Własny projekt tzw. ustawy kompetencyjnej przedstawił w poniedziałek klub PiS. Przedstawiciele tej partii przekonywali, że projekt został skonsultowany z Kancelarią Prezydenta.

Premier podkreślał na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że zgodnie z tym, co ustalili z prezydentem podczas spotkania na Helu, "optymalnym miejscem, gdzie powinien rodzić się ostateczny kształt tej ustawy (kompetencyjnej) jest Prezydium Sejmu ze względu na jego ekumeniczny charakter".

Tusk dodał, że poinformował Radę Ministrów o "wykonaniu publicznego zobowiązania, jakie przyjął na siebie po spotkaniu z prezydentem Kaczyńskim w Juracie", którego tematem były warunki przyjęcia przez Sejm Traktatu Lizbońskiego. Premier podkreślił, że "zgodnie z tym zobowiązaniem RCL przygotowało założenia tzw. ustawy kompetencyjnej".

Premier zastrzegł, że według opinii rządu, "tak naprawdę chodzi o dwa projekty ustaw". Jak mówił, praca instytucji rządowych, jeśli chodzi o przygotowanie tych rozwiązań prawnych jest "usługowa" wobec Prezydium Sejmu. "Tam zasiadają przedstawiciele obozu rządzącego i opozycji, dobrze byłoby, gdyby możliwie doskonałą legislacyjnie inicjatywę dotyczącą kompetencji jeśli chodzi o relację Polska-UE przygotowało Prezydium Sejmu" - powiedział.