statystyki

Posłowie a niezależność władzy sądowniczej

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas08.05.2017, 07:27; Aktualizacja: 08.05.2017, 08:01
Kolejnym osłabieniem samodzielności sądów ma być obowiązek zasięgnięcia wiążącej opinii ministra sprawiedliwości przy powoływaniu sędziego wizytatora

Kolejnym osłabieniem samodzielności sądów ma być obowiązek zasięgnięcia wiążącej opinii ministra sprawiedliwości przy powoływaniu sędziego wizytatoraźródło: ShutterStock

Możliwość politycznego odwoływania sędziów pamiętamy z okresu stanu wojennego. Oczywiście tych tylko, którzy „nie dawali rękojmi należytego wykonywania zawodu”. Ci bowiem, którzy nic złego nie zrobili, nie mieli się przecież czego obawiać.

Reklama


Poselski projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (pUSP) zamierza dobrze sprawdzoną ścieżkę zaimplementować do sytuacji aktualnej. Przyznaje bowiem ministrowi sprawiedliwości – na zasadzie całkowitej uznaniowości lub też na podstawie ocennych przesłanek – prawo powoływania i odwoływania sędziów funkcyjnych. Zarazem projekt ten nie zawiera żadnej koncepcji popraw y jakości sądzenia, usprawnienia wymiaru sprawiedliwości, nie wprowadza czytelnych kryteriów awansowych dla sędziów czy ułatwień dla obywateli. Jedyne dokąd zmierza to istotne ograniczenie niezależności władzy sądowniczej od wykonawczej. Projektodawcy chcą to osiągnąć poprzez zwiększenie wpływu ministra sprawiedliwości na obsadzanie stanowisk w sądach powszechnych, poszerzenie nadzoru zewnętrznego oraz pośrednich instrumentów oddziaływania MS na sądy i na sędziów orzekających. Sposób i tryb prac nad tymi zmianami wskazują, iż pod postacią poselskiej inicjatywy kryje się w rzeczywistości projekt rządowy. Po raz kolejny zastosowano tryb uniemożliwiający przedstawienie opinii o planowanych rozwiązaniach uprawnionym podmiotom, w tym przedstawicielom środowiska prawniczego. Szkoda, że posłużono się fortelem, i zamiast zwiększać prawa i pozycję obywatela przed sądem, wzmacnia się pozycję i zakres uprawnień ministra „nad sądami”.

Podstawy do takiej oceny można mnożyć. Wystarczy wskazać, że prezesi sądów mają być nie tylko nominatami ministra sprawiedliwości, lecz również pozostawać w wieloaspektowej zależności od niego. Projektowane przepisy przewidują samodzielne uprawnienie MS do powoływania prezesów i wiceprezesów sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych, spośród sędziów dowolnego, wybranego przez siebie sądu. W tym nowych sędziów, którzy mogą być powołani w oparciu o kryterium 10 - letniego stażu w zawodach prawniczych, bez żadnych sensownych kryteriów awansowych (art. 64 pUSP). Dowolność decyzyjną ministra sprawiedliwości w wyłanianiu prezesów uzupełnia likwidacja obowiązku zasięgnięcia opinii zgromadzenia ogólnego sądów oraz brak związania opinią negatywną. Instytucjonalne uzależnienie prezesa i wiceprezesa sądu od ministra sprawiedliwości przejawia się także w możliwości uznaniowego ich odwołania, na podstawie całkowicie ocennych przesłanek, z pominięciem nawet negatywnej opinii Krajowej Rady Sądownictwa. W tym kontekście nie powinno dziwić, że w projekcie nie przewidziano żadnych regulacji precyzujących, w jakich przypadkach można stwierdzić niską efektywność działań prezesa lub wiceprezesa, niewywiązywanie się z obowiązków służbowych czy niemożności pogodzenia pełnienia przez nich funkcji z dobrem wymiaru sprawiedliwości. W sferze instytucjonalnej projektowane rozwiązania godzą w zasadę niezawisłości sędziów, skutkują oddemokratyzowaniem procedur, w istocie wprowadzając zależność władzy sądowniczej od wykonawczej z naruszeniem zasad przewidzianych w art. 2, art. 173, art. 178 ust. 1 konstytucji.

Przyznane ministrowi sprawiedliwości uprawnienia tworzą także instrumenty pośredniego indywidualnego oddziaływania na sędziów orzekających. Wpływ proponowanych zmian na pozycję „liniowego” sędziego trzeba bowiem oceniać z punktu widzenia poszerzenia uprawnień zależnych od ministra prezesów sądów powszechnych. Ci bowiem będą mieli możliwości powołania przewodniczącego wydziału nawet pomimo negatywnej opinii kolegium.


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • igor(2017-05-08 15:31) Zgłoś naruszenie 20

    Panowie autorzy dokładnie przeczytali projekt? Czy to rzeczywiście był ten sam projekt? Mam duże wątpliwości.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama