35-letni dziś mężczyzna został w 2002 roku skazany na 11 lat pozbawienia wolności za napad z bronią w ręku. W więzieniu wartownicy pobili go gumowymi pałkami, rzekomo za nieposłuszeństwo, zadając mu poważne obrażenia.

Trybunał podkreślił w uzasadnieniu orzeczenia, że użycie pałek nie było niezbędne; służyło tylko do tego, żeby więźnia "poniżyć i złamać jego opór fizyczny i psychiczny".

Obrażenia spowodowały trwałe szkody na zdrowiu, więc takie potraktowanie więźnia jest równoznaczne z torturami - uznali sędziowie.

W 2001 roku rosyjski sąd przyznał już temu mężczyźnie odszkodowanie w wysokości (w przeliczeniu) 960 euro za doznane obrażenia. Sąd uznał wtedy, że użycie przemocy wobec więźnia było legalne, ale zakład karny "w niedostatecznym stopniu kontrolował strażników".