Przypomnijmy – po unieważnionych negocjacjach na dostawę średnich samolotów dla VIP resort ogłosił, że zamierza kupić je z wolnej ręki. Decyzję tę zakwestionowały trzy firmy. W kwietniu Krajowa Izba Odwoławcza wydała wyrok, w którym uznała, że nie było podstaw do zastosowania takiego trybu. Orzeczenie zapadło już po zawarciu umowy z The Boeing Company. MON otrzymało od KIO zgodę na jej podpisanie jeszcze przed wydaniem ostatecznego rozstrzygnięcia ze względu na ryzyko utraty środków. W wyroku KIO poprzestała na stwierdzeniu naruszenia prawa, uznając, że przepisy nie pozwalają jej na unieważnienie umowy.

Orzeczenie to zostało zaskarżone do sądu zarówno przez MON, jak i firmę The Jet Business. Resort próbował dowieść, że miał prawo do zawarcia umowy z wolnej ręki, co – jak podkreślał – odgrywałoby dla niego duże znaczenie przy udzielaniu kolejnych zamówień. Sąd w przeważającej części oddalił tę skargę. Przede wszystkim uznał, że nie przedstawiono jakichkolwiek dowodów, które potwierdzałyby możliwość zastosowania trybu wolnej ręki.

– Obowiązek wykazania potrzeby udzielenia zamówienia z wolnej ręki spoczywał na zamawiającym – podkreślił w ustnych motywach wyroku sędzia sprawozdawca Paweł Kieta, dodając, że chodzi o materiał dowodowy, a nie zapewnienia pełnomocników. Te, choćby nawet odwołujące się do wiedzy eksperckiej, nie wystarczą.

MON przekonywało, że Boeing ma prawa wyłączne do dysponowania slotami produkcyjnymi maszyn Boeing B737-800. Sąd nie uznał tego za udowodnione. Jak podkreślił sędzia sprawozdawca, nie potwierdzili tego nawet przedstawiciele Boeinga, którzy choć przyznali, że musieliby wyrazić zgodę na użycie slotów, to nie stwierdzili jednoznacznie, że w żadnej sytuacji by jej nie udzielili.

Zarzuty podniesione w skardze The Jet Business nie zostały przez sąd zbadane, gdyż została ona wycofana przez firmę. Skład orzekający nie ocenił więc, czy mimo naruszenia prawa umowa jest ważna, czy powinna być unieważniona.

Sąd uwzględnił tylko jeden z pobocznych zarzutów MON – dotyczący odwołania wniesionego przez Altenrhein Aviation AG ze Szwajcarii. Zostało ono uwzględnione przez KIO, a zdaniem sądu powinno zostać odrzucone, gdyż firma ta nie wykazała interesu w uzyskaniu zamówienia. Dostarcza bowiem jedynie małe samoloty, tymczasem zamówienie dotyczyło średnich maszyn. 

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 4 lipca 2017 r., sygn. akt XXIII Ga 728/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia