Na listę nierzetelnych wykonawców na rynku zamówień publicznych trafiły cztery niesolidne firmy. Żadna z nich nie będzie mogła ubiegać się w najbliższym czasie o zamówienia publiczne. Zamawiający ma obowiązek wykluczać ją z przetargu. Podstawą wpisu na czarną listę są prawomocne wyroki potwierdzające wyrządzenie szkody przy wykonywaniu publicznego kontraktu.

- Od 24 października 2008 r. zamawiający mają obowiązek przekazywać prezesowi Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) odpisy prawomocnych orzeczeń stwierdzających nierzetelność wykonawców. Od tego dnia z postępowania o udzielenie zamówienia obligatoryjnemu wykluczeniu podlegają wykonawcy, w stosunku do których w okresie poprzednich trzech lat zapadły takie orzeczenia - wyjaśnia Tomasz Tatomir, radca prawny z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Listę nierzetelnych wykonawców prowadzi prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

- Zgłaszanie do UZP informacji o nierzetelnych wykonawcach jest w interesie wszystkich zamawiających. Pozwoli w sposób jednoznaczny ustalić, który wykonawca musi być wykluczony z postępowania. Prezes Urzędu nie posiada ustawowych kompetencji do egzekwowania ciążącego na zamawiającym obowiązku, który wynika wprost z ustawy - wskazuje Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

- Uzyskanie wyroku orzekającego wyrządzenie szkody jest czasochłonne i kapitałochłonne. Obawiam się, że wielu zamawiającym zabraknie koniecznej do tego determinacji - uważa Dariusz Koba, prezes Centrum Zamówień Publicznych.

- Wątpliwości musi budzić także wykluczanie obecnie wykonawców za przewinienia, które - w chwili ich popełnienia - nie były zagrożone takimi sankcjami - dodaje.