Asystenci chcą, żeby o stanowisko sędziego mogła ubiegać się osoba, która przez trzy, cztery lata wykonywała obowiązki asystenta.
Publikacja: 8 maja 2008, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Robal z IP: 83.15.183.* (2008-05-08 07:31)
Bzdura. Nie wszyscy po zdanym egzaminie sędziowskim są asystentami. Część z nich pracuje jako referendarze. Dlaczego nie mieli by mieć szansy zostać sędziami? Czy praca w charakterze asystenta przygotowuje lepiej do pracy sędziego niż praca referendarza? Śmiem wątpić. Aha, żeby nie było że nie wiem o czym mówię. Jestem po egzaminie sędziowskim. Byłem asystentem przez 2 lata. Teraz jestem referendarzem.
2: asystent zapomniany z IP: 83.17.116.* (2008-05-08 07:44)
pewnie nie masz co narzekac, widac ze szbko pan zapomniał jak to było fajnie być asystewntem. Niestety prawada jest okrótna asystenci zarabiają mało, a praca mają bardzo dużo, duża częsc assytentów to osoby na palikacji sądowej lub już ze zdanym egzaminem. niestety wszyscy w MS zapomnieili o naszej grupue zawodowej.
nasz list otwarty znajdizecie na forum: asystentsedziego.org mozna go ściągać i czytać a po 12 maja wysłamy go do MS
3: oburzona z IP: 79.188.17.* (2008-05-08 07:48)
No właśnie ROBALU, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia!!!! Jesteś referendarzem, więc chyba raczej sprawy statusu asystenta nie za bardzo powinny cie obchodzić.
Zrobiłeś ten krok (wskoczyłeś na referandarza) to teraz się martw, jak z tego wyjść, a nie przejmuj się i nie zamartwiaj o ewentualną poprawę ścieżki kariery asystentów!
4: wsciekły z IP: 83.17.116.* (2008-05-08 07:51)
siwtne słowa wkurzona, niestety jezeli my sami sie nie zajmiemy soba - List Otwarty to nikt nam nie pomoze niestety
5: asystencik z IP: 83.17.116.* (2008-05-08 07:55)
Asystenci zajmują się sporządzaniem projektów orzeczeń i ich uzasadnień, analizą akt sprawy oraz zarzutów w środkach odwoławczych. Stąd ich doświadczenie - twierdzą asystenci, którzy domagają się też zmiany swoich uprawnień. Chcą uzyskać prawo do wydawania niektórych decyzji procesowych, jak np. postanowień w sprawie dowodów rzeczowych czy kosztów sądowych - dokładnie tak jest, chcemy zeby nasz status - ranga zostały zmienione w ustawodastwie
6: Samuel z IP: 79.188.17.* (2008-05-08 07:59)
Brawo! W końcu doczekalismy się informacji na temat naszej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości całkowicie o nas zapomniało?Mam nadzieję, że list do Ministra Ćwiąkalskiego uświadomi mu pewne kwestie. Nie ma co sie oszukiwać, ale o nas zapomniano całkowicie. Jeśli zas chodzi o wypowiedź Robala, to uważam, że jest nie na miejscu. On miał swoja szansę - był asystentem, jest referendarzem. To, że Ministerstwo zostawiło go (po zdanym egzaminie sędziowskim) to już inna kwestia. Żal mi tych wszystkich ludzi po aplikacji, no ale cóż temat dotyczy asystentów sędziowskich i poprawy ich obecnej sytuacji. My walczymy o swój status i wiążemy z tym zawodem przyszłość, więc wstawki o tym, że referendarz byłby lepszym sędzią niż asystent jest obrażające!!!
7: obiektywny z IP: 80.53.72.* (2008-05-08 08:09)
Asystenci to moim zdaniem najbardziej niedoceniania pracownicy wymiaru sprawiedliwości, wykonuja odpowiedzialna pracę- dzisiaj sędziowie są tak obciążeni pracą, że niejednokrotnie sposób w jaki asystent zreferuje sędziemu sprawę decyduje o jej losie np w kwestii tymczasowego aresztowania, asystenci nadto pracuja za marne pieniądze nie odpowiadajace ani ich kwalifikacjom ani wykształceniu stąd te pokusy MS by nie zwiększać etatów sędziowskich a za to zwiększać etaty asystenckie bo wiadomo asystent robi dużo a mało kosztuje i w dodatku ma cicho siedzieć, a może Min.Spraw. opublikowałoby dane o zarobkach urzędników pracujacych w samym MInisterstwie ? W końcu jest to budżetówka
8: Sierioża Surojeżkin z IP: 80.53.75.* (2008-05-08 08:12)
Do "oburzonej", "wściekłego" i inych nerwusów: sam jestem jak najbardziej za tym, aby stanowisko asystenta było wstępem do kariery sędziowskiej. Dziwi mnie jednak, dlaczego z taką złością reagujecie na wypowiedź Robala. On nie "zamartwia się o waszą ścieżkę kariery", tylko ripostuje na zawarte w tekście artykułu agresywne sformułowanie: "sprzeciwiamy się zgłoszonej przez referendarzy sądowych ścieżce dochodzenia do zawodu sędziego ze stanowiska referendarza". To raczej ta wypowiedź jest oburzająca i świadczy o braku orientacji autora co do specyfiki pracy na stanowisku referendarza. Zwracam uwagę, że referendarze nie tylko mają własny zakres kompetencji i podpisują się pod swoimi orzeczeniami, lecz równocześnie najczęściej także piszą uzasadnienia sędziom.
9: krzysciek z IP: 83.17.116.* (2008-05-08 08:14)
Samuel oby tylko List trafi do rąk własnych Pana MIn Cwiąkalskiego, a nie do rąk jakiegośc podksekretarza i nie wylądowal w szafie na dnie :(( mam nadziej ze nie
10: Rasputin z IP: 80.53.72.* (2008-05-08 08:16)
"A to dobre referendarze piszą uzasadnienia sędziom" ha ha ha ha ha kolego świetny kawał ale moi drodzy skończmy ta polemikę na linii asystent-referendarz- TO JEST JEDNAK TEKST O ASYSTENTACH I ROZMAWIAJMY O ICH PROBLEMACH, referendarze maja swój związek i tam się mogą zwrócić z problemami

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?