Na rynku nie brakuje firm, które wyłudzają pieniądze od konsumenta, tylko po to, aby z dnia na dzień zniknąć.

- Zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej każda firma w naszym kraju ma prawo zmienić miejsce prowadzenia działalności, kiedy tylko chce. Zawsze jednak, przy zaangażowaniu odpowiednich sił i środków, można odnaleźć ślad po konkretniej firmie - twierdzi Bogusław Haczek z Centrum Wywiadu Gospodarczego.

Kalkulacje nieuczciwych firm

- Nieuczciwi przedsiębiorcy liczą jednak na to, że przy niewielkich wpłaconych im przez klientów kwotach zmniejsza się opłacalność poszukiwania firmy i dochodzenia roszczeń w sądzie - dodaje Bogusław Haczek.

- W każdej sytuacji należy brać pod uwagę to, czy utrata wpłaconych zaliczek wynika z ryzyka prowadzenia biznesu przez firmę, czy jest następstwem wyłudzenia - twierdzi Robert Mikulski, wspólnik zarządzający Kancelarii Storczyk & Mikulski. W przypadku oszustwa należy powiadomić prokuraturę, jednak w pozostałych sytuacjach trudno mówić o odpowiedzialności karnej. Możliwe jest wówczas tylko dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej - mówi radca prawny.

Zadanie dla prokuratura

Osoby oszukane przez firmę, która zniknęła bez śladu, powinny przede wszystkim złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Organy ścigania rozpoczną wówczas poszukiwania nieuczciwego przedsiębiorcy, a jeżeli firma działała w skali międzynarodowej, niewykluczona jest także współpraca z Interpolem.

- Nawet gdy osoby poszukiwanej nie ma w kraju, sąd może wydać postanowienie o tymczasowym aresztowaniu i nakazać poszukiwanie jej listem gończym, a w niektórych przypadkach także międzynarodowym listem gończym - mówi Ewa Piotrowska, rzecznik prasowy prokuratora generalnego.

- W krajach UE ściganie jest znacznie ułatwione, gdyż obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania i nie korzysta się ze skomplikowanej i długotrwałej procedury ekstradycyjnej - tłumaczy Kazimierz Rubaszewski z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Prokurator może też po uzgodnieniu z właściwym ze względu na obywatelstwo prokuratorem zagranicznym przekazać ściganie zagranicznej prokuraturze.

Fakt, że przestępca poniesie odpowiedzialność karną, nie oznacza, że poszkodowani odzyskają utraconą kwotę. Najczęściej bowiem oszuści nie posiadają majątku, który można byłoby zająć.

Przede wszystkim ostrożność

- Niewielu przedsiębiorców zdaje sobie sprawę z tego, że za kilkaset złotych wydanych na raport można uchronić się przed stratą np. kilkudziesięciu tysięcy zł - mówi Robert Grabowski, z wywiadowni gospodarczej Grabowski Inkasso. Najczęściej czerwone światełko zapala się w związku z informacjami o zaległościach publicznoprawnych lub gdy potencjalny delikwent miał już zarzuty prokuratorskie za oszustwo lub nie ma czasowego ani stałego adresu zameldowania - uważa Robert Grabowski.

Koszt uzyskania podstawowych informacji o firmie to około 700 zł.

- Nie ma jednej, dobrej metody zabezpieczenia konsumenta przed działaniem nieuczciwej firmy - twierdzi radca prawny Robert Mikulski. Czasem kapitalne znaczenie dla ustalenia, z kim mamy do czynienia, jest stwierdzenie, kto odpowiada za działania spółki lub jest wspólnikiem. Warto także zwrócić uwagę na drobne elementy, takie jak miejsce czy wygląd biura, to, czy firma jest znana na rynku, czy posiada referencje, zatrudnia pracowników. Ważne jest, czy firma wizualnie sprawia wrażenie wiarygodnego, uczciwie funkcjonującego na rynku podmiotu - radzi Robert Mikulski.

- W każdej sytuacji konsument musi kierować się zdrowym rozsądkiem i zasadą ograniczonego zaufania. Wszelkie transakcje, które zapewniają łatwy zysk, powinny wzbudzić nasze podejrzenie - przypomina Ewa Piotrowska.

Warto też skorzystać z centrów informacji gospodarczej, dzięki którym w jednym miejscu znajdują się informacje dostępne w Związku Banków Polskich, Biurze Informacji Kredytowej oraz InfoMonitorze Biura Informacji Gospodarczej. W przyszłości liczba takich placówek, w których prowadzone będzie także doradztwo, wzrośnie do 50 - dodaje rzecznik.

700 zł kosztuje uzyskanie informacji o firmie z wywiadowni gospodarczej