Mecenas P. został we wtorek aresztowany, a adwokata D. CBA ujęło we wtorek na Mazurach. Zatrzymano go dzień po zatrzymaniach 10 osób (w tym producenta filmowego Lwa R. i jego syna) w związku z szeroko zakrojonym śledztwem w sprawie dotyczącym posługiwania się fałszywą dokumentacją medyczną, co miało pozwalać na utrudnianie postępowań karnych.

Z wnioskiem o bezterminowe zawieszenie obu adwokatów zwrócił się do sądu rzecznik dyscyplinarny. "Nadanie trybu pilnego dla rozpatrzenia tej sprawy uzasadnione jest powagą i charakterem postawionych wymienionym wyżej adwokatom zarzutów dopuszczenia się poważnych przestępstw" - podkreślił Jacyna.

Zastrzegł jednak, że nie ma to związku z toczącymi się wcześniej wobec obu adwokatów postępowaniami dyscyplinarnymi w sprawach o inne przewinienia dyscyplinarne.

Adwokata, któremu prokuratura stawia zarzuty i który znajduje się decyzją sądu w areszcie, grożą sankcje dyscyplinarne - od upomnienia do wydalenia z palestry. Przed tym rozstrzygnięciem aresztowany adwokat może zostać zawieszony w pełnieniu obowiązków. W takiej sytuacji właściwa rada adwokacka wyznacza zamiast niego zastępcę do reprezentowania klientów zawieszonego prawnika.

Wszystkim zatrzymanym osobom prokuratura przedstawiła zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym, związanych m.in. z wręczaniem łapówek lub ich obiecywaniem oraz nakłanianiem do takich zachowań.

Prokuratura podała, że łapówki miały być przekazywane za pośrednictwo w załatwieniu w instytucjach publicznych spraw dotyczących aresztowań oraz wykonywania kar pozbawienia wolności. Przestępstwa zarzucane podejrzanym wiązały się także z działaniem w celu utrudnienia postępowań karnych oraz wyłudzeniem dokumentacji medycznej poświadczającej nieprawdę i posługiwaniem się taką dokumentacją przed organami wymiaru sprawiedliwości.

Ujawniono, że w sprawie występuje świadek koronny, który miał pośredniczyć w załatwianiu zwolnień lekarskich i oferować to adwokatom. Prokurator Krajowy Edward Zalewski ujawnił, że lekarze składają obszerne wyjaśnienia - prokuratura nie wystąpiła o ich aresztowanie. W środę przedstawiciele łódzkiej prokuratury powiedzieli, że sprawa może objąć krąg stu podejrzanych osób.