W niedzielnej rozmowie z PAP Dolniak zaznaczył, że przebieg kongresu Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, iż PiS chciał odejść od wizerunku partii zainteresowanej "polityką zwalczania układów i korupcji" i "traktującej po macoszemu sprawy gospodarcze".

Jednak - jak ocenił polityk PO - prezes PiS Jarosław Kaczyński w swoim niedzielnym wystąpieniu o sprawach gospodarczych mówił "z bólem jaki odczuwa osoba, która jest w przyciasnych butach".

Zdaniem Dolniaka prezes PiS "radośniej" wracał do walki z korupcją i układem, do tych kwestii - mówił Dolniak - "na których PiS budowało swój polityczny potencjał".

"Liczyłem, że największa partia opozycyjna zdobędzie się na dobry program antykryzysowy" - powiedział polityk PO. Według niego zabrakło jednak pokazania, że PiS "potrafi przedstawić propozycje dotyczące wyjścia z trudnej sytuacji gospodarczej".

"Jak przychodzi co do czego, okazuje się, że PiS pierwsze rzuca kłody pod nogi jeśli chodzi o zmiany w konstytucji"

Dolniak zaznaczył, że ważnym elementem wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego była zapowiedź walki z "opresyjnym państwem". "Akurat to PiS zafundowało Polakom państwo opresyjne" - powiedział.

Odnosząc się do propozycji PiS dotyczących zmian ustrojowych podkreślił, że "chciałby wierzyć", że wszystkie deklaracje w zakresie zmian w konstytucji, "które są nawet ciekawe" będą rzeczywiście zmianami, które chce wprowadzić PiS, a nie jedynie "hasłami na użytek medialny".

"Jak przychodzi co do czego, okazuje się, że PiS pierwsze rzuca kłody pod nogi jeśli chodzi o zmiany w konstytucji" - podkreślił Dolniak.

W swoim wystąpieniu programowym, na zakończenie kongresu, prezes PiS mówił m.in., że trzeba zmienić relacje między prezydentem a premierem, przekształcić władzę wykonawczą, unowocześnić i przekształcić polski proces legislacyjny, zmienić rolę Trybunału Konstytucyjnego.