Większość parkingów to miejsca postojowe, a nie parkingi strzeżone. Podróżując podczas wakacji, pozostawiamy nasze samochody na płatnych parkingach w przeświadczeniu, że osoby pobierające opłatę za postój zadbają o ich bezpieczeństwo. Niestety, nawet oznaczenie takiego miejsca znakiem drogowym w postaci białej litery P na niebieskim polu nie daje gwarancji, że zastaniemy auto po naszym powrocie. Obowiązek pilnowania naszego samochodu nie wynika z tego, że zapłaciliśmy za postój, ale z faktu, czy w świetle prawa wynajęliśmy jedynie miejsce do parkowania, czy oddaliśmy samochód na przechowanie.

- Większość parkingów nie ma charakteru parkingu strzeżonego. Są to wyłącznie miejsca przeznaczone do wynajęcia w celu postawienia tam samochodów bez chronienia ich przez prowadzącego parking przed uszkodzeniem lub kradzieżą - tłumaczy Piotr Terlecki, prawnik z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Kiedy parking jest strzeżony

Sprawdzając, czy parking jest rzeczywiście strzeżony, nie możemy poprzestawać jedynie na zapewnieniach ze strony osoby, która będzie inkasowała pieniądze za wjazd i wydawała nam bilety. O tym, że parking jest strzeżony, świadczy wyraźne oznaczenie tego parkingu jako strzeżonego albo ulokowanie na jego terenie urządzeń, które pozwalają na ocenę, że samochody są cały czas pilnowane przez obsługę parkingu, chronione przed kradzieżą lub uszkodzeniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2005 r., sygn. akt I CK 675/04).

W takiej relacji dochodzi do zawarcia ustnej, pisemnej lub nawet dorozumianej umowy przechowania, w konsekwencji której właściciel parkingu zobowiązuje się do pilnowania auta i oddania go nawet bez jednej rysy na karoserii. Nie ma przy tym znaczenia, czy parking jest płatny czy bezpłatny.

Odpowiedzialność parkingu

- Rodzi się ona, gdy samochód był używany bez naszej zgody, właściciel parkingu zmienia samowolnie miejsce postoju, auto skradziono lub uszkodzono - podkreśla Piotr Terlecki.

Jeśli samochód uległ uszkodzeniu, należy się nam zapłata.

- W takim przypadku poszkodowany ma prawo domagać się naprawienia szkody. Może to nastąpić przez przywrócenie stanu poprzedniego bądź zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Odpowiednia suma pieniężna to taka, która rekompensuje koszt doprowadzenia samochodu do stanu poprzedniego, a zatem nie obejmuje np. wyłącznie wartości skradzionego radia, lecz także koszt zamontowania takiego urządzenia - tłumaczy Przemysław Przerywacz, radca prawny z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P.J. Sowisło.

Trzeba zadbać o umowę

- Podstawą do roszczeń posiadacza pojazdu do właściciela parkingu jest umowa z oznaczeniem co najmniej marki i modelu oraz numeru rejestracyjnego. Niestety, wiele osób o tym zapomina tracąc dowody, które udokumentują fakt przechowywania samochodu.

Przedmiotem przechowania jest nie tylko samochód, ale także jego wyposażenie. Poza tym są to rzeczy potrzebne lub przydatne w podróży, jak również rzeczy zwyczajowo w samochodzie przewożone. Jeśli z samochodu zginęły inne przedmioty, np. umieszczony w bagażniku telewizor, odpowiedzialność przechowawcy następuje tylko wtedy, gdy przechowawca przyjął pojazd, wiedząc o umieszczeniu w nim rzeczy niesłużących do jego zwykłego używania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 8 października 1993 r., sygn. akt I ACr 685/93).

Do kogo po odszkodowanie

Auta stawiane na parkingach strzeżonych są dzisiaj najczęściej dodatkowo ubezpieczone od przypadków losowych. Nie oznacza to jednak, że w razie kradzieży czy uszkodzenia pojazdu można ubiegać się o dwa odszkodowania - od firmy ubezpieczeniowej i właściciela parkingu.

- W pierwszej kolejności możemy skorzystać z ubezpieczenia autocasco - tłumaczy Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Podkreśla, że w sytuacji gdy odszkodowanie zostanie wypłacone, to firma ubezpieczeniowa będzie zainteresowana możliwością zrekompensowania sobie strat i przeprowadzi postępowanie wyjaśniające. Gdy ustali, że doszło do niewłaściwego wykonania umowy przechowania, to będzie starała się odzyskać pieniądze od właściciela parkingu lub jego ubezpieczyciela.

Osoby, które nie chcą stracić zniżek na ubezpieczenie autocasco, mogą udać się po odszkodowanie do właściciela parkingu lub ubezpieczyciela jego OC.