Po ponad ośmiu godzinach Zbigniew Ziobro opuścił we wtorek wieczorem płocką prokuraturę okręgową, w której składał wyjaśnienia w związku z postawieniem mu zarzutu ujawnienia akt śledztwa, dotyczącego mafii paliwowej, Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Publikacja: 20 stycznia 2009, 15:00 Aktualizacja: 20 stycznia 2009, 21:25
"Złożyłem zeznania, które obejmowały fakty wskazujące na to, że działałem zgodnie z prawem. Dziś zrobiłbym to samo" - powiedział dziennikarzom Ziobro.
Były minister sprawiedliwości podkreślił, iż jego działania przyczyniły się w istotny sposób do skutecznego zwalczania mafii paliwowej.
Ziobrze zarzucono, iż od końca grudnia 2005 r. do stycznia 2006 r. w Warszawie jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny przekroczył uprawnienia w ten sposób, że wydał polecenie prokuratorowi Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie udostępnienia Jarosławowi Kaczyńskiemu - jako osobie nieuprawnionej - niektórych protokołów przesłuchań jednego ze świadków postępowania prowadzonego przez tę jednostkę w sprawie tzw. mafii paliwowej. Ujawnił tym samym tajemnicę służbową, działając na szkodę interesu publicznego.
O treści zarzutu poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska.
Wcześniej informowano, że prokuratura chce postawić Ziobrze zarzuty przekroczenia w całej sprawie swych uprawnień oraz ujawnienia tajemnicy służbowej i danych osobowych.
W związku ze śledztwem Ziobro zrzekł się immunitetu poselskiego, co umożliwiło postawienie mu zarzutu
Przed wejściem do prokuratury, gdzie Ziobro stawił się w południe, b. minister powiedział dziennikarzom, że zarzuty pod jego adresem są odwetem za jego działania na rzecz walki z mafią i poprawy bezpieczeństwa Polaków. Nazwał zarzuty "fałszywymi" i podkreślił, że nie czuje się winny. Ocenił też, że ci wszyscy, którzy doprowadzili do postępowania w tej sprawie, w przyszłości będą musieli się z tego tłumaczyć. "Ta sprawa zakończy się porażką PO" - powiedział Ziobro.
Według prokuratury, bezprawnie ujawniono materiał ze śledztwa, bo akta mogły być prezesowi PiS udostępnione tylko, gdyby upoważniał go do tego zakres obowiązków. Śledczy uważają, że krakowski prokurator nie powinien był wykonywać polecenia Ziobry.
W związku ze śledztwem Ziobro zrzekł się immunitetu poselskiego, co umożliwiło postawienie mu zarzutu.
1: NM z IP: 195.205.254.* (2009-01-20 15:31)
Tak się nie śmiej Zioberko, bo o tym czy popełniłeś przestępstwo czy nie nie decyduje prokuratura tylko niezależny sąd.
2: tom z IP: 193.34.0.* (2009-01-20 15:42)
czas najwyższy zacząć rozliczać pisowców za nieliczenie się z prawem u żłobu
Jarkowi K też się dobiorą do kupra - to tylko kwestia czasu - pięknie
3: zemsta Tuska, Cwiakala, upolitycznionej prokuratury z IP: 83.23.45.* (2009-01-20 16:22)
Juz dawno polszewiki roliczaja i szukaja hakow na PiS, tylko nie za bardzo im to wychodzi, naginaja prawo i stwiaja falszywe zarzuty.Nic wiecznie nie trwa...
"Ćwiąkalski mógł postawić błędne zarzuty Ziobrze
Były minister z rządu PiS mógł nie złamać prawa ujawniając Jarosławowi Kaczyńskiemu informacje ze śledztwa w sprawie mafii paliwowej - wynika z uzasadnienia decyzji Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, do którego dotarli dziennikarze TVN24 i Radia ZET. Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się na odebranie immunitetu prokuratorowi, którego Zbigniew Ziobro zawiózł do Kaczyńskiego. W uzasadnieniu zmiażdżył wszystkie zarzuty stawiane Wojciechowi Miłoszewskiemu, a tym samym także i Ziobrze."
Sędziowie z Ministerstwa Sprawiedliwości nie zgadzają z zarzutami kolegów z Płocka. Ich zdaniem Jarosław Kaczyński nie musiał złożyć wniosku na piśmie o udostępnienie materiałów, a prokurator nie musiał wydać zarządzenia w sprawie okazania akt. "
4: wujek z IP: 83.4.28.* (2009-01-20 16:34)
Nie czuje się winny też mi dobre, nie pamiętam który przestępca czuł się winny czego by niezrobił, choćby zatłuk babę na oczach sąsiadów dechą do prasowania i był zlapany na gąrącym uczynku - on się winny nie czuje, tak samo wieczny aplikant - typowe dla pospolitego przestępcy. Teraz wystarczy, że POpaprańcy zmieną konstyucję zakazując sprawcom przestyępstwa urzędniczego kandydować do parlamentu i mamy z glowy aplikanta na parę lat.
5: Zibi z IP: 84.40.163.* (2009-01-20 17:04)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
6: HL z IP: 195.205.254.* (2009-01-20 17:10)
Do 5: dream on.
7: ala z IP: 83.27.163.* (2009-01-20 17:50)
Dobrze ,że otrzymał zarzuty,nie można wynosić tajnych dokumentów i przekazywać osobom postronnym.Dość kolesiostwa,załatwiania pod stołem, nie wolno ,to nie wolno.
8: lexpistols z IP: 83.4.28.* (2009-01-20 18:24)
powiem tak: nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka :-)
9: praktyk z IP: 83.5.178.* (2009-01-20 18:35)
PiS i ZZ zawsze mnie mierzili. Ale tak debilnych zarzutów jak stawia teraz Prok. Okręgowa w Płocku dawno nie widziałem. Jeśli to wpłynie do sądu (pewnie któregoś z warszawskich rejonów) będzie szybkie umorzenie na posiedzeniu na podstawie art. 17 par. 1 pkt 2) k.p.k. z uwagi na treść art. 156 par. 5 k.p.k. Wtedy wyleją sie żale na sąd. Ale niech się chłopcy politycy dalej bawią, media epatują a gawiedź cieszy.
10: fachowiec od eksperyz z IP: 83.23.45.* (2009-01-20 18:39)
Cwiakalski , to tylko fachowiec od naginania prawa i pisania ekspertyz w obronie przestepcow z najwyzszej pułki , bo w sprawie odebrania immunitetu Ziobrze, to zrobili, aby nagiąc prawo kilka bledow prawnych pod czym nie chcial sie podpisac i podpisal sie Staszak..ot fachowec od przekretow...:/
Za wszelka cene mial polecenie ud...pic Ziobre.. szuka hakow interpretujac (naginajac ) prawo..

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?