Wczoraj w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Sejmowej Przyjazne państwo, na którym Witold Drożdż, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, przedstawił raport na temat zmian w prawie zmierzających do zlikwidowania obowią- zku meldunkowego. Projekt zmian przepisów meldunkowych ma zostać przedstawiony najpóźniej w lipcu.

Martwe przepisy

Premier zapowiedział, że obowiązek meldunkowy zostanie zniesiony jeszcze w tym roku, gdyż chce dzięki temu zlikwidować przepisy nadmiernie krępujące obywateli.

- Trzeba się przyjrzeć, czy ta instytucja spełnia jeszcze jakąś funkcję społeczną. Obowiązek meldunkowy jest bowiem nagminnie naruszany - uzasadniał potrzebę zmiany Witold Drożdż.

Trudno jest oszacować skalę problemu nieprzestrzegania przez obywateli tego obowiązku. Nagminne łamanie przepisów meldunkowych rodzi jego zdaniem szereg problemów natury administracyjnej.

Jako przykład wiceminister podał sytuację gmin, które mają kłopot przy planowaniu przedsięwzięć inwestycyjnych, przy których brana jest pod uwagę liczba mieszkańców. Często bowiem jest tak, że mieszkańców danej gminy jest znacznie mniej niż to wynika z ewidencji ludności.

Na posiedzeniu komisji zapowiedziano, że w maju resort spraw wewnętrznych przedstawi koncepcję, jak funkcjonowałoby państwo bez obowiązku meldunkowego.

- Prawdopodobnie trzeba będzie uchylić ustawę o ewidencji ludności i stworzyć nowe przepisy - informuje Witold Drożdż.

Po zniesieniu obowiązku meldunkowego trzeba będzie wprowadzić inny system ewidencjonowania obywateli.

Jak uzasadniał wiceminister, jest to konieczne z punktu widzenia organów państwowych, które aby mogły wykonywać swoje funkcje, muszą mieć wiedzę o tym, gdzie przebywa dany obywatel. Chodzi tutaj przede wszystkim o takie instytucje, jak urzędy skarbowe.

Dzięki zmianom obywatele zostaną odciążeni od wielu formalności, które wiążą się także z ponoszeniem przez nich kosztów.

Obowiązkowa informacja

Planowane rozwiązanie przewiduje, że obywatel miałby obowiązek jedynie poinformować odpowiedni urząd o miejscu zamieszkania. Nie musiałby przy tym osobiście stawiać się w urzędzie.

- Formularze byłyby dostępne w internecie i składane byłyby drogą elektroniczną. Urząd, który zostałby powiadomiony, że obywatel zamieszkuje w jego okręgu, miałby obowiązek poinformować dotychczasowy urząd o zmianie adresu zamieszkania danej osoby - tłumaczył Witold Drożdż.

Zapewnił także, że zniesienie obowiązku meldunkowego nie będzie się wiązało z koniecznością kolejnej wymiany dowodów osobistych.

- Te dokumenty tożsamości, które obecnie funkcjonują, zachowają swoją ważność. Po prostu dowody osobiste, które będą wydawane już po dokonaniu zmian, nie będą zawierały rubryki adres zameldowania - zadeklarował wiceminister Drożdż.

SZERSZA PERSPEKTYWA

Z większych krajów Unii Europejskiej tylko Francja nie ma obowiązku meldunkowego. Obywatele francuscy muszą jedynie zgłosić w odpowiednim urzędzie miejsce swojego rzeczywistego zamieszkania. Natomiast z obowiązku meldunkowego nie zrezygnowały między innymi Austria, Szwajcaria, Włochy, czy Belgia.