zaloguj się do e-DGP
statystyki

Resort sprawiedliwości: projekt dotyczący asesorów - jeszcze w lipcu

skomentuj

Projekt nowelizacji ustawy o sądach powszechnych dotyczący zmiany przepisów o asesorach trafi do Sejmu jeszcze w lipcu - zapowiedział w poniedziałek podczas obrad sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja.

Konieczność nowelizacji ustawy wynikła po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października ub. roku, gdy TK stwierdził, że asesorzy nie mogą orzekać, bo nie są niezawiśli z mocy prawa, a pełnienie przez nich funkcji sędziowskich jest sprzeczne z konstytucją. Wyrok wejdzie w życie po 18 miesiącach, czyli 6 maja przyszłego roku. W polskich sądach orzeka obecnie ok. 1300 asesorów.

Czaja zapewnił, że na najbliższym posiedzeniu rządu, za dwa tygodnie, projekt nowelizacji zostanie przyjęty przez rząd. "Projekt jest skończony, jeśli chodzi o prace legislacyjne w ministerstwie" - poinformował.

Dodał, że pomiędzy styczniem a majem przyszłego roku pozostanie jedynie ponad 400 asesorów, którzy będą przechodzili jeszcze procedurę zmierzającą do sędziowskich nominacji. "6 maja będą tylko nieliczne przypadki osób, które nie uzyskają nominacji sędziowskiej, ale raczej z powodów merytorycznej oceny" - mówił.

"Ministerstwo jest przygotowane do zmian wynikających z wyroku TK"

Natomiast minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, odnosząc się do kwestii asesorów powiedział, że ministerstwo jest przygotowane do zmian wynikających z wyroku TK. Zgodnie z założeniami resortu zmieni się koncepcja dojścia do zawodu sędziego polegająca na eliminacji instytucji asesora i wprowadzeniu m.in. scentralizowanej aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej oraz umożliwieniu dostępu do zawodu sędziego z innych zawodów prawniczych, np. prokuratury, adwokatury i notariatu.

Jednocześnie przedstawiciele ministerstwa zapowiedzieli, że jesienią do parlamentu powinien zostać skierowany projekt dotyczący wprowadzenia państwowego egzaminu prawniczego dla kandydatów na wszystkie aplikacje prawnicze. "Jesteśmy zdeterminowani, żeby te egzaminy zostały przeprowadzone po raz pierwszy jesienią 2009 roku" - dodał Czaja.

Ćwiąkalski odpowiedział, że na aplikacje będzie przyjmowanych "znacznie więcej kandydatów niż do tej pory"

Wcześniej, podczas konferencji prasowej przedstawiciele PiS zaapelowali o szersze otwarcie zawodów prawniczych. Jak mówił Łukasz Zbonikowski (PiS), niepokojące są zapowiedzi ministerstwa prowadzące do ograniczenia dostępu do zawodów prawniczych. "Ministerstwo staje po stronie korporacji, a nie obywateli" - mówił. Przypomniał, że w końcu czerwca sejmowa komisja sprawiedliwości opowiedziała się za odrzuceniem w I czytaniu projektu noweli ustawy o adwokaturze rozszerzającego katalog osób mogących uzyskać wpis na listę adwokatów bez zdawania egzaminu zawodowego i odbywania aplikacji.

Dodał, że inny z projektów PiS, zakładający wprowadzenie trzech stopni licencji prawniczych, od stycznia czeka złożony u marszałka Sejmu.

Ćwiąkalski odpowiedział posłom podczas posiedzenia komisji, że według propozycji rządowych na aplikacje będzie przyjmowanych "znacznie więcej kandydatów niż do tej pory".

Komentarze: 486

  • 1: 666 z IP: 83.26.35.* (2008-07-07 22:34)

    ciekawe co zrobią z asesorami którzym zabraknie po 6 maja okresu 3-letniego, bo z tego artykułu nic nie wynika.

  • 2: lexpistols z IP: 83.27.77.* (2008-07-07 22:43)

    dokładnie palący problem dla 1300 osób, a Ćwiękal znów zaczyna gadać o koronie zawodów prawniczych, ej Ćwiękal

  • 3: HZ z IP: 77.223.195.* (2008-07-07 23:21)

    czy wiadomo już coś na temat poszerzenia kompetencji referendarzy o stwierdzenia nabycia spadków. Przecież jest to 100% ochrona prawna.

  • 4: ASRD z IP: 213.158.196.* (2008-07-07 23:45)

    do 666 (post 1): Jak to co zrobią? Zaoferują im w swojej łaskawości stanowiska referendarzy albo asystentów. Nie przypadkiem w komentarzach rządzących cisza na ten temat. Wrzucili projekt na strony MS, w którym przewidzieli przepisy przejściowe umożliwiające nominację po roku efektywnego orzekania. Projekt cel swój spełnia - najmłodsi asesorzy zapieprzają jak małe samochodziki w nadziei, że "słowo stanie się ciałem". A później na szybko dziwnym trafem przepis przejściowy z projektu zniknie i po sprawie. Ja się przestałem łudzić. Zrzekłem się urzędu. Gorąco życzę każdemu takiego stanu ducha, jaki mam obecnie :)

  • 5: normalny człowiek z IP: 195.246.224.* (2008-07-08 00:51)

    bedzie tak jak pisze 4, asesorzy zostana asystentami lub referendarzami.
    tak padlo na komisji,

    ponadto GP to szmatlawiec i pisze wybiorczo, ze LIMITY zwieksza ilosci osob ktore sie dostaja na aplikacje, podczas gdy z danych ms wynika, ze zmniejsza w porownaniu do 2007 roku z 5000 osób do niecałych 3000, czyli o ponad 40 procent.

  • 6: lexpistolsus z IP: 78.8.100.* (2008-07-08 07:01)

    Nic nadal nie wiadomo, co będzie z ławnikami. Nic nie robią, a tyle pieniędzy podatnika zjadają

  • 7: A.S. z IP: 80.53.75.* (2008-07-08 07:14)

    Asystenci też powinni zostać sędziami, gdyż to na ich barkach spoczywa trud orzeczniczy.

  • 8: filozus z IP: 90.156.36.* (2008-07-08 07:38)

    ASESOR SĄDOWY DO POKRZYWDZONEGO: ODECHCE CI SIĘ PROCESOWAĆ
    To, co wyprawia z prawem asesor Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście Anna Sobczak, woła o pomstę, przynajmniej do ministra sprawiedliwości. Nie tylko, jak Temida, zdaje się mieć opaskę na oczach, ale także watę w uszach, jest bowiem głucha na wszelkie dowody ZUS-owskiej patologii, biorącej się głównie z poczucia bezkarności.
    Przesłanie, jakie Anna Sobczak kieruje od kpiących z prawa aparatczyków państwowych do osób przez nich poszkodowanych, wygląda następująco: nawet gdy twoja krzywda jest bezsporna, to orzeczona przez sąd rekompensata za upodlenie nie wyrówna ci straconych pieniędzy, nerwów i czasu, lepiej więc pogódź się z urzędniczą samowolą i nie procesuj się w ogóle. Jeśli pani asesor ma właśnie takie poczucie sprawiedliwości, to ja kwestionuję kwalifikacje tej kandydatki na sędziego do wyrokowania w imieniu RP.
    Więcej czytaj, wpisując do wyszukiwarki: Bloger Adam Kłykow

  • 9: NICK z IP: 213.17.241.* (2008-07-08 07:47)

    A co z egzaminowanymi aplikantami sądowymi 2007,a już za chwilę 2008??????????to skandal!!!!!!!, że wyszkolonej za pieniądze podatnika kadry, po prostu się jej nie wykorzystuje,bo co niektórym panom mecenasom marzy się większa emerytura!!WSTYD WSTYD!

  • 10: e.a.s. z IP: 212.33.81.* (2008-07-08 08:02)

    zgadzam się z Nikiem!
    po co tworzyć Szkołę Centralną za grube miliony, jak po aplikacji sądowej z oceną 4 i wyżej z egzeminu sędizowskiego jest zatrudnionych w sądach kilka tysięcy osób!!! (niektórzy orzekający sędziowie mają z egzaminu 3 - ki i sobie radzą) .Do pana ministra i departamentu kard!!!: zróbcie przegląd kadr i zobaczcie ile osób spełnia wymogi by sądzić w sądach rejonowych, a potem odpowiedzcie sobie na pytanie czy przez najbliższe 10 lat powoływanie szkoły centralnej dla przyszłych sędziów ma sens!!!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter