Kolejki w wydziałach ksiąg wieczystych nie maleją.

– Mimo informatyzacji w dalszym ciągu rozpatrzenie wniosku o dokonanie wpisu do księgi wieczystej trwa wiele miesięcy, w niektórych wypadkach prawie rok – sygnalizuje Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.

Sytuacja taka występuje nie tylko w dużych ośrodkach, ale także w małych miejscowościach, gdzie skala obrotu nieruchomościami, a co za tym idzie, zakres jego ewidencjonowania w księgach nie są znaczne.

Przewlekłość postępowania wieczystoksięgowego ogranicza pewność obrotu nieruchomościami i sprawia, że koszty kredytu hipotecznego są znacznie wyższe.

Winny ustawodawca

Zdaniem sędziów do opóźnień przyczynił się nie tylko wzmożony popyt na nieruchomości. Część winy ponosi także ustawodawca.

– Do opóźnienia wpisów w księgach wieczystych przyczyniła się lawina wniosków w sprawie przekształcenia mieszkań spółdzielczych za tzw. złotówkę. Ustawodawca nie przewidział, że tysiące osób, które miały mieszkania spółdzielcze własnościowe, zechcą je wykupić i wpisać do księgi. Sądy nie były w stanie sobie z tym poradzić – odpiera zarzuty Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie.

Paradoksalnie opóźnienia powoduje również informatyzacja. Wszystkie księgi w formie papierowej muszą przybrać postać elektroniczną. To także zajmuje czas – tłumaczą sędziowie.