O anonimie napisała piątkowa "Rzeczpospolita". Anonim przekazała CBA Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. "Zgodnie z prawem niepodpisanymi doniesieniami zajmuje się właśnie CBA. Przekazaliśmy im dwa egzemplarze drukowanego listu o identycznej treści" - poinformowała w piątek PAP rzecznik prasowy tej prokuratury, Grażyna Wawryniuk.

Jak uściśliła, jeden anonim otrzymał prezydent Sopotu, drugi Prokuratura Rejonowa w Sopocie. Odbiorcy obu listów dostarczyli je do Prokuratury Okręgowej.

CBA, któremu Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przekazała anonimy 17 lipca, nie ujawnia szczegółów sprawy. Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej Biura, poinformował jedynie w piątek PAP, że "funkcjonariusze gdańskiej Delegatury CBA wykonują czynności w sprawie".

Według Wawryniuk anonimowe doniesienie mówi o tym, że trójmiejski biznesmen, Sławomir Julke, miał wręczyć dwie łapówki: jedną w wysokości około 400 tys. zł, drugą - około 600 tys. zł.

"Celem tego rodzaju anonimowych zawiadomień jest próba zdyskredytowania mojej osoby"

Zdaniem autora anonimu, o którym napisała w piątek "Rzeczpospolita", pieniądze miały trafić do dyrektora sopockiego domu towarowego "Laura" oraz prezesa spółki będącej właścicielem budynku. Julke miał rzekomo wręczyć im łapówki, by zapewnić sobie ich przychylność: był zainteresowany kupnem "Laury" stojącej przy sopockiej ul. Bohaterów Monte Cassino.

Biznesmen kupił budynek "Laury" na początku tego roku. W piątek Julke nie odbierał telefonu. Poproszony przez PAP o komentarz, napisał w e-mailu: "Potwierdzam, że zgodnie z obowiązującymi przepisami i obowiązującym prawem zawierałem umowy z dyrektorem domu towarowego +Laura+ oraz prezesem spółki Gino Rossi S.A. (...) Transakcje te odbyły się w legalny i transparentny sposób".

"Celem tego rodzaju anonimowych zawiadomień jest próba zdyskredytowania mojej osoby w związku z ujawnieniem przeze mnie propozycji korupcyjnej jaką złożył mi Jacek Karnowski" - dodał Julke.

W pierwszych dniach lipca Sławomir Julke zawiadomił prokuraturę o tym, że w marcu tego roku prezydent Sopotu Jacek Karnowski zażądał od niego łapówki w postaci dwóch mieszkań w zamian za pomoc w uzyskaniu przychylnej biznesmenowi decyzji w sprawie rozbudowy sopockiej kamienicy.

Dom towarowy "Laura", którego dotyczy anonim, pojawił się już w "sprawie sopockiej"

Sprawą domniemanej korupcji zajmuje się gdańskie biuro do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Julke przekazał prokuraturze nagranie z rozmowy, jaką odbył z Karnowskim w marcu. Biznesmen był już wielokrotnie przesłuchiwany, odmawia jednak ujawnienia szczegółów przesłuchań.

Karnowski nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że rozbudowa kamienicy miała być wspólną inwestycją: jego i zaprzyjaźnionego z nim wówczas Julke. Prezydent Sopotu nie chce jednak mówić o szczegółach, chce najpierw opowiedzieć o wszystkim prokuratorom. Dotąd go nie przesłuchiwano.

Dom towarowy "Laura", którego dotyczy anonim, pojawił się już w "sprawie sopockiej". Zdaniem Julke prezydent Karnowski chciał mu potajemnie przeszkodzić w kupnie tej nieruchomości. Julke twierdzi, że właśnie podejrzenie jakie powziął co do złych intencji prezydenta Sopotu, sprawiło, że zdecydował się poinformować prokuraturę o domniemanej propozycji korupcyjnej, jaką miał mu przedstawić Karnowski.