• Sprawa Zagłębia Lubin była dwukrotnie rozpatrywana zarówno przez Wydział Dyscyplinarny PZPN, jak i Związkowy Trybunał Piłkarski. Czyżby te organy PZPN aż cztery razy popełniły błąd?

- Zagłębiu zarzucano popełnienie dziewięciu czynów korupcyjnych, ale po kolejnych rozpoznaniach okazało się, że udowodniono udział w czterech tego rodzaju czynach.

Organy dyscyplinarne PZPN stosują, w najlepszej wierze, wewnętrzne przepisy i dążą do ukarania klubów piłkarskich zamieszanych w korupcję. Jednak nie dziwi mnie to, że przepisy te naginają do bieżących potrzeb. WD i ZTP to organy statutowe PZPN - trudno żeby kontestowały swoje własne regulacje. Przepisy PZPN w sprawie przedawnienia czynów korupcyjnych są tworzone i wprowadzane w praktykę chaotycznie. Ten bałagan regulacyjny sprzyja PZPN jako korporacji i poszczególnym jej członkom, także klubom piłkarskim zamieszanym w korupcję.

• Czy sprawa Zagłębia Lubin to efekt chaosu w wewnętrznych przepisach PZPN?

- W ubiegłych latach Trybunał Arbitrażowy przy PKOl zwracał już uwagę na ten problem przy rozpoznawaniu tzw. afery barażowej dotyczącej Świtu Nowy Dwór i Szczakowianki Jaworzno. Zasada jest jedna - przepisy zmienione po zdarzeniach podlegających osądzeniu nie mogą dotyczyć tych zdarzeń.

• Czy również w przypadku Zagłębia Lubin PZPN powtórzył ten sposób działania?

- Organy dyscyplinarne w swoich orzeczeniach w sprawie Zagłębia uznały, że czyny korupcyjne nie przedawniły się. W postanowieniach rozstrzygających sprawę po raz pierwszy odwołano się do uchwały PZPN z 10 maja 2007 r., która weszła w życie 9 października 2007 r. Ów akt wprowadził zasadę nieprzedawnialności czynów korupcyjnych. Ponownie rozpoznając sprawę, organy dyscyplinarne uznały, że klubowi udowodniono tylko cztery z dziewięciu czynów korupcyjnych. Tym razem powołano się na treść art. 55 ust. 1 statutu PZPN obowiązującego od 7 grudnia 2005 r. do 10 maja 2007 r. Przepis ten przedłużał termin przedawnienia czynów korupcyjnych do lat pięciu od daty czynu i pozwalał na wszczęcie postępowania w okresie dwóch lat od daty ujawnienia czynów. Przypominam, że postępowanie w sprawie Zagłębia Lubin wszczęto 20 grudnia 2007 r., a zatem w czasie gdy art. 55 ust. 1 statutu PZPN już nie obowiązywał.

• Jakie są podstawy prawne decyzji Trybunału Arbitrażowego PKOl?

- Trybunał Arbitrażowy orzeka w oparciu o przepisy związkowe. Oznacza to, że w sprawie skargi na decyzje organów dyscyplinarnych polskiego związku sportowego, np. kolarskiego, stosuje przepisy dyscyplinarne i statut obowiązujący w tej organizacji. W przypadku luk w prawie związkowym stosuje przede wszystkim prawo sportowe - głównie ustawę o sporcie kwalifikowanym, a następnie przepisy powszechnie obowiązujące.

Trybunał Arbitrażowy był gotów rozstrzygnąć skargę Zagłębia Lubin merytorycznie. Ze względu na to, że PZPN prosił o odroczenie, konieczne stało się rozpoznanie wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji PZPN. Przepisy regulaminu Trybunału Arbitrażowego przewidują taką możliwość. Wstrzymując wykonanie decyzji dyscyplinarnej w sprawie Zagłębia Lubin, Trybunał Arbitrażowy uwzględnił wniosek tego klubu. Stanął na stanowisku, że wskutek wykonania tej decyzji klub poniesie nieodwracalne szkody. Jeśli merytoryczna decyzja w sprawie Zagłębia, wydana za kilka dni lub tygodni, będzie dla niego korzystna, bez jej uprzedniego wstrzymania decyzji PZPN klub nie mógłby wziąć udziału w rozgrywkach w tym sezonie.

• W miniony czwartek PZPN zadecydował, że w ekstraklasie zagra 16 drużyn według stanu na dzień 22 lipca 2008 r., a więc bez Zagłębia Lubin. Czy jest to złamanie postanowienia Trybunału Arbitrażowego PKOl?

- Nie wiem, czy ta decyzja oznacza, że PZPN nie chce zastosować się do postanowienia Trybunału. Zarząd spółki Ekstraklasa ma zamiar respektować decyzje Trybunału.

• Teoretycznie PZPN nie ma obowiązku podporządkowania się decyzji Trybunału Arbitrażowego PKOl. Do jakich konsekwencji może doprowadzić taka postawa Związku?

- PZPN ma obowiązek stosować się do decyzji Trybunału. Taki obowiązek wynika z ustawy o sporcie kwalifikowanym. W przypadku niezastosowania się przez PZPN do decyzji Trybunału minister sportu może wystąpić do Trybunału Arbitrażowego przy PKOl z wnioskiem o zawieszenie władz PZPN i powołanie kuratora lub do sądu powszechnego o rozwiązanie PZPN.

• Czy zamieszanie wywołane decyzją Trybunału PKOl i postawą PZPN stwarza podstawę do interwencji międzynarodowych władz sportowych?

- Nie sądzę - to są wewnętrzne sprawy PZPN i polskiego sportu.

• ROMANA TROICKA-SOSIŃSKA

przewodnicząca składu orzekającego Trybunału Arbitrażowego przy PKOl w sprawie Zagłębia Lubin, sekretarz Trybunału Arbitrażowego przy PKOl, radca prawny