Jedna z obywatelek poprosiła okręgową radę adwokacką o wskazanie, gdzie pewna osoba wykonywała zawód adwokata i od kiedy, czy pełniła jakieś funkcje w palestrze, kto był jej patronem oraz kiedy przestała być profesjonalnym pełnomocnikiem. Lokalny samorząd adwokacki odmówił, wskazując, że nie jest to informacja publiczna. Podobnie stwierdziła NRA. Argumentowały, że w świetle art. 115 par. 13 kodeksu karnego adwokat nie jest funkcjonariuszem publicznym. I nie ma powodu, aby informacje o nim były przekazywane przez samorząd. Wnioskodawczyni skierowała skargę do sądu.

Jej pełnomocnik, adwokat dr Paweł Litwiński, przekonywał, że argumentacja władz palestry jest błędna, bo to państwo powierzyło samorządowi adwokackiemu sprawowanie swoistego rodzaju władztwa. I że skarżąca nie żąda informacji o życiu prywatnym adwokata, lecz o jego poczynaniach zawodowych.

Sąd nie miał wątpliwości, że dr Litwiński ma rację. W ustnych motywach uzasadnienia wskazano, iż w niniejszej sprawie nie trzeba nawet sięgać do konstytucji. Wystarczy rzut oka na przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, a konkretnie na art. 4 i 6. Wynika z nich, że samorząd adwokacki nie miał prawa odmówić podania informacji obywatelowi o jednym z jego członków.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 19 maja 2017 r., sygn. akt II SA/Wa 88/17