Prokuratura ta prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. "Myślę, że przyszły tydzień, to już będzie ten okres. (...) Mamy na uwadze, by było to jak najszybciej z naszej strony zrobione, ale międzynarodowa pomoc prawna wymaga zachowania określonych form" - dodała Kuklis.

Prokurator dodała, że trwają przesłuchania w Polsce. "Nie udzielamy żadnych informacji na temat tego, co zostało ustalone, bo musi to wszystko być na bieżąco weryfikowane. Dobro postępowania wymaga byśmy - zanim nie wyjaśnimy wszystkich wątki - nie informowali o poczynionych ustaleniach" - powiedziała.

Do wypadku autokaru z 66 polskimi turystami wracającymi z pobytu w Bułgarii doszło w piątek ok. godz. 6.30 rano w okolicach miejscowości Indija, 20 km od Belgradu. Zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci.

W sobotę serbskie organy ścigania przedstawiły kierowcy autokaru zarzut ciężkiego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu ruchu drogowego. Mężczyzna został aresztowany na 30 dni. Drugiego kierowcę oraz przewodnika wycieczki, którzy podczas wypadku siedzieli najbliżej aresztowanego, po przesłuchaniu zwolniono. Obaj wrócili do Polski.