Uczestnicy zgromadzenia nie mieli wątpliwości: celem działań rządu nie jest dokonanie prawdziwej reformy wymiaru sprawiedliwości, ale umożliwienie przeprowadzenia roszad kadrowych, dzięki którym politycy będą mogli podporządkować sobie sądownictwo. Dlatego też sędziowie sprzeciwiają się rządowym planom.

– Dostrzegamy, że w przedstawionych projektach znajdują się pewne pożądane zmiany, jak np. losowy przydział spraw sędziom. Nie zmienia to jednak tego, że większość z proponowanych rozwiązań łamie konstytucyjne zasady niezawisłości sędziów i niezależności władzy sądowniczej – tłumaczył Michał Laskowski, rzecznik prasowy SN.

Dodał, że sędziowie zdecydowali, iż nie mogą pozostawać bierni i wynika to wyłącznie z ich troski o stan praworządności w naszym kraju.

– My naprawdę nie robimy tego we własnym interesie. Dlatego też apelujemy, aby decydenci zastanowili się nad tym, czy rzeczywiście ich rozwiązania przysłużą się obywatelom – mówił Laskowski.

Jednocześnie zapewniał, że w sytuacji, gdy te apele nie przyniosą skutków, sędziowie nie będą podejmować żadnych ostrzejszych form sprzeciwu.

– Nie zamierzamy wzniecać rewolty – skwitował.

W uchwale podkreślono, że negatywnie poczynania rządzących w kwestii wymiaru sprawiedliwości oceniło również wiele gremiów zagranicznych.

– W tej chwili swój sprzeciw wyraziło m.in. kilkanaście rad sądowniczych innych krajów. Słowa krytyki popłynęły również od prezesów SN Unii Europejskiej – przypomniał rzecznik SN. Jego zdaniem każdy więc powinien samodzielnie ocenić, czy wszystkie te podmioty się mylą i tylko rządzący mają rację.

W uchwale pojawiło się również wezwanie m.in. do prezydenta oraz premiera, aby zainicjowali oni dyskusję na temat rzeczywistej i niezbędnej reformy wymiaru sprawiedliwości.

– Sędziowie SN wyrazili gotowość wzięcia w niej udziału – zapewnił Laskowski.

Rzecznik SN przyznał, że podczas zgromadzenia poruszany był wątek dotyczący niedawnego wystąpienia w Oksfordzie prof. Lecha Morawskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tam padły bowiem słowa, że m.in. sędziowie SN są skorumpowani.

– Nie był to jednak główny wątek. Jesteśmy oczywiście oburzeni tym, co się stało. Uważamy, że osoby reprezentujące trybunał powinny ponosić odpowiedzialność za swoje słowa – powiedział Laskowski.

Zgromadzenie nie zdecydowało się wydać żadnego oświadczenia w tej sprawie. Jak jednak zauważył rzecznik SN, nie jest wykluczone, że poszczególni sędziowie będą występować przeciwko prof. Morawskiemu na drogę sądową. On sam zapewnił, że takich planów nie ma, gdyż nie poczuł się jego słowami aż tak dotknięty.

Udział w zgromadzeniu wzięło 71 sędziów na 85 stanowisk. Jak ocenił Laskowski, frekwencja była więc ponadprzeciętna. Uczestnicy spotkania w kwestii podjęcia uchwały byli niemal jednogłośni – od głosowania wstrzymał się tylko jeden z nich.

Komisja Wenecka przyjrzy się prokuraturze

Komitet monitorujący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy zwrócił się do Komisji Weneckiej o przygotowanie opinii na temat polskiego prawa o prokuraturze, które weszło w życie na początku marca 2016 r. Chodzi o reformę, na mocy której m.in. doszło do połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz przyznania przedstawicielowi rządu rozległych kompetencji do ingerencji w śledztwa. To jeden z powodów, dla których ustawę krytykowano za upolitycznienie prokuratury. W ubiegłym miesiącu reformy wymiaru sprawiedliwości były też jednym z tematów wizyty delegatów Rady Europy w Polsce.