Trybunał rozpoznał wniosek Konfederacji Pracodawców Polskich dotyczący trybu wyboru i odwołania rady pracowników, zawartego w ustawie o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji. Zakwestionowane przepisy przestaną obowiązywać po 12 miesiącach od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.

Według ustawy rady pracowników powinny funkcjonować w podmiotach gospodarczych zatrudniających co najmniej 50 pracowników. Rada pracowników jest nowym przedstawicielstwem pracowników funkcjonującym u pracodawców, obok dotychczasowych przedstawicielstw, w szczególności obok zakładowych organizacji związkowych.

Trybunał podkreślił, że rady pracownicze są najsłabszą formą udziału pracowników w zarządzaniu zakładem pracy

"Ich uprawnienia sprowadzają się do pozyskiwania od pracodawcy informacji o działalności przedsiębiorstwa, jego sytuacji ekonomicznej, stanie i strukturze zatrudnienia oraz planowanych zmianach w tym zakładzie i przedstawiania pracodawcy opinii w tych sprawach" - ocenił TK.

Ustawa wprowadza trzy tryby powoływania rady, w zależności od tego czy u danego pracodawcy działa reprezentatywna organizacja związkowa (tj. organizacja zrzeszająca co najmniej 70 proc. pracowników danego pracodawcy), jeśli jest ona jednostką organizacyjną związku zawodowego czy konfederacji związkowej reprezentatywnej w skali kraju (zrzeszającej co najmniej 300 tys. pracowników) albo zrzeszającą co najmniej 10 proc. pracowników danego pracodawcy, jeśli nie wchodzi w strukturę krajowej organizacji reprezentatywnej.

Jeśli u pracodawcy działa jedna reprezentatywna organizacja związkowa, to wyboru rady pracowników dokonuje jej zarząd. Jeśli działają u pracodawcy dwie lub więcej reprezentatywne organizacje, powinny dokonać wyboru wspólnie i powiadomić o tym pracodawcę. Jeśli w określonym w ustawie terminie organizacje nie porozumieją się w tej sprawie, wyboru rady dokonuje ogół pracowników, ale tylko spośród kandydatów zgłoszonych przez reprezentatywne organizacje związkowe (tryb "mieszany").

Jedynie gdy u pracodawcy nie działa żadna organizacja związkowa, radę pracowników wybiera ogół pracowników (cała załoga przedsiębiorstwa) spośród kandydatów zgłoszonych przez grupy pracowników.

"Problem konstytucyjny polega na tym, że pracownicy nie będący członkami reprezentatywnej organizacji związkowej, zatrudnieni u pracodawcy, u którego działa taka organizacja, nie mają żadnego, nawet pośredniego wpływu na wybór i działanie, a tym samym i na sposób pełnienia funkcji przez członków rady pracowników" - uznał TK.

Według Trybunału rozwiązanie takie jest sprzeczne z zasadą tzw. negatywnej wolności związkowej

"Oznacza ona, że pracownik według swego swobodnego wyboru może należeć do związku zawodowego albo nie należeć do niego, a przynależność do związku bądź jej brak nie może wpłynąć na jego sytuację pracowniczą" - ocenił TK.

"Zaskarżone przepisy stawiają pracowników nienależących do reprezentatywnej organizacji związkowej w gorszej sytuacji, niż członków takiej organizacji, co niewątpliwie narusza wolność związkową w jej negatywnym aspekcie" - podkreślono.