Pod koniec grudnia prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Zastrzeżenia prezydenta dotyczą m.in. przepisu zobowiązującego go do powoływania sędziów w określonym terminie (w ciągu miesiąca od dnia przesłania wniosku przez Krajową Radę Sądownictwa).

Zdaniem L.Kaczyńskiego przepis jest niezgodny z konstytucją, która stanowi, że "sędziowie są powoływani przez prezydenta RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony". Lech Kaczyński podkreśla, że konstytucja nie określa terminu, w jakim "prezydent korzystać powinien z przyznanego mu uprawnienia".

"Prezydent zaatakował konkretny zapis, ale zawetował całość, więc można szukać rozwiązań, które by uwzględniały jakiś punkt widzenia prezydenta, jeśli okaże się, że gdzieś mogą istnieć wątpliwości natury konstytucyjnej" - mówił marszałek Sejmu w poniedziałek w TVN24.

Komorowski: jeżeli coś miało być niekonstytucyjne, to prezydent na ogół wysyłał to do TK

Marszałek podkreślił, że weto prezydenta do 14. ustawy "jest w jakimś szeregu takich samych działań, wet, które były motywowane czysto politycznie". "Dopuszczam jednak możliwość, że jest tu obszar szukania rozwiązania bardziej merytorycznego" - dodał Komorowski.

Dopytywany kiedy weto do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury będzie głosowane, marszałek odparł, że "po konsultacji z klubami" i "po zorientowaniu się, czy widzą możliwość odrzucenia weta".

"Jeśli tak, to skieruję to pod głosowanie jak najszybciej. Jeśli się okaże, że jest wola poprawiania czegoś w ustawie, to znajdziemy inny tryb działania" - zaznaczył Komorowski.

Ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury wprowadza nowy model aplikacji sędziowskich i scentralizowanego kształcenia kadr na potrzeby sądownictwa i prokuratury. KSSiP ma zastąpić działające dotychczas Krajowe Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury. Ustawa reguluje także kwestię asesorów sądowych. Instytucję tę za niezgodną z konstytucją uznał w ubiegłym roku Trybunał Konstytucyjny.

Odrzucenie prezydenckiego weta wymaga większości 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.