Za sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia ustawowego lub testamentowego notariusz będzie mógł pobrać najwyżej 50 zł, a za sporządzenie protokołu dziedziczenia maksymalna stawka wynosić będzie 100 zł - wynika z projektu nowelizacji rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie maksymalnych stawek notarialnych.

Projekt zmiany rozporządzenia stanowi następstwo nowelizacji ustawy Prawo o notariacie. Od 2 października prawo do spadku będzie można poświadczyć także u notariusza. Dzięki zmianom osoba zainteresowana sama może wybrać, czy sprawę spadkową załatwi na drodze sądowej, czy zwróci się do notariusza o wydanie aktu dziedziczenia. Ministerstwo uznało, że w związku z tymi zmianami zachodzi konieczność ustalenia stawek taksy notarialnej dotyczących nowych czynności notarialnych.

Zgodnie z projektem notariusze będą mogli pobierać następujące opłaty:

• za sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia ustawowego lub testamentowego, uzupełniającego aktu poświadczenia dziedziczenia w zakresie spadkobierców dziedziczących gospodarstwo rolne maksymalna stawka wynosi 50 zł;

• za sporządzenie protokołu dziedziczenia maksymalna stawka wynosi 100 zł;

• za sporządzenie protokołu otwarcia i ogłoszenia testamentu maksymalna stawka wynosi 50 zł;

• za sporządzenie zaświadczenia o powołaniu wykonawcy testamentu maksymalna stawka wynosi 30 zł.

Stawki zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie podobają się notariuszom. Przypominają, że na podstawie obecnie obowiązującego rozporządzenia w sprawie taksy notarialnej łączny koszt sporządzenia protokołu oraz wydania aktu poświadczenia wynosiłby około 400 złotych plus VAT.

- Suma ta uwzględnia nakłady pracy notariusza i czas na dokonanie czynności - przekonuje notariusz Lech Borzemski, członek Krajowej Rady Notarialnej.

Ministerstwo uznało jednak, że obniżenie tych kosztów jest konieczne, aby nie stanowiły bariery dla osób, które będą chciały załatwić sprawy spadkowe przed notariuszem.

- Dochody notariuszy będą niewspółmiernie niskie w stosunku do kosztów i odpowiedzialności, która będzie na nas spoczywać - wyjaśnia notariusz Andrzej Szereda.