Kempa i Szarama to członkowie komisji śledczej do sprawy wyjaśnienia okoliczności śmierci Barbary Blidy. Dziś komisja przesłuchuje katowickich prokuratorów; dzień wcześniej posłowie rozmawiali z prokurator Małgorzatą Kaczmarczyk-Suchan, a większość przesłuchania odbyła się w trybie niejawnym.

Kempa mówiła dzisiaj, że nowelizacja, której chce jej klub, jest ściśle związana z przebiegiem przesłuchań przed komisją śledczą ws. Blidy.

Posłanka tłumaczyła, że zmiany, które proponuje PiS, pozwolą na jawne przesłuchiwanie "osób zobowiązanych do zachowania tajemnicy chronionej ustawowo, innej niż tajemnica państwowa", o ile komisja zwolni je z obowiązku zachowania tej tajemnicy.

Dodała, że po proponowanej przez PiS zmianie ustawy, "jeśli komisja zdecyduje o zwolnieniu np. prokuratora z zachowania tajemnicy służbowej, będzie go przesłuchiwać w trybie jawnym".

Projekt nowelizacji "czyni zadość postulatowi jawności" prac komisji

PiS - jak dodała posłanka - chce utrzymania w ustawie o komisji ochrony informacji stanowiących tajemnicę państwową, jak również tajemnicę notarialną, adwokacką, radcy prawnego, lekarską lub dziennikarską.

Według Kempy, projekt nowelizacji "czyni zadość postulatowi jawności" prac komisji i poszerza zakres jawności.

"Doświadczenia tej komisji śledczej (ds. wyjaśnienia okoliczności śmierci B. Blidy) pokazały, że procedowanie związane z przesłuchaniem prokuratorów, świadków napotyka na trudności, które wynikają z obecnego brzmienia zapisów ustawy o sejmowej komisji śledczej" - powiedziała posłanka.

Według posłów PiS, projekt noweli jest zgodny z konstytucją i powinien uzyskać większość w Sejmie. W opinii Kempy, głosowanie nad nowelizacją będzie "testem", czy parlamentarzyści "tylko mówią o jawności prac komisji, czy też rzeczywiście jej chcą".

PiS nie zamierza składać wniosku o odwołanie Kalisza z funkcji szefa komisji

Posłowie PiS byli też pytani na dzisiejszej konferencji prasowej, jak oceniają prace szefa komisji śledczej w której zasiadają - Ryszarda Kalisza (LiD).

"Prowadzenie obrad przez przewodniczącego Kalisza (...) - jest mówiąc najdelikatniej - zupełnie nieprofesjonalne" - oceniła Kempa. Według niej, Kalisz powinien "zdecydowanie lepiej przygotowywać się do posiedzeń komisji".

PiS - powiedział Szarama - nie zamierza jednak składać wniosku o odwołanie Kalisza z funkcji szefa komisji, ponieważ taki wniosek, ze względu na rozkład sił w komisji, jest z góry skazany na niepowodzenie.