Abonent, zanim wybierze operatora i zdecyduje się na zaproponowaną mu usługę internetową, powinien zapoznać się nie tylko z umową, lecz również z postanowieniami zawartymi w regulaminie, który stanowi integralną część umowy podpisywanej przez konsumenta i operatora. Warto sprawdzić, czy te dokumenty nie zawierają postanowień umownych kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Niekorzystne dla konsumentów zapisy znaleźliśmy zarówno w umowie, jak i regulaminie usługi udostępniania internetu, świadczonej przez JotaNet pod nazwą pakietu Maxx. Chcielibyśmy zwrócić na nie uwagę przyszłym abonentom.

Niepokojący regulamin

Regulamin stanowi integralną część umowy i jego treść nie jest indywidualnie ustalana z konsumentem. Dlatego klient powinien przed zawarciem umowy poświęć szczególnie dużo uwagi, aby przeanalizować jego postanowienia. Gazeta, dokonując analizy regulaminu udostępnienia sieci internet przez JotaNet, natknęła się w jego paragrafie 2 pkt 3 na budzący niepokój zapis. Otóż zgodnie z jego treścią w przypadku, gdy urządzenia nie działają poprawnie dłużej niż 24 godziny od chwili zgłoszenia usterki, odpowiedzialność firmy zostanie ograniczona do zapłaty bonifikaty. Natomiast zgodnie z art. 72 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 2000 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2000 r. nr 73, poz. 852) do odpowiedzialności operatorów za niewykonanie lub nieprawidłowe wykonanie usługi stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. Tak więc JotaNet nie może w regulaminie arbitralnie zmniejszać swojej odpowiedzialności. Należy stwierdzić, że omawiany paragraf stanowi niedozwoloną klauzulę, albowiem istotnie ogranicza odpowiedzialność względem klienta, który podpisze umowę, i jako integralną jej część przyjmie też warunki ujęte w regulaminie. Naszym zdaniem taki zapis w regulaminie wyraźnie ogranicza odpowiedzialność względem konsumentów. Dodatkowo naraża ich na straty finansowe i stawia - jako stronę umowy - w znacznie gorszej pozycji niż operatora.

Duży niepokój wzbudza także treść paragrafu 7 umowy udostępnienia internetu przez firmę telekomunikacyjną JotaNet. Znalazł się w nim bowiem zapis mówiący o możliwości dokonywania przez operatora zmiany postanowień regulaminu. Takie rozwiązanie przyjęte w paragrafie 7 umowy jest niedozwoloną klauzulą, ponieważ wypełnia znamiona określone w art. 3853 pkt 19 kodeksu cywilnego, który stanowi, że niedozwolonym postanowieniem umownym jest takie, które przewiduje wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do jego zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia. A cechy świadczenia udostępniania internetu zawarte są właśnie w regulaminie dołączanym do umowy.

Prawa wyłącznie dla operatora

Paragraf 9 omawianej umowy reguluje kwestię wypowiedzenia umowy. Przepis ten został zredagowany w taki sposób, że w rzeczywistości konsument, rezygnując z usług udostępnienia internetu przez JotaNet, będzie musiał zapłacić operatorowi kwotę 200 zł tytułem kary za odstąpienie od umowy. Dotyczy to sytuacji, gdy klient zawarł z JotaNet umowę udostępnienia internetu na czas oznaczony. Taki zapis w umowie rażąco narusza prawa klienta i stanowi - zgodnie z art. 3853 pkt 17 kodeksu cywilnego - niedozwoloną klauzulę. Przywołany przepis kodeksu cywilnego wyraźnie bowiem mówi, że niedozwolonym postanowieniem umownym jest zapis w umowie, który nakłada na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego. Takie rozwiązanie może również pośrednio spowodować ograniczenie swobody konsumenta przy podejmowaniu decyzji o zrezygnowaniu z usług świadczonych przez JotaNet. Jest bowiem bardzo prawdopodobne, że abonent, który będzie miał świadomość obowiązku zapłaty kary, nie zdecyduje się na wypowiedzenie umowy.

Kolejnym paragrafem, który zwrócił naszą uwagę, jest paragraf 16 umowy. Zgodnie z jego brzmieniem klient nie ma prawa do zgłaszania jakichkolwiek roszczeń w stosunku do JotaNet z tytułu uiszczonych opłat. Oznacza to, że w przypadku, gdyby klient wpłacił omyłkowo firmie JotaNet zbyt wysoką kwotę pieniężną, nie będzie mógł domagać się jej zwrotu. Podobnie w sytuacji, gdyby JotaNet nieprawidłowo zaksięgowała wpłatę dokonaną przez abonenta - według tego zapisu w takiej sytuacji klient nie ma prawa domagać się od operatora dokonania prawidłowego przeksięgowania takiej wpłaty. Ten paragraf w sposób oczywisty narusza prawa przysługujące konsumentowi i powinien bezwzględnie zostać usunięty z umowy.

Sąd arbitralnie wyznaczony

Następnym paragrafem umowy, który jest niezgodny z kodeksem cywilnym, jest paragraf 18. Stanowi on, że strony godzą się, aby sądem właściwym do rozpatrzenia sporu był Sąd Rejonowy w Zabrzu. Zgodnie z art. 3853 pkt 23 kodeksu cywilnego stanowi on niedozwolony przepis umowny. Taki zapis bowiem narzuca rozpoznanie sprawy przez sąd, który wedle ustawy nie jest miejscowo właściwy. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego właściwym sądem do rozpoznania sporu jest bowiem sąd, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania lub - w przypadku sporu dotyczącego roszczenia z umowy - sąd miejsca wykonania umowy. Narzucenie klientowi właściwości sądu - w przypadku wytoczenia przez niego powództwa - będzie dla niego uciążliwe.

Warto zauważyć, że prawo telekomunikacyjne nakłada na operatora świadczącego usługi telekomunikacyjne obowiązek umieszczania w umowie odpowiednich informacji na temat cen usług oraz ich zakresu, a także postępowania reklamacyjnego. Sprawdźmy więc, czy umowa, którą chcemy podpisać, takie informacje zawiera.

3 KROKI

Co zrobić, gdy umowa lub regulamin zawiera niedozwolone klauzule

Odbiorca usług internetowych, który podpisał umowę i otrzymał regulamin udostępnienia sieci Internet, po stwierdzeniu, że dokumenty te zawierają niekorzystne dla niego klauzule, powinien:

1 Zwrócić się w trybie reklamacyjnym do operatora o usunięcie spornej klauzuli z umowy lub regulaminu

2 Zwrócić się do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie, czy wskazane przez niego zapisy w regulaminie nie stanowią klauzul niedozwolonych

3 Gdy operator nie usunie klauzuli, wnieść pozew do sądu o ustalenie, że określone zapisy w umowie nie wiążą konsumenta, gdyż w rażący sposób naruszają jego interesy

ANALIZA KROK PO KROKU

WĄTPLIWY ZAPIS UMOWY

Strony mają prawo pisemnego wypowiedzenia warunków umowy z zachowaniem trzymiesięcznego terminu wypowiedzenia. Jeśli jednak zleceniodawca wypowiada umowę w okresie trwania umowy na czas określony, zostanie obciążony karą w wysokości 200 zł.

CO TO OZNACZA

Konsument, który będzie chciał rozwiązać z operatorem umowę udostępnienia internetu zawartą na czas określony, będzie musiał zapłacić mu kwotę 200 złotych.

CZY JEST ZGODNY Z PRAWEM

Nie

Zapis jest niezgodny z prawem, albowiem nakłada wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z wykonania umowy. Kształtuje prawa konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. Zgodnie więc z art. 3851 kodeksu cywilnego taki zapis nie wiąże konsumenta.

REKOMENDACJA DLA KLIENTA

Klient przed podpisaniem umowy powinien spróbować negocjować z operatorem zmianę niekorzystnych dla niego zapisów w umowie

REKOMENDACJA DLA FIRM

Firma powinna przeredagować przepisy sprzeczne z prawami klientów lub dla nich niekorzystne

OPINIE

AGNIESZKA DOERING

specjalista w Delegaturze UOKiK w Katowicach

Wzorce umowne stosowane przez przedsiębiorców świadczących usługi z zakresu dostępu do internetu podlegają kontroli w trybie przewidzianym w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów oraz w kodeksie postępowania cywilnego, skutkiem czego w przypadku uznania ich abuzywnego charakteru jest wpis do prowadzonego przez prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. W przedmiotowym rejestrze znajduje się szereg klauzul, które były stosowane przez dostawców internetu. Analizując ich treść, do najbardziej typowych naruszeń należy zaliczyć ograniczanie odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie usługi przejawiające się w wyłączaniu odpowiedzialności za zależne od operatora przerwy w dostawie sygnału, nieprawidłowym wyznaczaniu wysokości należnej rekompensaty oraz ograniczaniu czasu, za który przysługuje odszkodowanie.

JACEK WĘSIERSKI

Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Aval-Consult w Gdańsku

W przypadku umów zawieranych z operatorami usług dostarczania internetu warto zwrócić uwagę przede wszystkim na postanowienia umowne (zawarte z reguły w regulaminach świadczenia usług), które dotyczą sposobu uiszczania płatności przez abonenta lub możliwości automatycznego wyłączenia usług w przypadku opóźnienia w płatności za usługi oraz odpowiedzialności operatora za przerwy w świadczeniu usług.

Odnosząc się do konkretnych przykładów stosowania w praktyce niedozwolonych klauzul, należy wskazać na postanowienia, które przewidują obowiązek zapłaty przez abonenta opłaty za korzystanie z usług internetowych niezależnie od tego, czy operator doręczył mu fakturę lub inny dokument będący podstawą wnoszenia, np. miesięcznych opłat. Przy podpisywaniu umowy z dostawcą internetu warto także zwrócić uwagę na wysokość odsetek, jaką operator może żądać od abonenta z tytułu opóźnienia w płatności.