Przedsiębiorcy, dokonując zapłaty za zobowiązanie, często zadają sobie pytanie o sposób liczenia terminu spełnienia świadczenia pieniężnego. W praktyce środki pieniężne wpływają na konto wierzyciela dopiero następnego dnia po dniu wpłaty na rachunek, a w przypadku przerwy weekendowej nawet po kilku dniach. W konsekwencji pojawia się pytanie, kiedy doszło do spełnienia świadczenia pieniężnego. Czy w dniu złożenia polecenia przelewu, czy też dopiero w chwili faktycznego wpływu środków na konto wierzyciela (czyli tak zwanego uznania rachunku). Kwestię tę reguluje art. 454 par. 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem świadczenie pieniężne uważa się za spełnione w miejscu zamieszkania, względnie w siedzibie wierzyciela.

Artykuł ten nie został zbyt fortunnie sformułowany przez ustawodawcę, biorąc pod uwagę fakt, że zgodnie z art. 41 kodeksu cywilnego siedzibą osoby prawnej jest miejscowość, w której znajduje się jej organ zarządzający. Stąd też słusznie zauważył autor jednego z komentarzy, że w tym przypadku nie będzie chodzić o miejscowość, ponieważ jest to pojęcie zbyt szerokie, ale o konkretny adres, wynikający z rejestru, względnie o konto bankowe wierzyciela. Reasumując, należy stwierdzić, że dopóty, dopóki środki pieniężne nie dojdą do wierzyciela (względnie nie wpłyną na jego konto), świadczenie pieniężne uważa się za niespełnione.

Znajomość art. 454 par. 1 k.c. jest istotna choćby dla ustalenia, do jakiego momentu wierzycielowi przysługuje prawo naliczania odsetek za opóźnienie.

Natomiast w przypadku niedostarczenia środków pieniężnych przez pocztę lub bank (z uwagi na zagubienie czy też wadliwość systemu), świadczenie nie będzie mogło zostać uznane za spełnione, mimo że dłużnik środki wpłacił. W takim przypadku powinien on ponownie dokonać zapłaty i następnie dochodzić od banku czy też poczty zwrotu zagubionych pieniędzy.