Spory o zamówienia publiczne rozstrzygają praktycznie stałe trzyosobowe składy arbitrów. Sędziowie nie są losowani, lecz wyznaczani według alfabetycznej listy nazwisk. Orzeka w sumie 25 osób, mimo że ustawa dopuszcza powołanie nawet 100 arbitrów.
Publikacja: 13 marca 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Azis z IP: 212.160.65.* (2009-03-13 10:04)
Bzdura, popatrzcie na inne kraje, gdzie funkcjonują sądy z prawdziwego zdarzenia. Sędziowie są znani ze swojego stosunku do prawa. Tutaj reprezentowana jest natomiast postawa matki Pawlaka z nieśmiertelnym "sąd sądem a sprawiedliwość musi pod naszej stronie".
2: grubson z IP: 79.188.103.* (2009-03-13 10:12)
A odwołania od orzeczeń arbitrów nadal będą rozpoznawać sędziowie, którym wyraźnego wzrostu wynagrodzeń zapewniać nie trzeba. W końcu zarabiają godnie. A ich kompetencje ani nie umywają się do kompetencji arbitrów - ekspertów z rynku zamówień publicznych. Co za żałosny kraj
3: Zbigniew z IP: 83.16.65.* (2009-03-13 14:40)
Sposób wybierania skłądów arbitrów jest emanacją walki z korupcją i realizaji postulatu stabilizacji prawa :-)
4: Bogdan Janicki Łódż z IP: 83.5.232.* (2009-03-13 16:57)
Sposób wybierania arbitrów jest jasny i czytelny.Jednakże powinna być wprowadzona aplikacja /na wzór starej sądowej/Dwie sesje w tygodniu,mieszkanie służbowe w Warszawie,wynagrodzenie 1o ooo zł i tylko dodatek stażowy,awans płacowy co określony czas,potęzny jawny sąd dyscyplinarny oraz z mocy ustawy prawo do wykładów/tak jak sędziowie SN/Skargi tylko do Sądów Apelacyjnych ...tyle na początek.
5: to tylko ja z IP: 87.205.221.* (2009-03-14 22:57)
W zakresie wynagrodzenia arbitrów KIO, to warto zauważyć, że ich wynagrodzenia ukształtowane są na poziomie wynagodzenia sędziów Sądu Apelacyjnego. Natomiast skargi od orzeczeń KIO rozpoznają Sądy Okręgowe, a więc wynagrodzenie sędziów rozpoznajacych skargi jest niższe niż arbitrów, których oceniają. Gdyby KIO była prywatną instytucją, to nie byłoby sprawy, ale aktualna sytuacja, gdzie osoby - z założenia ustawowego - mające gwarantować prawidłowość orzecznictwa KIO (a więc także je poprawiać), prowadzić postępowania w szerszym zakresie (bez możliwości uchylenia wyroku KIO do ponownego rozpzonania) są przez Państwo gorzej wynagradzane, jest absurdalna. W tej sytuacji należy postulować rozpzonawanie skarg przez Sąd Najwyższy (wówczas gradacja wynagrodzeń będzie zachowana zgodnie z zasadami zdrowego rozsądku). Logiczne bowiem jest, że sędziowie SN maja wyższe wynagrodzenia niż sędziowie SA, a ci z kolei niż sędziowie SO. Tymczasem pozycja arbitrów jest wyjątkowa.
6: Były wieloletni arbiter z IP: 83.8.50.* (2009-03-16 13:04)
Tak jak w każdej grupie tak i w tej są ludzie interesowni , niedouczeni i przekupni a nawet zupełni dyletanci , którym sie poszczęściło na teście..
Nie dajmy się zwariować ..WYROK KIO to nie WYROK BOSKI!! Nauczmy się korzystać z rozumu i zdrowego rozsądku ..poki go jeszcze mamy . Tak wiec czy to będzie losowanie czy przydział wszystko zalezy od tego jakim człowiekiem i fachowcem jest dany KIO-wiec ..
7: nihilista z IP: 89.75.33.* (2009-03-16 18:45)
Pamiętaciem, że jak tworzono KIO miało być ok. 40 arbitrów. Potem powołano ok. 20 osób. Ponieważ jest teraz ten kryzys, trzeba zredukować Izbę do 10 osób:))) Pora zacisnąć pasa.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?