statystyki

Sprawa Bielaja vel Ślezki - najtrudniejsza sprawa polskiej kryminalistyki

autor: prof. Tadeusz Tomaszewski06.10.2018, 07:00
Po wydaniu wyroku sędzia Michał Kulczycki pytał retorycznie, jak zostałoby ocenione orzeczenie sądu skazującego Bielaja za zabójstwo w sytuacji, gdyby kiedyś nadeszła z zagranicy kartka od Stefanii Kamińskiej z życzeniami dla rodziny

Po wydaniu wyroku sędzia Michał Kulczycki pytał retorycznie, jak zostałoby ocenione orzeczenie sądu skazującego Bielaja za zabójstwo w sytuacji, gdyby kiedyś nadeszła z zagranicy kartka od Stefanii Kamińskiej z życzeniami dla rodzinyźródło: ShutterStock

Sprawa Bielaja vel Ślezki ciągnęła się przez 15 lat i elektryzowała opinię publiczną. Nie wyznaczyła wprawdzie linii orzeczniczej, jest natomiast niezwykle ciekawa od strony kryminalistycznej oceny dowodów jako poszlak.

J ednym z najciekawszych przypadków polskiej kazuistyki kryminalistycznej jest sprawa Iwana Ślezki vel Zygmunta Bielaja, przy czym na taką ocenę składa się kilka przynajmniej powodów. Przede wszystkim była to sprawa o wy bitnie poszlakowym charakterze, wynikającym nie tylko z tego, że brak było bezpośrednich dowodów popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu przestępstwa zabójstwa, lecz również dlatego, że nigdy nie odnaleziono ciała potencjalnej ofiary zbrodni. Od razu zatem rodziło się pytanie, czy jest możliwe skazanie oskarżonego za taki czyn, jeśli nie było corpus delicti. Była to jednocześnie sprawa niezwykle ciekawa od strony kryminalistycznej i dowodowej. Zakres prowadzonych działań wykrywczych oraz czynności dowodowych był niezwykle szeroki i w wielu przypadkach nietypowy, ale organy ścigania popełniły zarazem tyle błędów, że duży wysiłek śledczych nie mógł doprowadzić do wyroku skazującego oskarżonego. Nietypowy był wreszcie tok całej sprawy, która łącznie z postępowaniem sądowym trwała 15 lat (1970–1985). Pięciokrotnie rozpatrywały ją sąd pierwszej instancji i Sąd Najwyższy w różnych składach. SN dwukrotnie zwracał ją do uzupełnienia do postępowania przygotowawczego, aż wreszcie została przez prokuraturę umorzona w części dotyczącej zbrodni zabójstwa. Marek Rymuszko określił ją nawet mianem „najtrudniejszej w historii polskiej kryminalistyki” („Prawo i Życie” nr 6, 1978).

Uprowadzenie, ale czy zabójstwo?


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane