Trzy linie orzecznicze

Trzy linie orzecznicze

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Osoby, które dokonały apostazji, chciałyby, aby fakt ten był odnotowany w księgach kościelnych. Same jednak nie są w stanie przymusić do tego proboszczów. Dlatego zwracają się z prośbą o interwencję do generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Początkowo GIODO odmawiał, uznając, że nie ma do tego prawa ze względu na autonomię Kościoła. Zmieniły to orzeczenia sądów administracyjnych uznające, że w przypadku osób, które skutecznie dokonały aktu apostazji, GIODO ma uprawnienia kontrolne, gdyż nie są już one członkami Kościoła. Pojawił się jednak problem, jak to udowodnić.

W orzecznictwie NSA zarysowały się różne podejścia do tego problemu. Jedno odwołuje się do prawa kanonicznego i uznaje, że tylko Kościół jest władny stwierdzić skuteczność wystąpienia z niego. W drugim stwierdzono prymat przepisów państwowych. Na tej podstawie GIODO wszczynał kontrolę i wydawał decyzje zobowiązujące do aktualizacji danych osobowych apostatów. Zostały one jednak zaskarżone do sądów, które uznały, że nie miał do tego prawa. Wyroki te, podtrzymane przez NSA, uznawały, że jedynym dowodem na potwierdzenie wystąpienia z Kościoła może być świadectwo chrztu z odnotowanym na nim potwierdzeniem apostazji.

Wniosek RPO

W końcu sprawę postanowił wyjaśnić rzecznik praw obywatelskich, do którego zgłaszają się apostaci. O pomoc prosił go też GIODO. Dlatego też RPO skierował do NSA wniosek o wydanie uchwały abstrakcyjnej, która rozwiewałaby wątpliwości i ujednolicała rozbieżne orzecznictwo.

RPO nie kwestionował ostatniej z linii orzeczniczych, nakazujących przedkładanie świadectwa chrztu z adnotacją o wystąpieniu z Kościoła. – Nie może to być jednak dowód jedyny. W wyjątkowych sytuacjach GIODO powinien być uprawniony do uwzględnienia innych dowodów. Jakie bowiem dowody miałaby przedstawić osoba, która nigdy nie była członkiem Kościoła i świadectwa chrztu nie ma? – argumentowała podczas poniedziałkowej rozprawy dr hab. Agnieszka Grzelak, zastępca dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Europejskiego i Międzynarodowego w Biurze RPO. Zwróciła także uwagę, że wyroki NSA nakazujące przedstawianie świadectwa chrztu dotyczą Kościoła katolickiego i nie wyjaśniają, jak mają udowodnić fakt wystąpienia byli członkowie innych Kościołów czy związków wyznaniowych.

Zdaniem Prokuratury Krajowej tylko sam Kościół może decydować o tym, kto rzeczywiście z niego wystąpił, dlatego też słusznie ograniczono zakres dowodowy, jaki można przedstawiać GIODO, do aktu chrztu wraz z kościelną adnotacją. – GIODO nie jest kompetentny do oceniania skuteczności wystąpienia z Kościoła. Do tego kompetentna jest tylko wspólnota religijna i to do niej GIODO powinien się zwracać – przekonywała prokurator Renata Jabłońska.

Uchwały nie będzie

Siedmioosobowy skład NSA odmówił wydania uchwały w tej sprawie. Jak wyjaśniał w ustnych motywach postanowienia sędzia Jacek Chlebny, przewodniczący składu orzekającego, nie ma do tego podstaw, gdyż nie występuje rozbieżne orzecznictwo w tej sprawie. – Wbrew stanowisku RPO kompetencje GIODO co do badania skuteczności występowania z Kościoła zostały jednoznacznie wyjaśnione w orzeczeniach NSA, przedstawionych jako trzecia linia orzecznicza. Ujednolica ona dotychczasowe orzecznictwo. Nie odbiera jej tego waloru fakt, że wyroki zostały wydane w konkretnych stanach faktycznych dotyczących wyłącznie Kościoła katolickiego – uzasadnił.

Postanowienie to oznacza potwierdzenie, że jedynie świadectwo chrztu wraz z adnotacją o apostazji może stanowić dla GIODO wyłączny dowód na wystąpienie z Kościoła i dawać mu prawo do podjęcia interwencji. Sam GIODO nie może badać na podstawie innych dowodów, czy skarżący się do niego obywatel jest czy też nie jest członkiem Kościoła.

– Pod względem formalnoprawnym rozumiem stanowisko NSA, ale pod względem czysto ludzkim jest to ucieczka od istoty problemu. Problemu relacji między prawem państwa i jego obywateli oraz wewnętrznymi regułami Kościołów i jego członków – zwraca uwagę dr Paweł Litwiński, adwokat w kancelarii Barta Litwiński, mimo że sam reprezentował Kościół katolicki w kilku postępowaniach.

– Uważam, że brak uchwały abstrakcyjnej oznacza ugruntowanie dotychczasowej interpretacji o tym, że jedynie akt chrztu z adnotacją o wystąpieniu z Kościoła jest jedynym dowodem na apostazję. Dotychczas wyroki takie NSA wydawał w zwykłych składach, a teraz potwierdził ich słuszność w składzie siedmioosobowym – dodaje ekspert.

ORZECZNICTWO

Postanowienie NSA z 21 maja 2018 r., sygn. akt I OPS 6/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia