statystyki

Nie zawsze trzeba płacić za wywożenie śmieci

autor: Małgorzata Kryszkiewicz11.02.2009, 03:00

Jeżeli właściciel domu nie wytwarza odpadów, nie można zmuszać go do zawarcia umowy o wywóz śmieci. Opłaty powinny być pobierane tylko za okres, kiedy śmieci rzeczywiście są wywożone. Osoby, które oświadczą niezgodnie z prawdą, że nie wytwarzają odpadów, podlegają odpowiedzialności karnej.

reklama


reklama


Gminy oraz firmy wywożące śmieci wykorzystują niewiedzę mieszkańców i nakazują im bez żadnych wyjątków ponosić opłaty za wywóz odpadów. Tymczasem, jeżeli właściciel nieruchomości wykaże, że śmieci u niego nie powstają, nie ma podstaw prawnych, do zmuszania go do zawarcia umowy o wywóz odpadów.

Obowiązki właściciela

Obowiązek zawarcia umowy o wywóz śmieci wynika z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 z późn. zm.).

- Właściciele nieruchomości są zobowiązani do udokumentowania wykonania obowiązku pozbycia się odpadów. Takim dowodem jest zawarcie umowy korzystania z usług gminnej jednostki organizacyjnej odbierającej odpady lub przedsiębiorcy posiadającego zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Co więcej, ustawa nakłada na właścicieli nieruchomości obowiązek okazania takiej umowy, jak również dowodów płacenia za takie usługi - tłumaczy Michał Kubicz, radca prawny z kancelarii Gide Loyrette Nouel.

Gminy sprawdzają wykonanie tego obowiązku.

- Dwa razy w roku strażnicy gminni przeprowadzają inspekcję i proszą właścicieli nieruchomości o okazanie umów oraz rachunków za wywóz śmieci - mówi Jarosław Kapsa z Urzędu Miasta Częstochowa.

Michał Kubicz zauważa jednak, że ustawa upoważnia radę gminy do określenia w drodze uchwały innego sposobu dokumentowania wykonania powyższych obowiązków.

Bez wyjątku

Problem pojawia się jednak wówczas, gdy na terenie nieruchomości nikt nie mieszka i w związku z tym odpady nie powstają. Gminy często nie biorą takich przypadków pod uwagę i każą zawierać umowy o wywóz śmieci wszystkim bez wyjątku właścicielom nieruchomości.

- Proste doświadczenie życiowe podpowiada, że na terenie nieruchomości odpady komunalne muszą powstawać. Jednak nie można wykluczać z góry dowodu przeciwnego. Jeżeli właściciel nieruchomości wykaże, że odpady u niego naprawdę nie powstają, to nie widać podstaw do zmuszania go do zawarcia umowy - tłumaczy Wojciech Radecki, prof. z Instytutu Nauk Prawnych Państwowej Akademii Nauk.

Takie przypadki zdarzają się coraz częściej, ponieważ ludzie wyjeżdżają na dłuższy czas do pracy za granicę, zakupują nieruchomości jako lokatę kapitału, traktują domy jako letniskowe. W takich sytuacjach, gdy nikt na ich terenie nie przebywa przez dłuższy czas, to stoją puste, a tym samym nikt nie produkuje śmieci.

Gminy podkreślają, że obowiązek zawierania umów ma zapobiegać przypadkom wywozu śmieci na nielegalne wysypiska lub ich spalaniu.

- Oczywiście może się zdarzyć, że śmieci rzeczywiście nie powstają na danej nieruchomości, ale istnieje ryzyko, że osoba, która nie podpisze umowy, będzie próbowała pozbyć się ich na własną rękę - mówi Jarosław Kapsa.

Wyjątki od reguły

Eksperci podkreślają, że nie wolno każdego przypadku mierzyć jedną miarą. Nie można wykluczyć, że osoba, która nie chce płacić za wywóz odpadów, pozbywa się ich w sposób niezgodny z prawem lub godzi się płacić tylko za wywóz w okresie, gdy przebywa na nieruchomości, np. w czasie urlopu.

Jako zilustrowanie problemu Wojciech Radecki podaje sytuację właściciela domku letniskowego, który na stałe przebywa w mieście, a w owym domku spędza jedynie dni wolne albo urlopy. Odpadki zbiera do worka i wyrzuca do pojemnika przy swoim domu w wielkim mieście.

- Jeżeli rzeczywiście tak jest, jak twierdzi, to trudno dopatrzyć się naruszenia przepisów. Ostatecznie odpady trafiają do podmiotu upoważnionego do odbierania ich od właścicieli nieruchomości, a właściciel uiszcza za to opłatę, wprawdzie nie w gminie, w której ma domek letniskowy, ale w mieście - podsumowuje Wojciech Radecki.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:GP

Polecane

reklama

  • mirlamus(2009-02-11 07:30) Odpowiedz 20

    Nie zgadzam się z moim przedmówcą.Jeżeli pan Radecki wyjechał na urlop do swojego domku letniskowego zrozumiałe jest ,że nie wytwarza śmieci w swoim bloku.Jednakże umowa jest zawarta na cały okres bez względu na to czy pan Radecki jest w domu czy go niema.Więc płaci za coś czego nie wytworzył,logiczne jest więc,że jeżeli przywiózł te śmieci ze swojej działki,gdzie przebywał i wytwarzał te śmieci ma prawo je wyrzucić w miejscu gdzie są od niego pobierane opłaty za to.Jak wiadomo płacimy za ilość osób a nie miejsce gdzie je wytworzymy.

  • ANDRZEJ (2016-03-06 21:03) Odpowiedz 10

    Jeżeli mieszkam w domu w mieście a mam domek letniskowy poza miastem, to dlaczego mam płacić za śmieci w miejscu gdzie on stoi jak zabiorę śmieci z domku letniskowego do domu w mieście w którym mieszkam i płacę za śmieci, też za te które wyprodukuję w domku letniskowym bo w tym samym czasie wyprodukowałbym te same śmieci będąc w mieście. Więc ilości śmieci nie przybywa a za ich wywóz płacę. Chyba logiczne. Poza tym moja Gmina na terenie której stoi domek wymyśliła sobie kwotę ryczałtowo za cały rok 385 zł, !!!!!!!!!!. To jest chore !!! Przebywam w domku latem /VII, VIII/w sumie max 30 dni i za te 30 dni mam zapłacić w swoim prywatnym domku 385 zł. !!!!!!!!!!! Resztę miesięcy stoi pusty i czeka do następnego lata. Pozdrawiam.

  • ELZA(2009-07-13 11:04) Odpowiedz 10

    WITAM.Czytam wszystkie te komentarze i myślę że temat płacenia za nie swje śmieci jest baardzo drażliwy i bulwersujący. Ja mam podobną sytuacje ,w mieszkaniu w którym mieszkam za śmieci płacę 11 zł na osobę ,natomiast za garaż w którym tylko parkuję samochód i nie wytwarzm zadnych śmieci, każą mi płacić 9,98 zl za miesiąc .Czy to jest sprawiedliwe? Ja uważam, że jest to wyciąganie od ludzi pieniędzy na siłe za friko.

  • kuczart(2009-02-11 09:03) Odpowiedz 10

    Wydaje mi się, że umowę i owszem należy z przedsiębiorstwem oczyszczania zawrzeć, ale opłaty za wywóz śmieci pobierać od rzeczywiście opróżnionych pojemników. W Niemczech opróżniane są pojemniki stojące przy ulicy (bramie furtce czy też w inny sposób wskazane do opróznienia - i tylko wtedy płacimy za usługę. Gdy nie ma pojemnika - to znaczy że pojemnik nie jest jeszcze pełny, lub jest pusty i nie ma potrzeby jego opróżnienia i nie ma usługi i nie płacimy! Wydaje się to proste w dobie komputerów czy innych urządzeń rejestrująco-rozliczających. Czy taki układ nie rozwiązałby problemów poruszonych na forum?.

  • Natalia(2009-02-11 05:45) Odpowiedz 11

    To jest kolejna głupota naszego kraju. Z doświadczeń demokratycznych krajów u nas skorzystano tylko w zakresie ustalenia niebotycznych płac dla wybrańców.

    Nie korzysta się z doświadczeń w tak prozaicznej sprawie jak podatek lokalny który zawiera nie tylko podatek od nieruchomości ale również wywóz nieczystości / nie byłoby kosztów likwidacji wysypisk dzikich/ , gwarantuje minimalny pochówek zmarłego - trumnę i mszę / zlikwidowałoby to sytuację , że nie ma kto pochować biednego/.Tak jest w Anglii.

    Wszystko co jest proste staje się najtrudniejsze.

    Nie byłoby dyskusji czy gmina może wywierać nacisk na obywatela aby zawierał umowę o wywóz nieczystości.

  • Obserwator(2009-04-16 16:01) Odpowiedz 00

    tschuman-a co robi Twój wujek z tzw. odpadami pozostałymi, które nie da się zaliczyć ani do surowców wtórnych ani skompostować??Jeżeli ktoś ma domek letniskowym to itam wytwarza odpady i to tam powinien się z nich rozliczać, ale w zmniejszonej ilości, Jak sobie postawił domek skoro nie ma dojazdu, kto mu dał zezwolenie? Niech poprosi wójtam aby wyznaczył mu miejsce do którego "zniesie swoje odpady" i niech mu gmina tam ustawi pojemniki. Przecież hotelarze, też płacą za odpady wytworzone przez swoich gości, a mogliby powiedzieć, że ich goście płacą w miejscu zamieszkania i co wtedy z kurortami??

  • Spidy(2009-02-11 08:37) Odpowiedz 00

    Moim zdaniem niedopuszczalny jest samodzielny transport śmieci (np. z domku letniskowego do domu w mieście). Śmieci ma wywozić uprawniony podmiot i odbierać je z miejsca ich wytworzenia, a nie od osoby, która je wytworzyła. "Obsługiwana" jest raczej nieruchomość niż osoba fizyczna.

  • top(2009-02-11 08:23) Odpowiedz 00

    9.TAK-ale z wyjątkami
    Nie powinno byc naliczania opłat za śmieci licząc od ilości osób zameldowanych na pobyt stały w danym mieszkaniu-posesji. Przecież młodzież a nawet starsi często zamieszkują poza miejscem stałego zameldowania np:studia, praca itp. Tam płacą za śmieci i w miejscu stalego pobytu również. Ja tak płaciłem 10 lat za 1 syna i 4 za drugiego. Powód - sposób naliczania zawarty w uchwale UM/MPGK i nie ma uproś. Płacisz podwójnie, nie ma uproś.

  • nieeee(2009-02-11 08:13) Odpowiedz 00

    A co w sytuacji kiedy nie mogę zawrzeć umowy z powodu braku dojazdu do posesji??? Czy te 5000 zapłaci koleś, który odpowiada za stan dróg??? A może 10000 bo mam od miesiąca pełne szambo, którego w żaden sposób nie mogę wywieźć... Panowie, prawo prawem, a życie życiem tylko kto i ile za to zapłaci???

  • tschuman(2009-02-11 08:13) Odpowiedz 00

    cd.
    Art. 5 ust. 1 pkt 3 u.u.c.p.g. nakłada na właściciela nieruchomości obowiązek zbierania powstających na terenie nieruchomości odpadów komunalnych zgodnie z regulaminem. Ergo: śmieci nie powstają, nie ma czego zbierać, po co umowa (casus pustej działki). Art. 3 ust. 3 pkt 3 u.u.c.p.g. nakłada na gminy obowiązek prowadzenia ewidencji umów na odbieranie odpadów w celu kontroli wykonywania przez właścicieli nieruchomości obowiązków wynikających z ustawy - ale z tego przepisu (ani żadnego innego w tej ustawie) nie wynika obowiązek zawarcia takiej umowy przez każdego właściciela. Jeżeli rada gminy uchwala regulamin, który nakłada obowiązek zawarcia umowy przez _każdego_ właściciela nieruchomości, to taka uchwała jest niezgodna z ustawą!!

  • tschuman(2009-02-11 08:13) Odpowiedz 00

    @2: nie masz racji, zgadzam się z 3. Mam obowiązek zbierać śmieci i pozbywać się ich zgodnie z przepisami, a nie obowiązek płacenia za to od każdej nieruchomości, gdzie tylko mogę je wytworzyć. Jeśli sam przywożę śmieci z mojego domku letniskowego, żeby wyrzucić je tam, gdzie za to płacę, to o co chodzi?

  • Powinien byc nakaz płacenia(2009-02-11 07:45) Odpowiedz 00

    A gzie wywozą smieci ci co nie płaca, oczywiście do lasu, po rowach i innych ubocznych miejscach. Niech nikt nie wierzy ze ktoś nie wytwarza smieci, to bzdura. Widze to na codzień te mnóstwo śmieci wywozonych i wyrzucanych w ustronnych miejscach, i kto to wyrzuca, ci co płaca za wywóz, czy ci co nie płacą.
    Człowiek z natury jest chamem i bydlakiem i za pare groszy oszczedności robi ze swojego srodowiska chlew. Dodyczy to w szczególności ludzi ze wsi i włascicieli domków jednorodzinnych.

  • tschuman(2009-02-11 07:46) Odpowiedz 00

    Cel ustawy jest słuszny (nie! dzikim wysypiskom i spalaniu), ale jak to zwykle u nas przy jej wykonywaniu dominuje ślepe zapatrzenie urzędników w przepis - przepis jest, to trzeba go koniecznie wykonać, bez zastanowienia nad istotą rzeczy (nawiasem: nie zawsze jest to wina samych urzędników, najczęściej takiego podejścia się od nich oczekuje i z tego rozlicza). A tymczasem są sytuacje, gdy zawarcie umowy nie jest konieczne - choćby przykład podany w artykule, gdy ktoś nie użytkuje nieruchomości stale. Ale dodałbym jeszcze inny przykład. Mój wujek ma domek jednorodzinny, w ktorym stale mieszka. Śmieci starannie segreguje - recyklingowalne wywozi do ogólnodostępnych pojemników selektywnych wystawionych i utrzymywanych przez gminę, organiczne kompostuje (zgodnie z wszelkimi wymaganiami) żeby nawozić swój ogródek. I co, on też ma zawrzeć umowę na wywóz śmieci? Tylko po to, żeby firma je wywożąca za każdym razem zajrzała do pustego pojemnika a i tak zgarnęła swoją kasę? Bez sensu.

  • T.K.(2009-02-11 12:15) Odpowiedz 00

    Do 25.
    Spółdzielcze lokatorskie i spółdzielcze własnościowe - nie płaci się podatku odnieruchomości.

  • obserwator(2009-04-16 16:39) Odpowiedz 00

    Kochana Martuniu! a ile z tej według ciebie niedużej ilości odpadów podrzucanych do kochanych rodziców pozostaje? zaglądnij do rocznika statystycznego i dowiedz się ile tych odpadów wytwarzasz w ciągu roku(średnio?), to trochę będzie Ci wstyd, że kiedyś uważałaś, że ich prawie nie wytwarzasz.Czy zdajesz sobie sprawę z tego ile odpadów w przypadku ważenia u każdego mieszkańca wędrowało by do lasów, czy masz naszych rodaków za takich uczciwych? A wiesz ile wprowadzenie takiego sytemu kosztuje, to przerabiali inni w innych krajach i co z tego wyszło?
    ucałowania

  • obserwator(2009-04-16 16:28) Odpowiedz 00

    Ludzie! wy tylko widzicie odbiór waszych odpadów i ich transport na składowiska, a kto opłaci koszty związane z ich przeróbką i utylizację? sortowanie, kompostowanie, fermentacja, termiczna utylizacja??To są czynności o których zapominacie. Wasze opłaty muszą to wszystko obejmować i dlatego muszą być płacone jako opłata celowa do gminy a nie do przewoźnika. Jego obowiązkiem jest je tylko zebrać i dostarczyć tam gdzie mu to gmina wskaże, ale obecne ceny tego nie obejmują i w tym problem. Gdyby tak było to wtedy nawet gdyby jakiś osioł je wyrzucił do lasu to ten sam przewoźnik je zbierze, bo na wadze zapłacą mu za to co przywiózł.

  • obserwator(2009-04-16 16:33) Odpowiedz 00

    Gospodarki odpadowej nie da się oszukać, bo są statystaki, które nie kłamią, że nie mam odpadów i za to muszę ponieść konsekwencje. Producent odpadów musi ponosić koszty ich utylizacji, bo jeszcze nikt przy zdrowych zmysłach na gospodarce odpadami, bez ponoszenia kosztów przez ich producenta interesu nie zrobią i nie zrobi. Zacznijmy patrzeć ekologicznie i logicznie, zastanówmy się na zintegrowaną gospodarką odpadami a nie dajmy się populistycznym chwytom, że z nas gminy chcą zedrzeć ostatnie majtki

  • teresa(2009-02-11 08:58) Odpowiedz 00

    Mieszkam w mieszkaniu spółdzielczym ( jeden blok), w którym płacimy za wywóz śmieci od ilości osób zamieszkałych. Stawka na osobę liczona jest od faktycznie wywiezionych śmieci w roku, a więc jeśli mieszkańcy posiadający np.domki letniskowe w innym miejscu niż miejsce zamieszkania i przywożą stamtąd śmieci , wrzucając je do pojemników należących do naszej spółdzielni, to wywozów jest więcej niż założono przy obliczaniu wysokości stawki na osobę. To przekłada się na podwyższenie stawki w następnym okresie rocznym, dla każdej zamieszkałaej osoby niezależnie czy wyrzuca śmieci tylko z włsnego mieszkania czy również z domku letniskowego itd. a więc ci co wyrzucają śmieci tylko z mieszkania , będą więcej niż powinni, bo będą płacić za śmieci wytwarzane w domku letniskowym.
    Umowy są zawierane na wywóz w określonym miejscu i w związku z tym nie jest wszystko jedno, gdzie kto wyrzuci śmieci. W domkach letniskowych też są tworzone śmieci, bo albo własciciel mieszka sam albo wynajmuje.

  • obserwator(2009-04-16 16:46) Odpowiedz 00

    marcin-masz rację ale nie podatki bo z tymi gmina może zrobić co i jak chce, ale powinny być opłaty celowe, bo te są tylko związane z ich właściwym przeznaczeniem, ale brawo masz rację.
    Jak najbardziej zainteresowany-masz rację, tak trzymać. Nie ma sprawidliwego naliczania opłat( od m2, czy osoby) ale są stytstyki, jest środowisko i to jest nadrzędne. Nowe zmiany proponowane dla poprawy czystości i porządku w Gminach to zmiany wprowadzające nas po latach wstydu do Europy, oby przeszły i nie zostały rozmyte przez wolny rynek. Wolny rynek bez morala to chciwość i zakłamanie.Zaufanie jest dobrem kontrola jeszcze lepsza

  • Mini obserwator(2009-04-16 17:00) Odpowiedz 00

    dlaczego dzisiaj nie ma kłopotu z rozliczaniem wody do picia, światła, czy gazu?-bo jak nie zapłacisz to jak się popularnie mówi "odetną" a odpady ?? Dlatego tyle jałowej dyskusji a w Europie są kraje gdzie nie ma już (od roku 2004) tradycyjnych składowisk, wszxstko musi być przerabiane a składować można jedynie ustabilizowaną organikę i odpady o wartości opałowej poniżej 6.600 kJ/kg suchej masy a więc popioły tzn. to co u nas ma obowiązywać od 2013 roku-Jak chcemy do tego dojść skoro nie ma selektywnej zbiórki a jedynie kłótnie o i tak mim'nimalne opłaty za jedynie odbiór odpadów? Co więc dalej z tym fantem zrobić? Poczytajcie obserwatora on ma rację -gratulluję

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama