SENTENCJA

Jeśli sąd apelacyjny wydaje wyrok zupełnie odmienny od wyroku sądu I instancji, ale opiera się na poczynionych już ustaleniach, musi dokładnie wyjaśnić, dlaczego tak zrobił. Problemem w sprawie było ustalenie, czy kierowca dopuścił się rażącego niedbalstwa.

SYGN. AKT II CSK 170/07

Przedsiębiorstwo Rol-Plant zawarło z Towarzystwem Ubezpieczeń Compensa umowę ubezpieczenia mienia w transporcie międzynarodowym. Przedsiębiorstwo przyjęło do przewiezienia koparkę. Przewożona była ciągnikiem. Jej górny zarys pokrywał się z kabiną ciągnika i od ziemi wynosił 3,8 m, ale na odległość ok. 20 cm wystawało ramię. Ciągnik z koparką wjechał pod wiadukt, na którym była informacja, że mieści się tam ładunek o wysokości 3,9 m, uderzył w niego i tak doszło do szkody. Przedsiębiorstwo wystąpiło o wypłatę odszkodowania. Ubezpieczyciel stwierdził, że kierowca dopuścił się rażącego niedbalstwa i odmówił wypłaty pieniędzy. Sprawa trafiła do sądu, a przedsiębiorstwo zażądało wypłaty 99, 5 tys. zł.

Sąd I instancji oddalił powództwo. Ustalił, że na wiadukcie była informacja o wysokości. Ponadto kierowcą była osoba doświadczona, wiedziała, o jakich gabarytach wiezie sprzęt, ciągnik jechał z prędkością 50-60 km/h, a był wieczór. Wobec tego kierowca dopuścił się rażącego niedbalstwa, o jakim mowa w art. 827 par. 1 kodeksu cywilnego.

Sąd II instancji zmienił jednak ten wyrok i zasądził odszkodowanie. Podzielił ustalenia sądu I instancji, że na wiadukcie był informacja, co do wysokości. Jednak przyjął, że musiała być jeszcze jakaś wolna przestrzeń związana z różnicą wysokości wiaduktu i przewożonego ładunku. Kierowca miał więc prawo przypuszczać, że się zmieści. Sąd uznał, że kierowca dopuścił się niedbalstwa, jednak nie rażącego.

Ostatecznie spór trafił na wokandę Sądu Najwyższego, który uwzględnił skargę kasacyjną, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu stwierdził, że jeżeli sąd apelacyjny wydaje wyrok reformatoryjny, musi dokładnie wyjaśnić, dlaczego tak zrobił. Podstawowym problemem w sprawie jest ustalenie, czy kierowca dopuścił się rażącego niedbalstwa. Przyjmuje się, że pod tym pojęciem należy rozumieć takie zachowanie, które urąga podstawowym, elementarnym obowiązkom, których przestrzeganie może uchronić od szkodliwych skutków. Sąd apelacyjny dopuścił się wewnętrznych sprzeczności dotyczących ustaleń. Przyjął podaną wysokość wiaduktu, ale rozważania dotyczyły tego, że jest to wysokość pojazdu z ładunkiem, a nad tym jest jeszcze wolna przestrzeń. SN nie mógł się zorientować, na podstawie czego to zrobił. Wobec tego teraz będzie musiał to stanowczo wyjaśnić.

MARTA PIONKOWSKA

marta.pionkowska@infor.pl