zaloguj się do e-DGP
statystyki
22 maja 2009 r.

Tematy: e-podpis, prawo gospodarcze

"Skończy się monopol na podpis elektroniczny"

Rozmawiamy z prof. WOJCIECHEM KOCOTEM, wspólnikiem kancelarii Barylski Olszewski Brzozowski - Instytucje certyfikujące e-podpisy liczyły już kokosy na palmach, konsumując zyski z tytułu generowania podpisów elektronicznych. Tak się jednak nie stało. Z sześciu firm, które powstały, zostały trzy.

Wojciech Kocot, wspólnik kancelarii Barylski Olszewski Brzozowski

Wojciech Kocot, wspólnik kancelarii Barylski Olszewski Brzozowski Fot. Wojciech Górski

Galeria zdjęć: 1 z 1

● Dlaczego zawiódł bezpieczny podpis elektroniczny, z którym kilka lat temu środowiska przedsiębiorców, urzędników, a nawet zwykłych obywateli wiązały duże nadzieje?

– Byłem autorem pierwszego projektu ustawy o podpisie elektronicznym w 2001 roku, przygotowywanym pod auspicjami Narodowego Banku Polskiego. W projekcie tym proponowano m.in., aby obowiązek uzyskiwania autoryzacji przez wystawców certyfikatów dotyczył wyłącznie stosunków z jednostkami sektora publicznego. Został on mocno zmodyfikowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dziś nie uważam się za ojca ustawy, a co najwyżej za jej ojczyma. Obecna ustawa oparta jest na braku zaufania do uczestników obrotu elektronicznego. Nawet w wymianie dokumentów między instytucjami wywiadowczymi nie stosuje się takich zabezpieczeń i rygorów bezpieczeństwa, jak przy wydawaniu bezpiecznego podpisu elektronicznego.

● Czy to znaczy, że brakuje po prostu zapotrzebowania na e-podpisy?

– Tak. Dziś nie ma zapotrzebowania na podpisy elektroniczne. I to trzeba zmienić. Bezpieczny podpis elektroniczny jest zbyt skomplikowany i sformalizowany, dlatego obowiązująca ustawa jest prawie martwa.

● Na jakich zasadach powinna więc zostać zbudowana nowa ustawa?

– Po pierwsze, nowa ustawa musi dostosować polskie prawo do wymagań Unii Europejskiej. Konieczna więc będzie liberalizacja przepisów, która zlikwiduje niepotrzebne i zbędne zabezpieczenia podpisu. Trzeba też zneutralizować wpływ technologii na kształt regulacji prawnej. Dziś w ustawie dominują rozwiązania, które odpowiadają technologii cyfrowej opartej na kryptosystemie asymetrycznym. Miały być one neutralne technologicznie, a nie są. Projekt ustawy proponuje wprowadzenie zaawansowanego podpisu, który nie będzie pośrednio zależny technologicznie. Powinien on tylko spełniać funkcje podpisu.

● Jakie to funkcje?

– Musi pozwalać na identyfikację składającego podpis, jego stanowczej intencji wywołania skutków prawnych, gwarantować prawdziwość, integralność i niezmienność tekstu.

● Czy takie funkcjonalne podpisy będą mogły generować tylko obecnie działające firmy certyfikujące?

– Mogą je tworzyć już prawie wszyscy przedsiębiorcy, którzy zajmują się informatyką, gdyż funkcjonalne e-podpisy nie muszą spełniać szczególnych wymogów bezpieczeństwa i uzyskiwać specjalnej autoryzacji. Nie dziwi więc, że firmy certyfikacyjne nie są zadowolone z projektu zmian, przygotowanego przez resort gospodarki, bo on likwiduje ich monopol na usługi certyfikacyjne

● Jak pan ocenia obecny rynek e-podpisów?

– Dziś rynek e-podpisów jest niewielki. W obrocie publicznoprawnym funkcjonują w bardzo ograniczonym zakresie. Natomiast w zakresie umów cywilnych w ogóle nie spotykam się z podpisami elektronicznymi. Ich po prostu tam nie ma. Dla mnie jako praktyka cywilisty podpis elektroniczny jest narzędziem w ogóle nieużywanym. To może zmienić się wyłącznie przez dostosowanie przepisów o e-podpisach do potrzeb polityki kontraktowej.

● Czy bezpieczny podpis elektroniczny musi kosztować około 200–300 zł?

– Jeżeli zapotrzebowanie na usługi certyfikacyjne jest małe, czyli jest duża podaż, a mały popyt na podpisy, to koszt ich generowania jest bardzo duży. Cena jest istotną przeszkodą w upowszechnieniu e-podpi-sów. Jeżeli korzysta się z podpisu z dodatkową funkcją, tzw. znacznika czasu, to trzeba go ciągle odnawiać. Bez tego żadna firma certyfikacyjna go nie potwierdzi w chwili złożenia oświadczenia. To wszystko kosztuje.

NOWY PROJEKT USTAWY

Projektowana przez resort gospodarki nowa ustawa o podpisie elektronicznym zakłada wprowadzenie czterech rodzajów podpisu elektronicznego: zaawansowanego, urzędowego, bezpiecznego oraz zwykłego. Odchodzi ona od rygorystycznie traktowanego bezpiecznego podpisu elektronicznego

● WOJCIECH KOCOT

radca prawny, wieloletni arbiter różnych sądów arbitrażowych, był ekspertem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego w zakresie handlu elektronicznego

Źródło: GP

Artykuł z dnia: 2009-05-22, ostatnia aktualizacja: 2009-05-23 18:08

Nowe regulacje w VAT - sprawdź w Serwisie Księgowym Gazety Prawnej


Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.

Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Gazeta Prawna on Facebook

Komentarze: 4

  • 1: misio z IP: 77.252.110.* (2009-05-22 09:24)

    jezu...doktor kocot profesorem...świat się skończył... a jak tam działalność w tęczowym świecie?

  • 2: guzik z IP: 83.24.203.* (2009-05-22 11:21)

    gdyby w wywiadowniach byly takie procedury, to szyfrant by nie zaginąl

  • 3: szyfrant z IP: 83.29.106.* (2009-05-22 16:45)

    najpierw sp>>>ył tłumaczenie dyrektywy, ograniczył podpis do osób fizycznych a teraz udaje zbawiciela i znawce tematu
    projekt też jest do d... y bo wprowadza pojęcia nie stosowane w innych krajach ale my zawsze musimy być lepsi i dlatego wychodzi jak zawsze,
    gdyby kumaty tłumacz zabrał się za dyrektywę to dziś nie musielibyśmy czytać chorych projektów a podpisy wszędzie miałyby zastosowanie

  • 4: delux z IP: 83.25.192.* (2009-05-24 21:59)

    pozwy w uproszczu powinny być tylko w elektroniku..i nakaz po 24 h...bosze jesteśmy w jaskiniach

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
W

Podatnicy łatwiej rozliczą akcyzę w deklaracji

Od 1 sierpnia zmieni się wzór formularza w podatku akcyzowym AKC-4/D, który ułatwi rozliczenia paliw z dodatkiem biokomponentów.
W

MultiBank zablokował konta i karty. To była awaria

To już druga taka wpadka MultiBanku w tym roku. Podobne problemy jego klienci mieli w kwietniu. Przez kilka godzin nie można było korzystać z kont i kart kredytowych.
W

Związkowcy krytykują zapowiadaną przez rząd podwyżkę VAT

Szefowie organizacji związkowych uważają, że zaproponowana przez rząd podwyżka VAT dotknie przede wszystkim najuboższych.
W

RPO: dzieci do 16. roku życia powinny móc decydować o swoim leczeniu

Także dzieci poniżej 16. roku życia powinny móc decydować o swym leczeniu czy operacji - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz.
W

Dowódca GROM podał się do dymisji

Dowódca GROM płk Dariusz Zawadka złożył wypowiedzenie stosunku służbowego - potwierdził w piątek mjr Jacek Popławski z Dowództwa Wojsk Specjalnych.

Newsletter

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie. Najświeższe informacje, porady i orzecznictwo z prawa cywilnego i gospodarczego. Zapisz się na bezpłatny newsletter GazetaPrawna.pl

Podpis elektroniczny jest coraz częściej stosowany

Podpis elektroniczny jest coraz częściej stosowany

Dane w postaci elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym, weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu, są równoważne pod względem skutków prawnych dokumentom własnoręcznie podpisanym.

Sonda:

Czy urząd skarbowy zwrócił Ci już nadpłatę z PIT 2009?

Poprzednie głosowania

Tematy i serwisy tematyczne

© 2002 - 2010 INFOR BIZNES