statystyki

Problemy sądów dyscyplinarnych: Sędziowie nie chcą sądzić kolegów

autor: Małgorzata Kryszkiewicz12.06.2018, 07:49; Aktualizacja: 12.06.2018, 09:16
Premia za sądzenie kolegów sięgnie od 1,3 tys. złotych do 1,8 tysiąca złotych

Premia za sądzenie kolegów sięgnie od 1,3 tys. złotych do 1,8 tysiąca złotychźródło: ShutterStock

O tym, że są poważne wątpliwości co do konstytucyjności przepisów pozwalających MS dowolnie ustalać, którzy sędziowie powinni orzekać w sądach dyscyplinarnych, DGP pisał w połowie maja br. Po naszym tekście sprawą zainteresował się również rzecznik praw obywatelskich, który wskazywał m.in., że od takiej decyzji ministra sędziemu nie przysługuje żadne odwołanie. A to może naruszać konstytucyjne prawo do sądu.

Zwracał również uwagę na fakt, że nałożenie na sędziów dodatkowych obowiązków związanych z orzekaniem w sądach dyscyplinarnych może odbić się na postępowaniach toczących się przed sądami powszechnymi. Problem może być widoczny zwłaszcza w sądach rejonowych. Wielu sędziów rejonowych orzeka bowiem w jednostkach położonych w znacznej odległości od sądów apelacyjnych, przy których będą tworzone jednostki dyscyplinarne. W związku z tymi wątpliwościami RPO zwrócił się do MS z prośbą o ustosunkowanie się do wymienionych problemów. 

Teraz do ministra pisma kierują konkretni sędziowie. Są to: Iwona Litwińska-Palacz, Olga Rybus i Małgorzata Tomkiewicz. Wszystkie orzekają w Sądzie Okręgowym w Olsztynie i wszystkie były mocno zaskoczone tym, że MS wytypował je do sądów dyscyplinarnych. „W związku z powziętą informacją, że 9 maja 2018 r. na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa opiniowano moją osobę jako kandydata do powierzenia mi przez Ministra Sprawiedliwości obowiązków w sądzie dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku oświadczam, iż nigdy nie ubiegałam się i nadal się nie ubiegam o powierzenie mi obowiązków sędziego dyscyplinarnego i w związku z tym nie zgłaszałam i nadal nie zgłaszam swojej kandydatury w przedmiotowym zakresie” – podkreśla w piśmie do ministra jedna z olsztyńskich sędzi. Możemy w nim przeczytać także, że procedura była zainicjowana nie tylko bez jej zgody, ale nawet i świadomości. Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, sędzia wnosi o niepowierzanie jej przez MS obowiązków w sądzie dyscyplinarnym. 

Odwołującym się wsparcia udzielili koledzy. Zgromadzenie przedstawicieli sędziów okręgu Sądu Okręgowego w Olsztynie wydało uchwałę, w której poparło ich wnioski. W dokumencie stwierdzono również, że powierzenie sędziom obowiązków w sądzie dyscyplinarnym wbrew ich woli „stoi w sprzeczności z art. 180 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, z którego wynika, iż przeniesienie sędziego do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie”. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby Ministerstwo Sprawiedliwości przychyliło się do wniosków sędzi, zwłaszcza że przepisy nie przewidują ścieżki odwoławczej od decyzji o powierzeniu obowiązków dyscyplinarnych. 


Pozostało jeszcze 45% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane