Niezajęcie przez Senat stanowiska w sprawie ustawy o zmianie Konstytucji RP w ciągu 60 dni od uchwalenia jej przez Sejm oznacza – odmiennie niż w przypadku ustawy zwykłej – nieuchwalenie ustawy. Wczoraj punkt obrad przewidujący debatę nad zmianą ustawy zasadniczej spadł z porządku obrad Senatu.

Według opinii legislatorów możliwe jest tylko jednokrotne głosowanie za uchwaleniem ustawy o zmianie konstytucji. Jeśli za jej uchwaleniem nie zagłosuje większość bezwzględna senatorów, zmiana konstytucji nie dojdzie do skutku. Nie jest możliwe kolejne głosowanie, choćby nie upłynął jeszcze termin 60 dni. Senat w tym przypadku nie ma możliwości zgłaszania własnych poprawek.

Zmiana konstytucji uchwalona przez Sejm 7 maja 2009 r. stanowi, że do Sejmu i Senatu nie może być wybrana osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.

Zdaniem konstytucjonalisty dr. Ryszarda Piotrowskiego zmiana konstytucji musi być spójna z wartościami zawartymi w ustawie zasadniczej. Jednak proponowane przez Sejm poprawki do takich zmian nie należą.

– W tym konkretnym przypadku wystarczyłoby, moim zdaniem, zmienić Ordynację wyborczą do Sejmu i Senatu – uważa konstytucjonalista Ryszard Piotrowski. – Zmiana polegałaby na wprowadzeniu obowiązku publikowania informacji o prawomocnych wyrokach dotyczących kandydatów.