Wczoraj w Sejmie dyskutowana była propozycja wprowadzenia do konstytucji przepisu, który ma brzmieć: Wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.

- Zmiana ma podnieść standardy w życiu publicznym. Wszyscy, którzy nie szanują prawa, nie powinni mieć wpływu na jego tworzenie - podkreślał poseł sprawozdawca Stanisław Chmielewski.

- Poprawka będzie obowiązywać od przyszłej kadencji parlamentu, a więc ci posłowie, którzy mają w życiorysie prawomocne wyroki karne, nie utracą mandatu. Spowodowałoby to braki osobowe w Sejmie i konieczność zorganizowania wyborów uzupełniających.

Poseł sprawozdawca przyznał, że każde ograniczenie możliwości kandydowania do organów konstytucyjnych stwarza bariery w demokracji i tworzy niebezpieczeństwo wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości dla celów politycznych.

- Chcemy dopracować konstytucję, aby chronić państwo przed słabością osób pełniących konstytucyjne stanowiska - mówiła poseł Jolanta Szymanek-Deresz. - Przedmiotem debaty jest cenzus niekaralności parlamentarzystów. Prawo powinno być stanowione przez osoby niekarane - dodała.

Posłanka SLD przypomniała, że cenzus niekaralności już obowiązuje w prawie polskim. W kodeksie karnym art. 40 mówi o tym, że sąd może pozbawić prawa wyborczego osobę, która została skazana na karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż trzy lata za przestępstwo zasługujące na szczególne potępienie. Również pozbawienie praw wyborczych przewiduje ustawa o Trybunale Stanu. Wspomniane przepisy dotyczą biernego i czynnego prawa wyborczego.

- Cenzus niekaralności ma charakter ułomny, gdyż przewiduje tylko ograniczenie biernego prawa wyborczego - powiedziała Jolanta Szymanek-Deresz. Eksperci nazwali to niegodnością parlamentarną.

Posłowie przypominali też, że zakaz kandydowania osób karanych wprowadzony został do ustawy o wyborach samorządowych.

Poseł Przemysław Gosiewski zaznaczył, że dwie konstytucje okresu międzywojennego również zakazywały kandydowania do Sejmu osobom skazanym. Postulował, żeby wyeliminować z parlamentu osoby, które nie tylko fałszują podpisy czy przekraczają uprawnienia służbowe, ale także i tych, którzy w okresie PRL jako funkcjonariusze dopuszczali się przestępstw przeciwko narodowi, niepodległości i wolności.

Nowelizacja została odesłana ponownie do Nadzwyczajnej Komisji Sejmowej. Zmianę konstytucji Sejm uchwala większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

70 wniosków o uchylenie immunitetów poselskich zgłoszono w poprzedniej kadencji Sejmu

30 wniosków zgłoszono w tej kadencji