statystyki

Lekarze skazani w procesie "łowców skór" stawili się w areszcie

30.07.2008, 18:15; Aktualizacja: 30.07.2008, 19:16

Odbywanie kar 6 i 5 lat więzienia rozpoczęli dwaj b. lekarze łódzkiego pogotowia ratunkowego prawomocnie skazani w procesie "łowców skór" za narażenie życia w sumie 14 pacjentów, którzy zmarli. Wyrok odsiadują już skazani w tym procesie dwaj b. sanitariusze.

reklama


reklama


W czerwcu Sąd Apelacyjny w Łodzi prawomocnie skazał dwóch b. sanitariuszy łódzkiego pogotowia za zabójstwa w sumie pięciu pacjentów, którym podali lek zwiotczający mięśnie - pavulon - Andrzeja N. na dożywocie oraz Karola B. na 25 lat więzienia. Dwaj b. lekarze pogotowia - Janusz K. i Paweł W. - za narażenie życia w sumie 14 pacjentów, którzy zmarli, zostali skazani na 6 i 5 lat więzienia. Wobec całej czwórki sąd orzekł także 10-letni zakaz wykonywania zawodu. Obrońcy nie wykluczyli wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego.

Do sądu nie wpłynęły wnioski skazanych lekarzy, którzy odpowiadali w procesie z wolnej stopy, o odroczenie wykonalności kar

Zgodnie z wezwaniem sądu obaj skazani stawili się we wtorek w Areszcie Śledczym w Łodzi - poinformował rzecznik aresztu Mieczysław Pietrzak. Dodał, że komisja penitencjarna zdecyduje, w którym i jakiego typu zakładzie karnym lekarze będą odbywać kary.

Był to pierwszy zakończony prawomocnym wyrokiem proces w ujawnionej przed ponad sześcioma laty głośnej aferze "łowców skór" w łódzkim pogotowiu.

W styczniu 2002 r. "Gazeta Wyborcza" i Radio Łódź ujawniły, że w łódzkim pogotowiu handlowano informacjami o zgonach, a być może celowo zabijano pacjentów. Media podały, że istnieją poszlaki, iż niektórym chorym podawano lek zwiotczający mięśnie, co w określonych przypadkach powodowało śmierć.

W czerwcu zapadł kolejny wyrok w tej sprawie

Na kary od 1,5 do 2 lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat łódzki sąd skazał pięciu b. pracowników łódzkiego pogotowia. Troje lekarzy, b. sanitariusza i b. dyspozytorkę oskarżono o przyjmowanie pieniędzy od zakładów pogrzebowych za informacje o zgonach pacjentów. Wobec całej piątki sąd orzekł także grzywny w wysokości od 10 do 15 tys. zł i przepadek osiągniętych korzyści majątkowych.

Według prokuratury oskarżeni w latach 1998-2002 roku w celu osiągnięcia korzyści majątkowej ujawnili przedstawicielom kilku zakładów pogrzebowych informacje o zgonach 100 pacjentów. Przyjęli za to ponad 145 tys. zł. Sąd uznał, że oskarżeni pomogli w oszustwie na szkodę rodzin zmarłych pacjentów i przyjmowali pieniądze od zakładów pogrzebowych za informacje o zgonach. Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura nie wyklucza apelacji.

Łódzka prokuratura okręgowa nadal prowadzi śledztwo w sprawie afery w pogotowiu i zapowiada kolejne akty oskarżenia

Śledztwo obejmuje lata 1998-2002; badanych jest ponad 2 tysiące przypadków zgonów pacjentów w łódzkim pogotowiu. Główne wątki śledztwa dotyczą: pozbawiania życia pacjentów przez stosowanie niewłaściwej terapii medycznej lub niewłaściwych leków, korupcji lub oszustwa w związku z informacjami o zgonach pacjentów oraz celowego opóźniania wysyłania karetek do pacjentów.

W sumie podejrzanych jest ponad 40 osób, m.in. lekarze, właściciele lub pracownicy zakładów pogrzebowych oraz byli pracownicy pogotowia, w tym sanitariusze i dyspozytorzy. W wątku korupcyjnym dobiega końca śledztwo ws. działania jednej z firm pogrzebowych. Trzy osoby, w tym właściciele firmy, są podejrzani o wręczanie korzyści majątkowych za informacje o ponad 600 przypadkach zgonów.

reklama


Źródło:PAP

Polecane

reklama

  • realista(2008-07-31 20:18) Odpowiedz 00

    I bardzo dobrze, bo za utrudnianie postępowania wykonawczego mieliby problemy przy warunkowym, a tak - niekarani dotychczas - super opinia, po prostu miodzio.
    Połowa kary i out. Więcej nie posiedzą :/
    Za 2-3 lata na tyle sprawa przycichnie że nikt nie będzie pamiętał ...
    A siedzieli w śledztwie cokolwiek czy wolna stopa była?? Bo jak siedzieli to mają na poczet kary zaliczone.

  • realista(2008-07-31 20:19) Odpowiedz 00

    "lekarzy, którzy odpowiadali w procesie z wolnej stopy"
    aa nie doczytałem - już widzę

  • Judykator(2008-07-30 23:15) Odpowiedz 00

    I za to że jest z Rawy mazowieckiej powinien dostać 25 lata ? Co to za straszne miasto ?

  • Myśliciel(2008-07-30 18:56) Odpowiedz 00

    Paweł W. pochodzi z Rawy Mazowieckiej, jego brat jest księdzem. Sam W. wygrał w pierwszej edycji Milionerów 125 tyś. zł. Jeszcze tego mu było mało. Oni powinni dostać co najmniej po 25 lat!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama