Za zarekomendowaniem kandydata głosowało 14 członków komisji, przeciw było czterech, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Jak zaznaczył kandydat na sędziego TK podczas posiedzenia komisji "wysiłkiem prezes TK Julii Przyłębskiej w Trybunale przywrócono pewną normalność", a "wysiłkiem prezydenta i Sejmu udało się przywrócić względny spokój wokół funkcjonowania TK".

Prof. Wyrembak jest kandydatem klubu Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego w miejsce zmarłego sędziego TK prof. Henryka Ciocha. Urodził się 12 marca 1967 r. w Wieluniu. Jest absolwentem studiów prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Aktualnie zatrudniony jest na Wydziale Prawa i Administracji Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie, a także w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania w Warszawie. Jest członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie, jednak obecnie nie wykonuje zawodu adwokata w związku z zatrudnieniem na stanowisku eksperta ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu. Po wyborach parlamentarnych w 2015 r. został wybrany przez Sejm na stanowisko sędziego Trybunału Stanu.

Posłowie opozycji podczas obrad komisji pytali kandydata m.in. o jego przynależność do PiS. "Kiedy przestał pan być członkiem PiS?" - dopytywał Arkadiusz Myrcha (PO).

Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) powiedziała, że stanowisko, na które był wybrany prof. Cioch i ma zostać wybrany prof. Wyrembak jest już od dawna obsadzone przez - jak wskazała - prof. Romana Hausera, wybranego przez poprzedni Sejm w październiku 2015 r.

Posłowie opozycji przypominali też, że Wyrembak był autorem jednej z opinii dla marszałka Sejmu w sprawie kryzysu parlamentarnego w grudniu 2016 r. - Pana opinia z 3 stycznia 2017 r., to opinia skandaliczna. Pan używał karygodnych określeń dotyczących zachowania posłów, a wybielał pan w sposób dyspozycyjny i usłużny marszałka Sejmu - ocenił Michał Szczerba (PO).

Prof. Wyrembak na wstępie odniósł się do pytań dotyczących jego przynależności partyjnej. - Pełnię aktualnie funkcję sędziego Trybunału Stanu. W związku z objęciem tej funkcji złożyłem wniosek o zawieszenie mojego członkostwa w PiS. Ten wniosek został uwzględniony. Do końca ubiegłego roku moje członkostwo w partii było zawieszone - poinformował.

- W związku z wyrażeniem zgody na kandydowanie na stanowisko sędziego TK złożyłem także wniosek w sprawie ostatecznego wystąpienia z PiS - powiedział posłom z komisji prof. Wyrembak. Dodał, że na razie nie ma informacji na temat losów tego wniosku. - Być może decyzja w tej sprawie już zapadła - zaznaczył.

Kandydat na sędziego TK podkreślił, że po wyborach z 2015 r., w związku z objęciem funkcji w TS, nie uczestniczył "w żadnych formach aktywności politycznej żadnej partii politycznej, w szczególności PiS". - Chcę też zapewnić, że nie zabierałem nawet głosu w przestrzeni publicznej w sprawie działalności jakiejkolwiek partii politycznej, nie komentowałem, nie oceniałem i nie wypowiadałem się - zaznaczył.

- Rzeczywiście w przestrzeni medialnej pojawiają się publikacje, które mocno mnie zaskakują. Wynika z nich, że członkiem TK będzie czynny i bardzo aktywny polityk PiS. Nie wiem, na jakich twierdzeniach opierają autorzy tych wypowiedzi swoje przekonania, że jestem aktywnym członkiem PiS. Nie mogę się odnosić do rzeczywistości, którą kreują media, rzeczywistości nieprawdziwej - mówił prof. Wyrembak.

Odnosząc się do kwestii opinii ze stycznia 2017 r. kandydat na sędziego TK powiedział, że podtrzymuje tę opinię, która była sformułowana w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. - Tym bardziej podkreślam, że z pewnym zdziwieniem przyjmuję insynuacje rozszerzane z dużym zaangażowaniem w mediach, według których ewentualne objęcie przeze mnie stanowiska sędziego TK ma być jakimś rodzajem partyjnej nagrody za tę opinię - dodał.

- Pan sędzia Roman Hauser jest obecnie sędzią orzekającym w Naczelnym Sądzie Administracyjnym - przypomniał prof. Wyrembak odnosząc się natomiast do słów Gasiuk-Pihowicz. Dodał, że "niemożliwa jest sytuacja, że prof. Hauser sprawuje dziś jednocześnie funkcje: czynnego sędziego NSA i sędziego TK".

 Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) na zakończenie posiedzenia podziękował kandydatowi za odniesienie się do postawionych pytań. - Chciałbym pana profesora przeprosić za niestosowne wypowiedzi niektórych przedstawicieli opozycji, jest mi z tego powodu bardzo przykro. Niektórym to się pomyliło chyba miejsce, w którym się znajdują: uczniowie chcą egzaminować profesora - ocenił przewodniczący komisji.