"Liczę na to, że ministerstwo sprawiedliwości w jego rękach będzie instytucją, która będzie działała tak, jak on przez całe życie. Absolwent uczelni, prawnik i historyk, więzień polityczny PRL-u, jeden z założycieli i działacz "Ruchu"" - mówił Tusk przedstawiając kandydaturę Czumy. Prawo mówi, że aby objąć funkcję ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego nie jest wymagane ukończenie aplikacji prawniczej ani tytuł naukowy.

Premier mówił, że Czuma wie "co to praca fizyczna, emigracja, więzienie i internowanie oraz praworządność i sprawiedliwość", dlatego spodziewa się, że w osobie Czumy Polska będzie mieć ministra "prawego, energicznego i spokojnego".

Sam Czuma mówił, że "to ogromny honor i obowiązek być ministrem w rządzie niepodległej i demokratycznej RP". "Proszę Boga Wszechmogącego, aby moje słabości wzmocnił i abym był użytecznym członkiem rządu Rzeczypospolitej Polskiej" - powiedział. O swym poprzedniku prof. Ćwiąkalskim powiedział, że ustalił on wysokie standardy sprawowania urzędu.

"Pana posła Czumę ogromnie cenię (...) i naprawdę miałem z nim świetne kontakty" - mówił o Czumie Ćwiąkalski. Szczególnie ceni on działalność posła PO w komisji ds. nacisków. "Współpracowaliśmy w tym zakresie, wielokrotnie rozmawialiśmy. Jest to naprawdę bardzo prawy i zacny człowiek" - podkreślił Ćwiąkalski.

Zaprzysiężenie nowego ministra ma nastąpić w piątek o godz 18.00

Prezydencki minister Andrzej Duda powiedział PAP, że głowa państwa wita tę kandydaturę "z nadzieją", a inny prezydencki minister, Michał Kamiński ocenił w TVN24, że kandydatura Czumy jest "nieoczekiwana, co nie musi oznaczać, że jest kandydaturą złą". Według niego, choć Czuma jest z wykształcenia prawnikiem, "w sensie praktycznym" niewiele miał wspólnego z resortem sprawiedliwości.

Politycy oraz szefowie organizacji prawniczych zgodnie doceniają kwalifikacje moralne, podkreślając zasługi Czumy dla demokracji i praw człowieka w Polsce, ale wyrażają wątpliwość, czy starczy mu kwalifikacji merytorycznych do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji.

"Liczymy na dobrą współpracę i zmianę dotychczasowej praktyki, że nowy minister rozwala to, co zrobił jego poprzednik" - tak nominację komentował przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Stanisław Dąbrowski. Minister sprawiedliwości jest z urzędu członkiem KRS.

Pełna nadziei na rozwiązanie z udziałem Czumy problemów środowiska sędziowskiego jest prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Irena Kamińska. "Mamy nadzieję, że te nadzieje nie zostaną zmarnowane. To jest dobry kandydat, natomiast dobrzy kandydaci czasami nie okazują się najlepszymi z możliwych ministrów" - dodała. Według niej, trzeba ograniczyć liczbę zadań dla sądów, potem ograniczyć liczbę sędziów, sędziom dodać do pomocy asystentów, część spraw oddać referendarzom, a dopiero wtedy będzie można mówić, że sędzia zajmuje się orzekaniem i sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości.

Mamy nadzieję na ponowne podjęcie rozmowy o nowym modelu zawodów prawniczych - mówią zgodnie prezesi samorządów adwokatów i radców prawnych, które - jak chciał poprzedni minister - mają zostać połączone w jedną korporację prawniczą. I mec. Joanna Agacka- Indecka i mec. Maciej Bobrowicz liczą na spokojny i merytoryczny dialog z ministrem na ten temat.