"Nie zapadły jeszcze ostateczne ustalenia w sprawie ustawy medialnej, ale kierunek zmian został praktycznie uzgodniony" - przyznał w czwartek w rozmowie z PAP szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Ocenił, że projekt może być gotowy w przyszłym tygodniu, ale - jak zastrzegł - nie jest to przesądzone.

Według polityków PO, porozumienie przewiduje likwidację abonamentu i powołanie funduszu misji publicznej w ramach budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zostanie też powołana nowa KRRiT - wybrana w oparciu o nowe kryteria, wymagania, rekomendacje.

Szef sejmowego klubu Lewicy Wojciech Olejniczak tłumaczył na czwartkowej konferencji prasowej, że finansowanie mediów publicznych w ramach budżetu KRRiT sprzyja "bardziej czytelnym relacjom między podatnikiem, rządem, mediami.

"Dlatego zaproponowaliśmy bardziej czytelne rozwiązanie - to jest budżet Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która dysponowałaby pieniędzmi na misję prowadzoną przez telewizję i radio" - mówił Olejniczak.

Według Chlebowskiego, "wszystko wskazuje na to", iż ośrodki regionalne radia i telewizji będą funkcjonowały oddzielnie. Wcześniej PO chciał ich oddzielenia.

Platforma zgodziła się na postulat, aby członków KRRiT było siedmiu - trzech ma wskazywać Sejm, dwóch Senat i dwóch prezydent. Lewica początkowo opowiadała się za rozszerzeniem składu obecnej pięcioosobowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do 11 osób, jednak ostatecznie akceptację zyskała propozycję, by miała ona 7 członków.

Politycy Lewicy argumentowali, że - skoro Rada dostaje nowe zadania, uzasadnione jest powołanie jej w nowym powiększonym gronie. "Skoro zmienia się radykalnie zadanie KRRiT, jesteśmy tutaj prawie pewni, że to nie będzie złamaniem konstytucji. Wtedy można dokonać w całości zmiany Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji" - mówił szef SLD Grzegorz Napieralski.

Największe rozbieżności w rozmowach z Lewicą dotyczyły właśnie kwestii finansowania mediów publicznych.

Pieniądze na licencję programową i fundusz misji publicznej mają pochodzić z budżetu państwa - mają być zapisane w budżecie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Według rozmówcy PAP z władz PO, nie ma jeszcze zgody z Lewicą na wysokość budżetu KRRiT. Chlebowski ocenił, że prawdopodobnie będzie to kwota na poziomie wpływu z abonamentu w 2007 roku.