statystyki

Cel uświęca środki, czyli skok stulecia i list żelazny

autor: Pruszyńska, Katarzyna Gajowniczek &#821124.07.2017, 07:46; Aktualizacja: 24.07.2017, 09:44

W dominującej dziś twardej politycznej narracji instytucja listu żelaznego wydaje się na pierwszy rzut oka nieco podejrzana, ponieważ oparta jest na umowie pomiędzy organem prowadzącym postępowanie a podejrzanym.

Reklama


Zawiera swoistą koncesję zasady sprawiedliwościowej na rzecz efektywności postępowania, polegającą na zaniechaniu stosowania tymczasowego aresztowania w zamian za deklarację dobrowolnego powrotu podejrzanego do kraju i poddania się z wolnej stopy wszelkim rygorom prowadzonego przeciwko niemu postępowania karnego. Bez gwarancji, że ostatecznie podejrzany nie trafi do więzienia. Czy warto z instytucji tej korzystać? To zależy od bilansu korzyści i strat. W perspektywie sprawiedliwościowej oraz związanej z efektywnością kosztami prowadzonych postępowań i nieuchronnością sankcji karnej.

Przed Sądem Okręgowym w Łodzi zapadł niedawno wyrok skazujący w sprawie dotyczącej napadu i przywłaszczenia blisko 8 mln zł konwojowanych w lipcu 2015 r. w Swarzędzu. To jeden z największych i najbardziej spektakularnych rabunków w Polsce po 1989 roku. Czterej oskarżeni skazani zostali za to przestępstwo na kary od 6 do 8 lat pozbawienia wolności. Tymczasem jeden z rzekomych współsprawców, dotychczas uznawany przez organy ścigania za zmarłego, ujawnił się za granicą i wyraził w mediach chęć powrotu do kraju i złożenia wyjaśnień. Powołał się przy tym na stworzoną przez ustawę karnoprocesową możliwość wydania przez sąd listu żelaznego jako gwarancji odpowiadania z wolnej stopy do czasu zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowania, wyrażając zarazem wolę skorzystania tej instytucji. Kodeks postępowania karnego w art. 281 i 282 przewiduje, że jeśli oskarżony, który chwilowo albo na stałe przebywa poza granicami kraju, co wykaże w sposób niebudzący dla sądu wątpliwości, złoży oświadczenie, że stawiać się będzie na wezwanie sądu lub prokuratora, sąd okręgowy może wydać mu list żelazny, umożliwiając powrót do Polski i udział w sprawie karnej w warunkach wolnościowych. Treścią owego oświadczenia musi być zadeklarowanie i spełnienie określonych obowiązków sprowadzających się do stawienia się na każde wezwanie sądu, a w postępowaniu przygotowawczym prokuratora, nieopuszczenia miejsca pobytu w kraju bez zgody organu, do którego dyspozycji pozostaje oraz nieutrudnianie w inny bezprawny sposób toczącego się postępowania.

Skuteczność listu żelaznego wzmocniona może być zastosowaniem przez sąd poręczenia majątkowego w określonej kwocie bądź innej formie zabezpieczenia, np. hipoteki na nieruchomości, co wyraża art. 283 k.p.k. Warto zaznaczyć, że często w praktyce stanowi conditio sine qua non jego wydania. Zadaniem owego poręczenia jest dodatkowe zabezpieczenie przed ewentualnym nieprzestrzeganiem przez oskarżonego warunków listu żelaznego przyjętych przez niego w umowie z sądem oraz w dalszej kolejności zabezpieczenie realności wdrożenia do wykonania kary wiszącej w perspektywie nad korzystającym z listu żelaznego. Jeśli oskarżony nie stawi się na wezwanie po jego wydaniu lub nie dotrzyma pozostałych przyjętych na siebie zobowiązań, sąd odwoła list żelazny i zastosuje tymczasowe aresztowanie. Wartość majątkowa udzielonego poręczenia majątkowego ulegnie wówczas przepadkowi lub ściągnięciu. Decyzje te wprawdzie podlegają zaskarżeniu do sądu, lecz wykonalne są z chwilą ogłoszenia.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama