W głosowaniu za odrzuceniem projektu opowiedziało się 236 posłów, 214 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu. Formalne wnioski o odrzucenie złożyły klubu PiS i Lewicy.

Podczas czwartkowej debaty w Sejmie szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, podsumowując głosy sprzeciwu ze strony PiS, Lewicy i PSL, podkreślał, że Platforma nie wycofa się ze swoich pomysłów w sprawie finansowania partii. "Gwarantuję, że jeśli przegramy, to po wakacjach jedną z pierwszych ustaw będzie ustawa, która będzie ograniczała pieniądze dla partii z budżetu, bo my nie popuścimy tego" - oświadczył.

Wyjaśniał, że będzie to projekt likwidujący mechanizm waloryzowania wydatków z budżetu na partie. "Pieniądze publiczne mają nie iść na wasze filmiki i billboardy, tylko jeżeli już, to mają iść na działalność ekspercko-edukacyjną" - mówił.

Projekt PO zakładał, że partie polityczne nie będą więcej otrzymywać subwencji i dotacji budżetowych

Odrzucony projekt PO zakładał, że partie polityczne nie będą więcej otrzymywać subwencji i dotacji budżetowych. Obecnie jest to podstawowe źródło ich finansowania.

Według informacji Państwowej Komisji Wyborczej, w 2008 roku Platformie Obywatelskiej przysługuje subwencja w wysokości niemal 38 mln zł, Prawu i Sprawiedliwości - nieco ponad 35,5 mln zł, PSL - nieco ponad 14,2 mln zł, SLD - nieco ponad 13,5 mln zł, SdPl - ok. 3,3 mln zł, a Partii Demokratycznej - ok. 2,2 mln zł.

Według projektu PO na majątek partii miały składać się: składki członkowskie, darowizny, spadki, zapisy oraz dochody z majątku. Projekt miał ponadto zaostrzyć konsekwencje za naruszenie przepisów dotyczących składania sprawozdań finansowych przez partie (za złamanie przepisów ugrupowaniu groziłaby nawet likwidacja).

Jeszcze przed debatą w Sejmie PO złożyła autopoprawkę do projektu, skreślając z niego zapisy dotyczące możliwości przekazywania na rzecz partii 1 proc. podatku. W pierwotnej wersji projektu taką możliwość miały mieć osoby fizyczne płacące podatek dochodowy.