,zarządy ostatnie lata nie wywieszają sprawozdań z walnego zgromadzenia .Przeprowadzają inwestycje na ogrodach za pieniądze działkowców i często bez ich zgody,wymyślają dodatkowe opłaty tak jest w Poznaniu i na ogrodach do nich należących.Ogrody nie powinny należeć do Związku Działkowców te na których zamieszkują działkowcy na stałe i w dodatku prowadzą na nich działalność gospodarczą - to jest wbrew ststutowi,a Związek trzyma takie ogrody nogami i rękami udając że nic nie wie co się tam dzieje OGRÓG SEMAFOR w SZCZODROCHOWIE były PKP.Polski Związek Działkowców lamie prawo wszędzie .Każdy działkowiec powinien mieć prawo wyboru co do kupna działki ,albo dzierzawy,każdy powinien płacić równo niezależnie od wieku i zasiedzenia.
4: tak powinno byc z IP: 77.253.64.* (2009-07-16 08:17)
Mamy nadzieję, że Dejm nie odrzuci projektu PIS-u dot uwłaszczenia i wykupu działek zrzeszonych w PZD i bedzie rozpatrywał głosując za wnioskiem PIS-u
W naszym kraju mieliśmy w ostatnich 20-latach dużo dramatycznych scen i przykładów jak zostali skrzywdzeni czł. społdzielń mieszkaniowych oraz pracownicy mieszkań zakładowych. Kiedy można było zabezpieczyc ich przd przykrymi skutkami, to wmawiano im podobnie, że nie zostana sprzedani. Nic im sie złego nie stanie. Obawiam się powrotu sprawy z ogródkami działkowymi
Pracownikom nie sprzedano, ale cale blokowiska sprzedano podstawionym . Dopiero lament i dramat rodzin był jak doświadczyli oszustwa , że zostali sprzedani i nie mają nic do powiedzenia . Szukali ratunku u Pani Jaworowicz
'W SPRAWIE DLA REPORTERA" Działki nie tworzyli Prezesi . Można przypuszczać , że i z działkami mogą tak zrobić.
Działki podobnie jak mieszkania zakładowe, powstały na prośbę pracowników z incjatyw zw zawodowych działających w zakłach pracy.
Zakłady Pracy ( jeden zakład lub kilka zakłądów na danym terenie) podjęły się uzyskaniem nieużytków rolnych i doprowadzeniem do zagospodarowywania na działki pracownicze oraz poniesienia wszystkich kosztów z tym związanych. Powstałe w ten sposób działki były rozdysponowywane pracownikom , którzy składali podania otrzymania działki i ponosili wydatki związane z wkładem działkowym rozłozonym w ratach. Więc finansowanie działek było w całości przez zakłady pracy z funduszy socjalnych oraz wkładów zainteresowanych działkami pracowników.
Dziwi mnie bardzo stosunek Pana Premiera Pawlaka - działki powinny być własnością tych co na nich pracują. I umozliwić najszybciej dokonania uwłaszczenia i wykupu za 1% członków działek zrzeszonych w PZD.
Przecież to myśmy pracownicy , obecnie już zakładów nie ma wykupili swoje działki. I niech nie wmawia nam żaden Prezes z Krajowych Działek Ogrodniczych , że to nie prawda. Że to ich zasługa.
Chcemy mieć choć tyle, i tylko tyle na własne
5: mandżaro z IP: 188.33.37.* (2009-07-16 08:23)
już nawet nie można pomodlić się na działce.
6: tak powinno być z IP: 77.253.64.* (2009-07-16 08:25)
pomyłka nie Dejm a SEJM przepraszam
7: Bib z IP: 80.55.2.* (2009-07-16 08:44)
Jak zlikwidują PZD, to gminy będą bezwzględne dla działkowców. Szybko znajdą intratną, opłacalną dla siebie inwestycję i pozbędą się bez skrupułów biednego działkowca, jako że będą miały do tego prawo. Gminy będą decydować i infrastrukturze swojego regionu, a właściciele będą się musieli podstosować.
8: Szeregowy Działkowiec J. z IP: 83.12.242.* (2009-07-16 09:07)
W pamięci 99% Polaków dominuje obraz dnia dzisiejszego, utrwalony chyba zasadą "płacę i wymagam". Dobrze, że Autor komentarza z punktu 4. przypomniał o załugach funduszy zakladów (z poprzedniego ustroju) w zakładaniu i ponoszeniu głównych kosztów inwestycyjnych. Po tylu latach potrzebne są naklady na remonty - chociażby ogrodzenia itp. Tym głosom w dyskusji co twierdzą, że Zarządy nic nie robią, sugeruję aby dali się wybrać do owych zarządów. Funkcje te są społeczne. Natomiast budżet poszczególnych Rodzinnych Ogrodów Działkowych dnia dzisiejszego pochodzi z opłat roczych działkowców. Nie ma żadnych dotacji, a jeżeli zarząd "załatwi" wpływ od sponora to chwała za to. Hasło "weźmy sprawy w sowje ręce" (patrz punkt 2. komentarza) nic nie zmieni - bo działania na rzecz wspólną będą podobnie oceniane - znowy "oni", czyli jakiś tam zarząd nic nie robi, gdyż aby zrobić potrzebne sa środki finansowe pochodzące ze składek. Odwołuję do analogii ze wspólnotami mieszkaniowymi, gdzie każda inwestycja lub remont generuje zwiększone opłaty miesieczne. I co? czy wszyscy chętnie i bez przymusu płacą. Zastanawia mnie cel PiS-u w podjęciu tych zabiegów zmiany stanu prawnego ROD. Ale to już inna bajka, która nijak się ma do odczuć zwykłych działkowców. Wszak w dużych miastach tereny ROD w centrach to łakomy kąsek terenów do obrotu handlowego z ogromnym zyskiem, mniej jest to odczuwalne w mniejszych osrodkach miejskich. Projekt uwłaszczenia, nieważne za jaką kwotę, spowoduje "wpuszczenie" działek do trybu prawnego ze skutkami wywłaszczeń, obciążeń notarialnych i podatkowych, i innych dziś trudnych do ustalenia manipulacji.
Jeszcze jedno - pierwsze w historii działki były odpowiedzią na ulżenie biedocie, czyli na kryzys. A było to: ... (proszę odszukać sobie i dopisać w miejsce wykropkowane). I sprawdziło sie kilkukrtnie w naszych dziejach gospodarczych. Przy obecnym poziomie bezrobocia partie polityczne powinny zachęcać rodziny dotknięte owym "dobrobytem" wolnego rynku pracy do podejmowania działań m.in. uprwy żywności dla siebie, czyli zmieniać powszechne oczekiwanie: mnie się należy - niech oni dadzą. i całe środowiska niechętne pracy zaskarżają decyzje instytucji pomocowych - tu wykazują spora wiedzę i pomysłowość w argumentacji.
9: wjw z IP: 77.114.3.* (2009-07-16 11:12)
Nie ma obowiązku posiadania działki więc nie rozumiem tego biadolenia niektórych w/w. Nietórzy działkowcy mają na nich małe wille.
Ustawę owszem trzeba dostosować do dzisiejszych realiów ale żadnego rozdawnictwa.
A PiS jak zwykle rozdaje nie swoje. Już TK sporo ich tworów prawnych pouchylał. Dojdzie najwyżej jeszcze jeden.
A swoją drogą prezes Krajowego Zarządu od 1981 r. musi mieć silną wątrobę.
10: działkowiec z IP: 87.207.211.* (2009-07-16 11:31)
Przecież to jest pomysł polityczny. Najbardziej boli polityków prawicy, że działkowicze dostali działki ze swoich socjalistycznych przedsiębiorstw. Teraz sadzą marchewkę i pietruszkę a można tą ziemie przeznaczyć dla kapitalisty bo przeciez już w takim ustroju żyjemy. Nie liczy sie zwykły, biedny człowiek. Po drodze jednak zapomniano, że związek działkowiczów powstał jeszce przed wojną, też w okresie kapitalizmu. Na działkach takich sadzono ziemniaki aby naród mógł przeżyć tamten trudny okres. czy dzisiaj już mamy tak dobrze, że Polacy nie muszą mieć działek? Myślę, że ostatni kryzys gospodarczy wywołany prze gospodarkę kapitalistyczna jest tego zaprzeczeniem.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?