Prokurator nie była w stanie określić, kiedy do Polski dotrą ustalenia serbskich śledczych.

Kuklis dodała, że nadal trwają przesłuchania w Polsce. "Czynności trwają. Są wykonywane zgodnie z kolejnością tych informacji, które pozyskujemy i weryfikujemy" - powiedziała. Prokuratura nie podaje w tej materii żadnych szczegółów.

Do wypadku autokaru z 66 polskimi turystami wracającymi z pobytu w Bułgarii doszło 12 lipca rano w okolicach miejscowości Indija, 20 km od Belgradu. Zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci. Następnego dnia serbskie organy ścigania przedstawiły kierowcy autokaru zarzut ciężkiego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu ruchu drogowego. Mężczyzna został aresztowany na 30 dni. Drugiego kierowcę oraz przewodnika wycieczki, którzy podczas wypadku siedzieli najbliżej aresztowanego, po przesłuchaniu zwolniono.