Oszuści pierwotnie pisali w imieniu Krajowego Rejestru Sądownego i domagali się 200 zł. Przedsiębiorców ostrzegało przed nimi Ministerstwo Sprawiedliwości (patrz ramka). Naciągacze jednak się nie zniechęcili, a firmy ciągle mogą liczyć na niechcianą korespondencję.

Wszystko zaczyna się np. od aktualizacji danych firmy. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym taki wpis powinien trafić do Monitora Sądowego i Gospodarczego. Kiedy trafi, to można już liczyć na korespondencję od oszusta. List zaczyna się od przywołania podstawy prawnej działania KRS czyli art. 22 Konstytucji RP. Co ciekawe nie jest cytowana jego treść („Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”) . Dalej znajdziemy żądanie wpłaty 400 zł za dokonanie wpisu do Krajowego Rejestru Sadownego (uwaga na nadprogramową literkę n). Oszuści grożą też sankcjami przedsiębiorcom, którzy zignorują wezwanie. Powołują się na art. 21 par. 1 Kodeksu Spółek Handlowych z którego faktycznie wynika prawo sądu rejestrowego do rozwiązania spółki (w ściśle określonych przypadkach). Nie chodzi jednak o wpłatę pieniędzy za wpis…

KRS

KRS

źródło: Inne

Ostrzeżenie resortu sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości ostrzega, że na rynku funkcjonują firmy komercyjne przesyłające przedsiębiorcom oferty dokonania wpisu do prowadzonych przez siebie rejestrów. Wpis taki ma charakter czysto informacyjny lub reklamowy. Wezwania do zapłaty nadsyłane przez różne podmioty należy traktować więc jako ofertę komercyjną niezwiązaną z Krajowym Rejestrem Sądowym. Nieuiszczenie opłaty nie wywołuje żadnych skutków prawnych w Krajowym Rejestrze Sądowym.Zaleca się przedsiębiorcom rozwagę przed podejmowaniem współpracy z firmami oferującymi odpłatne wpisy do komercyjnych rejestrów sądowych.