4 lipca Sąd Apelacyjny w Białymstoku ma ogłosić wyrok odwoławczy w procesie cywilnym o odszkodowanie dla małżeństwa z Łomży za odmowę badań prenatalnych. Ich dziecko urodziło się z poważną chorobą genetyczną. Postępowanie przed sądem zakończyło się we wtorek.
Publikacja: 24 czerwca 2008, 17:28 Aktualizacja: 24 czerwca 2008, 18:28
Pół roku temu Sąd Okręgowy w Łomży, jako sąd pierwszej instancji, przyznał państwu Wojnarowskim łącznie blisko 200 tys. zł odszkodowania od miejscowego szpitala, a także ponad 2 tys. zł comiesięcznej renty.
Szpital, który odwołał się od wyroku, kwestionuje niektóre z orzeczonych kwot
Szpital, który odwołał się od wyroku, kwestionuje niektóre z orzeczonych kwot. Chce oddalenia pozwu albo zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania. Pełnomocnicy państwa Wojnarowskich wnieśli o oddalenie apelacji szpitala w całości. Publikacja orzeczenia została odroczona przez sąd apelacyjny do 4 lipca.
Państwo Wojnarowscy mają dwoje dzieci z rzadką i poważną chorobą genetyczną - hipochondroplazją kości. Proces związany jest z narodzinami ich młodszej córki.
Gdy w 1999 roku pani Wojnarowska była w ciąży, małżonkowie podjęli decyzję o aborcji. W łomżyńskim szpitalu odmówiono jej zarówno z powodu sytuacji materialnej, a także z powodów medycznych.
Odmówiono także skierowania na badania prenatalne, które dałyby odpowiedź, czy jest ryzyko, że drugie dziecko urodzi się z taką samą chorobą, jak pierwsze.
Dzieci z hipochondroplazją kości, choć rozwijają się prawidłowo pod względem umysłowym, wolniej rosną i mają wiele związanych z tym dolegliwości. Dziewczynka, której urodzenia dotyczy proces, ma teraz 9 lat i niecałe 90 cm wzrostu.
Według biegłych powoływanych wcześniej w tym procesie, może ona dorosnąć do 120-125 cm. Potrzebuje "ponadprzeciętnej" opieki rodziców, niewykluczone że w przyszłości będzie musiała poruszać się na wózku inwalidzkim. Podobnie jak jej starszy brat, wymaga stałej rehabilitacji.
Kilka miesięcy temu jedna z firm zobowiązała się do sfinansowania terapii hormonem wzrostu, co - według niektórych specjalistów - należy traktować jako eksperyment medyczny. Leczenie i rehabilitacja miałyby potrwać 10 lat i kosztować ponad 1,5 mln zł.
Radca prawny szpitala mówiła w czasie rozprawy przed sądem apelacyjnym, że sąd pierwszej instancji niewłaściwie wyliczył niektóre z zasądzonych kwot. Przyznane państwu Wojnarowskim pieniądze to bowiem suma różnych ich roszczeń.
Np. 16 tys. zł przyznał sąd na poprawę warunków mieszkaniowych i przystosowanie mieszkania na potrzeby niepełnosprawnych dzieci. Jak mówiła pełnomocniczka, gmina przekazała rodzinie mieszkanie w domu jednorodzinnym i sugerowała, że wobec tego te warunki mieszkaniowe się poprawiły.
Ostatecznie wycofała swój wniosek o zbadanie, czy mieszkanie jest dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych dzieci. Ich ojciec Sławomir Wojnarowski mówił przed sądem, że lokal jest co prawda większy, ale nie jest przystosowany i pieniądze będą potrzebne, być może nawet na dobudówkę, by stworzyć pomieszczenie do rehabilitacji.
Przyznając pieniądze państwu Wojnarowskim za odmowę badań prenatalnych, sąd pierwszej instancji uznał, że gdy pani Wojnarowska była w ciąży z drugim dzieckiem, naruszone zostały prawa małżeństwa do planowania rodziny i uniemożliwiono im ewentualne podjęcie decyzji dotyczącej aborcji.
Jednocześnie sąd w całości oddalił powództwo wobec dwojga lekarzy z łomżyńskiego szpitala, uznając, że w ich przypadku doszło do "nienależytej staranności", za co odpowiedzialność przejmuje pracodawca.
Sprawa ma w Polsce charakter precedensowy
Sprawa ma w Polsce charakter precedensowy i to powtórny proces jej dotyczący. W pierwszym Barbarze Wojnarowskiej zasądzono 60 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie jej praw jako pacjenta.
Sprawa w pozostałym zakresie wróciła jednak do Łomży, po zwrocie z sądów wyższych instancji. W październiku 2005 roku Sąd Najwyższy orzekł, że małżeństwo Wojnarowskich ma prawo do dochodzenia od szpitala w Łomży kosztów utrzymania niepełnosprawnego dziecka - których nie musieliby ponosić, gdyby szpital nie pozbawił ich praw do decyzji o legalnym przerwaniu ciąży.
Potem Sąd Apelacyjny w Białymstoku zdecydował o zwrocie sprawy aż do pierwszej instancji, czyli do sądu w Łomży. Zalecił mu m.in. ustalenie stopnia winy lekarza oraz ocenę, czy urodzenie dziecka z rzadką chorobą, wymagającego stałej opieki, wpłynęło na zarobki matki.
1: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2008-06-24 21:38)
Pozostaje mieć nadzieję, że wyrok stawiający zasady prawa cywilnego na głowie nie ostanie się w apelacji.
2: lexpistols z IP: 83.4.41.* (2008-06-24 22:10)
he, he, a które to niby zasady prawa cywilnego stawia na głowie, bo chyba nie zasadę odpowialności w reżimie deliktowym, czy też w zbiegu reżimu deliktowego i kontraktowego. Jest szkoda jest wina jest związek przyczynowy pomiędzy zawinionym działaniem i poniesioną szkodę, to jest odszkodwanie. W sensie prawnym sprawa nie była aż tak skomplikowana.
3: Urzędnik z IP: 83.14.152.* (2008-06-25 07:46)
Dla tego małżeństwa odszkodowanie winno być kilkakrotnie wyższe jak zasądzono. Te dzieci wymagają d u ż o opieki i z tym związanych kosztów.
4: Do lexpistols z IP: 149.156.151.* (2008-06-25 11:14)
Zasady wyłożone jak w podręczniku ale gdzie ich powiązanie z faktami? Zakładam, że jest szkoda pytam gdzie jest związek między zawinionym działaniem a wysokością szkody? Choroba powstała w wyniku działania praw przyrody, ma charakter genetyczny rodzicom można by przypisać brak roztropności życiowej ale nie winę albowiem mają oni prawo do rodzicielstwa nawet jeżeli jest ono związane z ryzykiem wystąpienia choroby dziedzicznej. Wobec powyższego ani lekarz ani zatrudniający go szpital nie przyczynili się do powstania choroby ani do zwiększenia się dolegliwości z nią związanych stąd nie są w winie. Choroba jest nieuleczalna i jej zdiagnozowanie lub nie w okresie prenatalnym nie miało wpływu na stan zdrowia po urodzeniu. Co do odpowiedzialności kontraktowej to oczywiście decyduje rodzaj i treść umowy co do których nie ma żadnych informacji w artykule. Ale finansowanie badań o których z góry wiadomo że nie przyczynią się do wyleczenia pacjenta ze środków NFZ może być uznane za niecelowe.
5: lexpistols z IP: 83.4.38.* (2008-06-25 14:03)
do 4, zabrzmi to okropnie, ale przeprowadzenie badań prenatalnych mogło by doprowadzic do legalnego usunięcia ciązy, co niewatpliwie zniwelowałoby szkodę.
6: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2008-06-25 16:06)
Wyrok ten ma na celu wprowadzenie nieznanej prawu cywilnemu zasady prawa do aborcji. Do jakiej aberacji systemu prawa prowadzi wprowadzenie takich zasad pokazuje przykład prawa amerykańskiego ale nie są od niego wolne kraje europy zachodniej. Metoda ta polega na nakładaniu na osoby i instytucje stojące na straży życia kar i wysokich odszkodowań aby skłonić je do odstąpienia od zasad etycznych którymi się kierują. Konstytucja zapewnia prawną ochronę życia na każdym jego etapie, w tym przed urodzeniem - art. 38. Nie możę być poza polem widzenia sędziów dylemat moralny polegający na tym, że odszkodowania domagają się osoby które chciały odebrać życie włsnemu dziecku. Pomijam tutaj budzące wątpliwości ustalenia stanu faktycznego w tej sprawie.
7: lexpistols z IP: 83.27.74.* (2008-06-25 19:51)
ustawa pozwala na usunięcie ciąży w niektórych wypadkach, skoro była możliwość przerwania ciąży, pod warunkiem uzyskania określonego wyniku badań prenatalnych, to jednostka służby zdrowia nie mogła się od nich uchylić, zwłaszcza, że wszcześniejsze ciąże tej pani uzasadniały przypuszczenie o nieprawidłowym rozwoju płodu. Proste, choć można mieć inny światopogląd na kwestie związane z przerywaniem ciąży, sąd kieruje się jednak ustawami, zaś konstytucje stosuje wprost w kwestiach wyjątkowych, a prawie niegdy nie może pominąć przepisu ustyawy. Tyle myśle, że apelacja utrzyma wyrok, być może dokona drobnej korekty w zasądzonych kwotach.
8: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2008-06-25 20:55)
Jeżeli ustawa przyznaje pewne uprawnienie to nie oznacza jeszcze, że przysługuje roszczenie. Przykładowo prawo zakupu i sprzedaży nieruchomości nie oznacza żadnego roszczenia wobec agenta nieruchomości, organu państwa lub nawet właściciela nieruchomości wystawionej na sprzedaż do momentu zawarcia umowy. Jeszcze raz podkreślam prawo cywilne nie kreuje prawa do aborcji. Normy prawne pozwalają na aborcję na zasadzie wyjątku jakim jest ochrona życia wynikająca wprost z Konstytucji z poszanowaniem światopoglądu pracowników medycznych. Oczywiście sędzia ma prawo do własnego światopoglądu. Ja obawiam się że w tej sprawie światopogląd sędziów wziął górę przy wykładaniu ustawy. Co do wyniku rozprawy apelacyjnej zapewne decydujące znaczenie będzie miał wyrok SN a nie stan sumień sędziów apelacji.
9: lexpistols z IP: 83.4.85.* (2008-06-26 10:16)
myślę, że SN odmówi przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania
10: Andrzej z IP: 149.156.151.* (2008-06-26 12:30)
Miałem na myśli związanie apelacji wcześniejszym wyrokiem SN zapadłym w tej sprawie.

Zmiany w procedurze cywilnej mają zachęcić do dalszego korzystania z e-sądu. Zdaniem ekspertów, choć idą one w dobrym kierunku, to nie rozwiążą wszystkich problemów, jakie generuje ten sposób dochodzenia roszczeń.
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?