statystyki

Prezes SN Stanisław Zabłocki: Jesteśmy zmęczeni atakami. Ale jest w nas jeszcze wiele siły [WYWIAD]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz09.05.2017, 11:15; Aktualizacja: 09.05.2017, 11:17
Stanisław Zabłocki, prezes Sądu Najwyższego kierujący pracami Izby Karnej, sędzia SN

Stanisław Zabłocki, prezes Sądu Najwyższego kierujący pracami Izby Karnej, sędzia SNźródło: Dziennik Gazeta Prawna

- Chociaż wszyscy jesteśmy już zmęczeni nieustannymi, w lwiej części niesprawiedliwymi atakami na sądy w ogóle i na Sąd Najwyższy bezpośrednio, powtarzamy codziennie słowa z piosenki Wojciecha Młynarskiego: „Róbmy swoje!”. Najlepiej jak umiemy. Jesteśmy przekonani, że godną sędziego odpowiedzią na te ataki jest spokojna i jeszcze wydajniejsza praca - mówi w wywiadzie dla DGP Stanisław Zabłocki, prezes Sądu Najwyższego kierujący pracami Izby Karnej, sędzia SN.

Reklama


Od prawie dwóch lat jesteśmy świadkami sporu o kształt państwa. W tej debacie mają swój udział również sędziowie. A jednak mam wrażenie, że ich argumenty zupełnie nie trafiają do społeczeństwa.

Sędziowie niezbyt chętnie zabierają głos w mediach. To się wiąże z tym, że język debaty bardzo się w tej chwili zaostrzył. Niezwykle zbrutalizowanego języka używa się także podczas dyskusji na tematy prawne. I teraz proszę sobie wyobrazić rozmowę prawnika z jakimś politykiem. Ten pierwszy chce mówić spokojnym, zrównoważonym językiem, nawiązując wyłącznie do argumentów prawnych, a nie do populistycznych racji natury politycznej. Ten drugi wygraża zaś palcem, mówi podniesionym głosem, każdą frazę kończy niedopuszczającym sprzeciwu stwierdzeniem „i koniec, i kropka”. Jeżeli będę mówił tak, jak powinienem jako sędzia, a mój adwersarz będzie używał brutalnego języka, to albo w ogóle nie dojdę do głosu, albo zostanę przez słuchaczy odebrany jako osoba, która nie ma nic do powiedzenia lub kładzie uszy po sobie, bo nie znajduje kontrargumentów.

Może więc czas dostosować się do tonu narzucanego przez drugą stronę?

Sędziemu zabraniają tego zasady etyki i wykształcone przez wieki reguły godności zawodu. Czy naprawdę wyobraża sobie pani, że to ja zacznę w trakcie rozmowy wymachiwać paluchem i pokrzykiwać? Gdybym się jednak nawet na to zdobył, to następnego dnia ci sami politycy, którzy to czynią, postawiliby mi zarzut, że człowiekowi, który zakłada sędziowski łańcuch, nawet po jego zdjęciu nie wypada mówić takim tonem. A trudno się spodziewać, że nasz adwersarz dostosuje się do reguł gry, które naszym zdaniem powinny obowiązywać podczas prowadzenia dialogu na temat kształtu prawa. Zapewne dlatego sędziowie unikają tego typu konfrontacji.

Ale przed nadejściem obecnej ekipy był czas względnego spokoju. Nie ma pan wrażenia, że trzecia władza trochę ten okres przespała? Że mogła zbudować sobie szacunek w społeczeństwie?

To jest bardzo złożone zagadnienie. Po pierwsze, zbijanie kapitału politycznego na krytyce władzy sądowniczej zawsze było w modzie, a obecnie jedynie dramatycznie się nasiliło. Po drugie, łatwiej by mi było odpowiedzieć na to pytanie, gdyby wskazała pani jakieś konkretne zaniedbania. Mnie oczywiście nie trzeba przekonywać, że wszystko zawsze można zrobić lepiej, a nawet jeszcze lepiej. Z drugiej strony mam poczucie, że gdybyśmy się przyjrzeli konkretnym zarzutom stawianym obecnie sędziom, to doszlibyśmy do wspólnych wniosków, że nie jest tak, iż ta trzecia władza kompletnie nic nie zrobiła. Żeby dojść do takich wniosków, musielibyśmy jednak rozmawiać sine ira et studio, odwoływać się tylko do racjonalnych argumentów...

Takim konkretnym zarzutem jest stwierdzenie, że władza sądownicza po roku 1989 nie oczyściła się, tak jak chciał tego prof. Adam Strzembosz.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • igor(2017-05-09 15:13) Zgłoś naruszenie 1415

    No jeżeli za 10.000 złotych dobrze się żyje tylko na prowincji, to o czym tu dyskutować? SN potrzebuje po prostu przewietrzenia a raczej odmłodzenia i to jest cała tajemnica.

    Odpowiedz
  • Arek(2017-05-09 13:13) Zgłoś naruszenie 133

    Wzór cnót wszelakich.

    Odpowiedz
  • blumenalle(2017-05-09 14:17) Zgłoś naruszenie 138

    "PO było grupą przestępczą!" Tak oto, zupełnie niechcący, Bogusław Biedrzyński udowodnił, że po ośmiu latach nieprzerwanych rządów PO-PSL Polska istnieje jako PAŃSTWO PRAWNE równie realnie, jak granica syryjsko – węgierska, o której również wspomina Ewa Kopacz. Bestie w czarnych togach zniszczyły niejedno życie. Obojętność tej nadzwyczajnej kasty wobec krzywdy ludzi jest porażająca. Zbrodniarze z orłami na piersiach nadal orzekają w polskich sądach. Osądzamy togowych zbrodniarzy zagnieżdżonych w polskich sądach. http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/2080782958/Zbrodniarze-z-orlami-na-piersiach-nadal-orzekaja-w-polskich-sadach-Czesc-1.html

    Odpowiedz
  • bezmiar niesprawiedliwości(2017-05-09 17:51) Zgłoś naruszenie 1012

    Nadzwyczajna kasta w togach bardzo długo i sumiennie pracowała na "opinię" o sobie. Teraz gdy bolszewicy z PISiu czołgają ich na wszystkie strony to mało kogo to obchodzi. Lud wręcz przyklaskuje i ma ku temu konkretne powody. W Polsce do sądu nie idzie się po sprawiedliwość, ale po wyrok, a ten zależy już od wielu różnych czynników, a przede wszystkim humoru oraz przedziwnych interpretacji jak i powiązań bezkarnego nadzwyczajnego "kaściarza" w todze.

    Odpowiedz
  • och ach(2017-05-09 13:57) Zgłoś naruszenie 99

    Jak sobie czytam takie wypociny pisane przez sędziów sądu apelacyjnego (sąd dyscyplinarny I instancji): http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/orzeczenia3/sno%2033-16.pdf to myślę, że trzeba mieć niezły tupet i nie przejmować się niczym. Nadal ręka rękę myje. Na szczęście Sąd Najwyższy jako II instancja stanął na wysokości zadania. Problem w tym, że za takie pisanie sędziowie sądu apelacyjnego (krycie swojego) powinni mieć odrębne postępowanie dyscyplinarne. Dlatego jako obywatel nie będę was bronił. Brońcie się sami. Zacznę was bronić jak usuniecie ze swoich szeregó sędziów sądów, którzy piszą takie rzeczy i nic ale to nic im się nie dzieje.

    Odpowiedz
  • M(2017-05-09 12:35) Zgłoś naruszenie 919

    Etyka nie zabrania sędziemu udzielać wywiadu w DGP ? Pardon, Pan sam sobie orzeknie, w każdym przypadku będzie miał rację.

    Odpowiedz
  • efka(2017-05-09 17:54) Zgłoś naruszenie 77

    ta pani zz workiem kasy za "robienie lodów na prywaztyzacji szpitali to siedzi"? a zapomniałem zakochana była

    Odpowiedz
  • Mecek (2017-05-10 12:46) Zgłoś naruszenie 01

    Och. Ach. OOO. Wspaniały. Nadzwyczajny !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama