Z powodu kryzysu na rynku nieruchomości deweloperzy nie chcą godzić się na rezygnację klientów z zarezerwowanych wcześniej mieszkań, nawet jeżeli umowa przedwstępna przewiduje uprawnienie do odstąpienia od umowy. W jednym ze sporów, do którego dotarła Gazeta Prawna, największy na rynku deweloper – J.W.Construction – odmawia Dorocie Ciborowskiej z Gdyni odstąpienia od przedwstępnej umowy zakupu mieszkania.

– Zgodziłam się na zapłacenie kary umownej w wysokości 5 proc. wartości lokalu, ale deweloper nie chce uwzględnić mojej rezygnacji, chociaż prawo takie przyznaje mi podpisana umowa – mówi klientka.

Deweloper nie chce przyjąć kary umownej i zwrócić wcześniej wpłaconych pieniędzy (klientka wpłaciła już 90 proc. wartości mieszkania), gdyż jego zdaniem nie ma podstaw do rozwiązania umowy.

– Wskazane w umowie postanowienia nie są postanowieniami umowy przedwstępnej, pomimo że taka była jej nazwa. Klientka w rzeczywistości zawarła umowę deweloperską, od której nie można odstąpić – mówi Piotr Ciszewski, radca prawny J.W. Construction. Jego zdaniem klienci mają prawo odstąpienia od umowy tylko w sytuacji, gdy deweloper opóźnia się ze spełnieniem swojego świadczenia, czyli wybudowaniem mieszkania.

Dla prawników argumenty przytaczane przez deweloperów nie mają oparcia w obowiązujących przepisach.

– Praktyki stosowane dziś przez deweloperów są nie do przyjęcia, bowiem od każdej umowy można odstąpić, jeżeli przewidują to jej postanowienia. Nie ma przy tym znaczenia, czy umowa jest umową przedwstępną czy umową deweloperską – mówi radca prawny Dariusz Okolski.

Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego każdy klient może więc odstąpić od umowy przedwstępnej aż do czasu podpisania aktu notarialnego. Musi on oczywiście zapłacić określoną w umowie karę lub odszkodowanie. Odmienne postanowienia umowne stanowią niedozwolone klauzule umowne, których stosowanie jest zabronione.

– Wątpliwości może budzić sytuacja, w której deweloper, pomimo że uprawnienie takie wynika bezpośrednio z podpisanej umowy, próbuje je ograniczać i odmawia konsumentowi prawa do odstąpienia od umowy – mówi Konrad Gruner z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.