Przygotowywane w resorcie sprawiedliwości zmiany przepisów obniżają także minimalną wysokość wkładu własnego, który trzeba wnieść przed otrzymaniem państwowej pożyczki na budowę domu lub zakup mieszkania. Obecnie jest to co najmniej 30 proc. wartości inwestycji. Zgodnie z projektowanymi rozporządzeniami będzie to jedynie 10 proc.

- Wzrost cen mieszkań, jaki zaobserwowaliśmy w ostatnim czasie, spowodował, że wiele osób nie stać nawet na zaciągnięcie kredytu z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jeżeli przyjmiemy bowiem, że mieszkanie kosztuje 300 tys. zł, to rozpoczynający karierę sędzia lub prokurator musi mieć dzisiaj 90 tys. zł wkładu własnego - zauważa sędzia Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Sędzia powinien mieszkać w miejscu, gdzie pełni służbę. Gdy dojeżdża do pracy, należy mu się delegacja.

- Dlatego lepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie pożyczek inflacyjnych. Sędzia czy prokurator będzie zwracał państwu dokładnie tyle samo, ile od niego pożyczył - mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik ministerstwa sprawiedliwości.

Zdaniem Cezarego Kiszki, prezesa Stowarzyszenia Prokuratorów RP, taka forma wsparcia jest bardzo ważna, szczególnie dla młodych przedstawicieli tych zawodów.

- Dzisiaj bardzo często rozpoczynają oni swoją pracę zawodową poza miejscem zamieszkania i stają przed problemem zakupu mieszkania. Przy obecnych, bardzo niskich wynagrodzeniach sędziów i prokuratorów, nie stać ich na zaciągnięcie kredytów w bankach - podkreśla prokurator.

Zgodnie z propozycjami resortu sprawiedliwości oprocentowanie kredytów wyniesie tyle co średnia roczna inflacja. Jest to obecnie około 4 proc. - Dzisiaj to oprocentowanie kształtuje się na poziomie 5-6 proc - podkreśla Cezary Kiszka. Na tego rodzaju wsparcie ze strony państwa nie będą mogli w dalszym ciągu liczyć asesorowie i aplikanci.

Jak zapewnia Ministerstwo Sprawiedliwości, nowe zasady udzielania pożyczek mieszkaniowych mają wejść w życie jeszcze w tym roku.