Projekt PiS mówiący o konieczności uzyskania zgody prezydenta, rządu oraz parlamentu przy podejmowaniu decyzji w obrębie UE jest niezgodny z ustawą zasadniczą - uważa konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Ryszard Piotrowski.
Publikacja: 28 kwietnia 2008, 16:25 Aktualizacja: 28 kwietnia 2008, 16:43
Według przedstawicieli PiS ich projekt to wypełnienie kompromisu do jakiego przed sejmowym głosowaniem w sprawie ustawy dotyczącej ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego doszli prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk.
Przedstawiony przez PiS dokument zakłada m.in., że przedstawiciele Polski współuczestniczący w podejmowaniu decyzji i przyjmowaniu aktów prawnych w obrębie instytucji UE, w tym o zmianie zasad głosowania, aby zagłosować za takimi zmianami, będą musieli uzyskać zgodę prezydenta, Sejmu, Senatu i Rady Ministrów.
Piotrowski przypomniał, że w istniejącym porządku konstytucyjnym w sprawach europejskich właściwa do podejmowania decyzji jest Rada Ministrów
"To Rada Ministrów sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi" - powiedział konstytucjonalista. Dodał, że zgodnie z Traktatem Lizbońskim, UE jest organizacją międzynarodową.
Piotrowski przypomniał, że zgodnie z ustawą zasadniczą to w kompetencji rządu jest zawieranie umów międzynarodowych, wymagających ratyfikacji.
"Rozwiązanie, które przewiduje, że Rada Ministrów może wykonywać swoje kompetencje wyłącznie za zgodą Sejmu, Senatu i prezydenta, narusza zasadę dotyczącą kompetencji Rady Ministrów w sprawach związanych z polityką zagraniczną" - podkreślił ekspert.
W jego ocenie, propozycja PiS jest też niezgodna z zasadą trójpodziału władz, ponieważ - jak zaznaczył - projekt ten wymaga jednomyślnego działania organów władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Konieczność uzyskania zgody prezydenta, rządu i parlamentu do podejmowania niektórych decyzji w ramach UE jest - jego zdaniem - ograniczeniem kompetencji Rady Ministrów.
Piotrowski uważa, że projekt PiS stwarza prezydentowi, Sejmowi i Senatowi pozakonstytucyjne podstawy kompetencyjne do wyrażania zgody na niektóre działania rządu.
1: klepka z IP: 84.10.138.* (2008-04-28 18:16)
To jest tylko doktor, znany autorytet PO< 95% jego opinii to zdanie zgodne z partyjną oceną PO. Słynna przechylona głowa z lekkim tupecikiem i nachylenie boczne do kamery. Mądrość na zawołanie. Trzeba poczekać na poważnych profesorów.
2: kanał z IP: 83.11.65.* (2008-04-29 01:18)
Traktat może się przerodzić w bardzo niebespieczną klatkę bez wyjścia dla tego musi mieć wyjścia awaryjne bo innaczej będzie tragedia, silni zdominują słabszych i będzie to unia niewolników albo popychadeł bez perspektyw aż do wyniszczenia.
My jesteśmy pierwsi na liście do roli koni pociągowych na swojej własności
3: Obserwator z IP: 82.146.247.* (2008-04-29 07:03)
Ciekawe czy p. Tusk zlekceważy zakres kompetencji p. Prezydenta.
4: KK z IP: 82.139.57.* (2008-04-29 07:51)
przecież Prezydent ratyfikuje umowy międzynarodowe i może odmówić ratyfikacji każdej umowy, gdyby nie było Unii to wszystke decyzje wiążące Polske, które podejmuje teraz unia, musiałyby mieć zgodę Prezydenta, więc zgoda prezydenta zastępowałaby w jakimś sensie ratyfikację
5: wiktor z IP: 87.105.229.* (2008-04-29 12:35)
a ten PIotrowski to kto? ... haha doktorat robił z głupoty czy z to bojówkarz PO?
6: Czytacz z IP: 83.10.212.* (2008-04-29 13:22)
Do "klepki" i "wiktora": Nie śmiecić pseudokomentarzami!
7: wiktor z IP: 87.105.229.* (2008-04-29 14:17)
czytacz a ty co bojówkarz z PO? jak tam obietnice waszego premiera? nic? przypomnieć jego obietnice?
8: ewa z IP: 87.105.229.* (2008-04-29 14:18)
Podobno ostanio PO popiera 99,99% ludzi...i trwa ustalanie danych osobowych niezadowolonych
9: lolo z IP: 87.105.229.* (2008-04-29 14:21)
Doktor Piotrowski to pewnie czlonek partii Porażka Obywatelska
10: mateusz z IP: 78.30.76.* (2008-04-29 18:13)
Czy ktoś z wyżej wypowiadających się ma wykształcenie prawnicze albo chociaż przeczytał Konstytucję? Trzeba wiedzieć, na jaki temat się wypowiada, a nie pisać tylko po to, żeby komuś dowalić.

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?