Jutro w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego oraz poselskiego projektu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Posłowie oraz rząd chcą, aby konsumenci, którzy rozwiązali umowę z operatorem przed czasem, zwracali proporcjonalnie ulgi, z których skorzystali przy zawarciu umowy.

- Proponowane zmiany są istotne z punktu widzenia ochrony praw konsumentów, czyli użytkowników usług telekomunikacyjnych. Z pewnością pomogą lepiej chronić klientów podczas sporów z przedsiębiorcami - komentuje Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Operatorzy, którzy chcą zmienić regulamin świadczenia usług, będą musieli informować konsumenta o treści zmian, a nie tylko o fakcie, że ona nastąpiła. Powstanie też obowiązek doręczenia abonentom na piśmie nowych zapisów regulaminu.

Posłowie i rząd są też zgodni co do tego, że usługę telekomunikacyjną powinno obejmować jedynie przekazywanie poczty elektronicznej, natomiast sama usługa poczty elektronicznej nie powinna być traktowana jako usługa telekomunikacyjna. Prezes UKE ma prowadzić centralną bazę numerów przeniesionych, z którą operatorzy publiczni sieci telefonicznych będą musieli się połączyć w celu aktualizacji.

- Stworzenie systemu wspierającego proces przenoszenia numerów było postulowane przez operatorów od dłuższego czasu - mówi Elżbieta Sadowska, rzecznik prasowy sieci Plus.

Natomiast do rejestru prowadzonego przez UKE będą wpisywani także przedsiębiorcy telekomunikacyjni nieposiadający siedziby na terytorium RP, a prezes UKE przejmie dane telekomunikacyjne od upadłego operatora.

Rządowy projekt nowelizacji nakłada na prezesa UKE, wiele nowych obowiązków. Dotyczą one ustalania opłat z tytułu dostępu telekomunikacyjnego czy oferowania usług na warunkach hurtowych w celu ich dalszej odsprzedaży przez innego przedsiębiorcę. Z kolei poselski projekt przyznaje prezesowi UKE nowe uprawnienia. Ma on rozstrzygać spór między operatorami w przypadku niepodjęcia przez nich negocjacji lub upływu określonego przez prezesa UKE terminu zakończenia negocjacji. Posłowie chcą, by UKE miał również możliwość ustalenia maksymalnej wysokości opłat stosowanych przez operatora oraz zgłaszania sprzeciwu do cennika, regulaminu czy wzoru umowy.